Izba przyjęć oczami położnej. Szokujące historie z porodówek w Polsce
Praca położnej nie jest łatwa, dlatego w zawodzie zostają kobiety z powołaniem. Jedna z nich opowiada nam historie, które wprawiły ją w osłupienie, choć na bydgoskiej porodówce pracuje już od kilku lat. Jak zaznacza na początku naszej rozmowy, położne pracują nie tylko na porodówce. - Jesteśmy też na patologii ciąży, oddziale poporodowym, noworodkowym i ginekologii – mówi położna Kasia. Wbrew pozorom najciekawsze historie nie dzieją się na porodówce, a na izbie przyjęć. W szpitalach jest odrębne miejsce od SOR-u zwane izbą przyjęć ginekologoczno-położniczą. Co się kryje za jego drzwiami? My jesteśmy w szoku! Zobacz także: Nie została Nutellą. Urzędnicy odmówili zarejestrowania takiego imienia