Sprawdź, jak wybrać prawdziwy ser żółty

Wybór sera żółtego nie jest łatwy. Sklepowe półki uginają się pod ciężarem wyrobów seropodobnych. Jak poznać czy ser, który kupujesz jest prawdziwy?

Ser żółty składa się tylko z trzech składnikówSer żółty składa się tylko z trzech składników
Źródło zdjęć: © 123rf
Dorota Mielcarek

Prawdziwy ser żółty

Ser żółty lubią wszyscy. Jemy go na kanapkach, pizzy, zapiekankach. Polacy kochają jego smak. Nic dziwnego, jest pyszny i łatwodostępny.

Standardy Unii Europejskiej określają ser jako produkt, który składa się wyłącznie z mleka. Żeby wyprodukować kilogram sera żółtego trzeba zużyć 10-12 litrów mleka. Dobrej jakości ser powinien powstawać z najlepszego i świeżego mleka. Po odciągnięciu serwatki dochodzi do fermentacji beztlenowej. Sery leżakują w stałej temperaturze od kilku dni do nawet kilkunastu lat. Stąd też jego cena - prawdziwe sery kosztują od 25 zł/kg.

Jak kupić dobry ser?

Istnieje złota zasada wyboru sera. To, co można nim nazwać składa się jedynie z trzech składników: mleka, soli i bakterii kwasu mlekowego. Prosty skład, dzięki któremu można być pewnym, że to co kupujesz to prawdziwy ser.

Jak wybrać dobry ser?

Zwróć uwagę na napis na opakowaniu. Tylko na oryginalnych serach składających się z trzech składników jest słowo "ser", cała reszta to produkty seropodobne, do których producenci dodają tłuszcze roślinne, w tym utwardzony olej palmowy. Aż włos jeży się na głowie. Do produktów mających przypominać ser dodaje się także mleko w proszku, serwatki, barwniki i konserwanty.

Na opakowaniu zamiast nazwy produktu znajdują się napisy "edamski", "gouda" czy "ementaler", co może wprowadzić klienta w błąd.

Producencie wyrobów seropodobnych dokładają wszelkich starań, żeby ich produkt wyglądał jak prawdziwy ser żółty, dlatego używają barwnika, aby nadać mu żółtawy kolor.

Ilość dziur nie jest wyznacznikiem jakości. Są one efektem działania bakterii mlekowych i od szczepu zależy wielkość, kształt i ilość dziurek w serze - może też nie być ich wcale, jeśli bakterie nie wytwarzają gazu.

Przed zakupem zawsze warto szczegółowo przeanalizować skład, żeby się nie rozczarować lub nie nabawić alergii pokarmowej.

Jaki ser dać dziecku?

Sery, te prawdziwe, są dobrym źródłem wapnia i fosforu – pierwiastki te przyczyniają się do budowania mocnych zębów i kości. Nie przesadzaj z ilością. Podając dziecku ser żółty pamiętaj, że dwa plasterki pokrywają połowę dziennego zapotrzebowania na wapń i fosfor dla dziecka w wieku 1-3 lat.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie
To imię królów, papieży i wielkich twórców. W Polsce wciąż nie wychodzi z mody
To imię królów, papieży i wielkich twórców. W Polsce wciąż nie wychodzi z mody
Tak naprawdę nazywała się Violetta Villas. W 2025 r. nikt tak nie nazwał córki
Tak naprawdę nazywała się Violetta Villas. W 2025 r. nikt tak nie nazwał córki
Chroni także chłopców. Ryzyko nowotworów spada o połowę
Chroni także chłopców. Ryzyko nowotworów spada o połowę
Objawy zmyliły lekarzy. To był nowotwór wątroby
Objawy zmyliły lekarzy. To był nowotwór wątroby
Przyznało się 60 proc. badanych. Zadziwiające wnioski z raportu dot. komunii
Przyznało się 60 proc. badanych. Zadziwiające wnioski z raportu dot. komunii
Najlepsza gra dla dziecka? Ekspert: Jest jeden haczyk
Najlepsza gra dla dziecka? Ekspert: Jest jeden haczyk
Imię geniuszy i królów. Nosi je ponad 460 tys. Polaków
Imię geniuszy i królów. Nosi je ponad 460 tys. Polaków
Po mamie, czy po tacie? Oto po kim dziedziczymy inteligencję
Po mamie, czy po tacie? Oto po kim dziedziczymy inteligencję
Czy dziecko powinno spać z rodzicami? Pediatrzy wyjaśniają raz na zawsze
Czy dziecko powinno spać z rodzicami? Pediatrzy wyjaśniają raz na zawsze
Imię składające się z jednej litery. W Polsce noszą je dwie kobiety
Imię składające się z jednej litery. W Polsce noszą je dwie kobiety
Nowe podręczniki i zmiany w nauczaniu. Nauczyciele mają wątpliwości
Nowe podręczniki i zmiany w nauczaniu. Nauczyciele mają wątpliwości
Coś tu nie pasuje. Bystrzak od razu widzi te błędy
Coś tu nie pasuje. Bystrzak od razu widzi te błędy