Toy Story (recenzja)
Film, a w zasadzie bajka, bawi do łez. Przedstawia uosobione zabawki, które przeżywają rozterki, mają swoje problemy, niczym ludzie. Generalnie rzecz biorąc to nie personifikacja zabawek, ale „zabawkizacja” nas - zabieganych, wciąż dokądś zmierzających homo sapiens. „Toy Story” ściera ze sobą dwa rodzaje postaci: Chudego - przestarzałą zabawkę, która prócz inteligencji i pięknej „duszy” niczym namacalnym nie imponuje oraz Buzza Astrala, który mimo wielu gadgetów, jakimi został opatrzony, zapewne w jakiejś chińskiej fabryce, nie dopuszcza do siebie informacji, iż jest zabawką. Różnica charakterów, wizji świata i słabości - zupełnie jak na naszym ziemskim padole…
W bajce zachwyca także komizm słowny. Niby normalne dialogi, a jednak każdy ma swoją wisienkę na torcie, coś małego a kunsztownego, ważnego lub po prostu bawiącego do łez. Dodatkowo patrząc na niektóre zabawki budzi się w widzu sentyment, przypomnienie posiadanego niegdyś majątku w postaci klocków, pacynek, lalek, żołnierzyków. To taki powrót do przeszłości i reanimacja przeczucia z dzieciństwa, że „Moje zabawki przecież żyją”.
„Toy Story”, prócz pokazania widzowi w przezabawny sposób bohaterów, przekazuje również piękną i wzruszającą historię. To wielka przygoda oparta na sporej garści nieporozumień i niedomówień między głównymi bohaterami. Mimo pewnego monotematyzmu film wciska w siedzenie, nie pozwala go wyłączyć. Hipnotyzuje delikatnością i wciąga pięknie opowiedzianą tytułową „story”, w której prym wiedzie „toy”.
Dla kogo? Dla wszystkich. Dla dzieciaków to fajna zabawa, dla dorosłych - coś więcej.
Powrót do dzieciństwa, zobaczenie siebie samego w krzywym zwierciadle, odszukanie własnej osoby w którymś z bohaterów. Brak tu bariery wiekowej, film zapewne każdemu przypadnie do gustu.
Edycja, po którą polecam państwu sięgnąć, jest wyjątkowa. Prócz kultowego filmu zawiera w sobie także mnóstwo dodatków - zwiastun nowego „Toy Story 3”, sekrety Pixara, dziennik pokładowy Buzz’a oraz inne. Zatem: POLECAM, POLECAM, POLECAM trzykrotnie. Nic nad to dodawać nie trzeba, bo kultowe filmy po prostu więcej słów nie potrzebują...
Ewelina Niestrawska-Mazur
Toy Story
dystrybucja CD Projekt


