Gdybym nie pomyliła psów (recenzja)

Gdybym przedwczoraj nie pomyliła psów, nic by się nie wydarzyło. Nie ukradziono by mi roweru, nie skręciłabym nogi i… - tak zaczyna się pierwszy rozdział książki o dziewięcioletniej Tildzie. Dziewięcioletnią Tildę wychowuje mama. Jej sposobem ucieczki przed problemami są najwyraźniej nieustanne przeprowadzki. Tilda stale zmienia więc otoczenie, co nie jest dla niej sprawą łatwą. Dziewczynka z kolei próbuje radzić sobie z problemami uciekając w świat wyobraźni i - niestety - kłamstwo.

Gdybym nie pomyliła psów (recenzja)Gdybym nie pomyliła psów (recenzja)
Źródło zdjęć: © 123rf

Jej opisane w książce przygody zaczynają się od absurdalnej - wydawałoby się - sytuacji, od pomylenia psów. Zamiast małej Pchełki odchodzi spod sklepu z labradorem Lidą (Busterem). Kolejne kłamstwa miast przybliżyć, oddalają ją od wyjaśnienia pomyłki. Co wydarzy się, kiedy dziewczynka w końcu zdecyduje się wyjawić prawdę?

Dydaktyczne przesłanie bardzo gładko wplecione jest w wartką, intrygującą historię. Na początku każdego rozdziału autorka dodatkowo rozbudza ciekawość czytelnika (bądź słuchacza). Opowieść za każdym razem rozpoczyna od słowa "gdybym" i jednocześnie wskazuje na konsekwencje jakiegoś wydarzenia. Historia Tildy tak bardzo wciągnęła moją pięcioletnią córeczkę, Ulę, której codziennie czytałam jeden rozdział na dobranoc, że za każdym razem próbowała namówić mnie byśmy sprawdziły, co będzie się działo dalej. A przynajmniej, żebym przeczytała zapowiedź kolejnego rozdziału, czyli np. Gdybym się nie zgubiła, nie spotkałabym Sary i jej babci.

Dialogi i opisy są zrozumiałe nawet dla pięciolatki (choć książka przeznaczona jest raczej dla nieco starszych dzieci, będących w wieku bohaterki).Tylko jedna rzecz wzbudziła moje wątpliwości: czytając na głos starałam się omijać lub nieco łagodzić określenia typu "niech to szlag trafi", "co za idiota", "cholera".

Ula bardzo żałowała, że historia o Tildzie tak szybko się skończyła. Ogromnie ucieszyło ją to, gdy dowiedziała się, że niebawem będziemy mogły sięgnąć po drugą część przygód Tildy noszącą tytuł "Gdybym nie zrobiła z taty astronauty". Z własnej inicjatywy narysowała ilustrację do książki, uwzględniając różne zapamiętane szczegóły, jak np. kolory domów, w których mieszkali bohaterowie opowiadania.

Źródło artykułu: WP Parenting
Wybrane dla Ciebie
To imię królów, papieży i wielkich twórców. W Polsce wciąż nie wychodzi z mody
To imię królów, papieży i wielkich twórców. W Polsce wciąż nie wychodzi z mody
Tak naprawdę nazywała się Violetta Villas. W 2025 r. nikt tak nie nazwał córki
Tak naprawdę nazywała się Violetta Villas. W 2025 r. nikt tak nie nazwał córki
Chroni także chłopców. Ryzyko nowotworów spada o połowę
Chroni także chłopców. Ryzyko nowotworów spada o połowę
Objawy zmyliły lekarzy. To był nowotwór wątroby
Objawy zmyliły lekarzy. To był nowotwór wątroby
Przyznało się 60 proc. badanych. Zadziwiające wnioski z raportu dot. komunii
Przyznało się 60 proc. badanych. Zadziwiające wnioski z raportu dot. komunii
Najlepsza gra dla dziecka? Ekspert: Jest jeden haczyk
Najlepsza gra dla dziecka? Ekspert: Jest jeden haczyk
Imię geniuszy i królów. Nosi je ponad 460 tys. Polaków
Imię geniuszy i królów. Nosi je ponad 460 tys. Polaków
Po mamie, czy po tacie? Oto po kim dziedziczymy inteligencję
Po mamie, czy po tacie? Oto po kim dziedziczymy inteligencję
Czy dziecko powinno spać z rodzicami? Pediatrzy wyjaśniają raz na zawsze
Czy dziecko powinno spać z rodzicami? Pediatrzy wyjaśniają raz na zawsze
Imię składające się z jednej litery. W Polsce noszą je dwie kobiety
Imię składające się z jednej litery. W Polsce noszą je dwie kobiety
Nowe podręczniki i zmiany w nauczaniu. Nauczyciele mają wątpliwości
Nowe podręczniki i zmiany w nauczaniu. Nauczyciele mają wątpliwości
Coś tu nie pasuje. Bystrzak od razu widzi te błędy
Coś tu nie pasuje. Bystrzak od razu widzi te błędy