Taka noc zdarza się tylko raz!
Tort domowej roboty, osiemnaście pastelowych świeczek, symboliczna lampka szampana i prezent w postaci zegarka („przyda się podczas matury”) – urodzinowe przyjęcie w gronie rodziny przebiega zwykle według sprawdzonego schematu. Kolejność wydarzeń jest przewidywalna aż do bólu, czyli jest przyjemnie, ale z punktu widzenia jubilata – raczej nudno. Tego samego zdania była 37-letnia matka dwojga dzieci, Angielka Nicola Austen, dlatego „osiemnastkę” swojej córki postanowiła celebrować w stylu godnym gwiazd.