Mówi się często, że nie ma miłości bez zazdrości. Nawet badania przeprowadzone w Stanach Zjednoczonych wskazują, że związki, w których partnerzy są wzajemnie o siebie zazdrośni, trwają dłużej niż te, w których zazdrość nie jest obecna albo nie manifestuje się tak bardzo. Czy w prawdziwym uczuciu zawsze musi być miejsce dla odrobiny zazdrości? Zdrowa zazdrość cementuje związek, gdyż stanowi sygnał, że partnerom wzajemnie na sobie zależy. Problem pojawia się, kiedy zazdrość przybiera niezdrowe rozmiary, a życie dwojga osób koncentruje się na kontrolowaniu partnera. Związek zaczyna powoli przypominać życie w klatce, brakuje oddechu, swobody, wolności. Jak widać, zazdrość zazdrości nie równa.