"Wszystkie dzieci nasze są". Byłam wolontariuszką w Skopje
”J****e brudasy, śmieci, śmierdziuchy” - wzdrygam się, gdy to słyszę. Jak można powiedzieć tak o dzieciach? Niestety takie są opinie o Romach. W Skopje można było spotkać żebrzące dziecko w piżamie w środku nocy, palącego 5-latka czy zupełnie nagiego 13-latka bawiącego się w miejskim parku. To wszystko w XXI w. w centrum Europy. Wyjazd do Skopje na pewno poszerzył mój światopogląd, ale też mną wstrząsnął. Opowiem wam historię wolontariatu na rzecz bezdomnych dzieci w samym sercu Bałkanów.