Dziecko nie potrzebuje idealnej mamy. Ty też nie musisz nią być
Najpierw są dwie kreski. Potem radość, wzruszenie i pierwsze nieśmiałe plany. A chwilę później ktoś bardziej w macierzyństwie doświadczony wysyła ci długą listę wyprawkową. Okazuje się, że zanim urodzisz, powinnaś zostać specjalistką od pieluszek, snu, karmienia, wanienek i zarządzania projektem pod kryptonimem "idealne macierzyństwo". Tylko czy aby na pewno?
M. Rosmanowska