Monika chciała odlecieć. Zdiagnozowano u niej autyzm
Liczą się z tym, że zwykłe zakupy mogą zakończyć się poszukiwaniami Moniki po osiedlu. Wytrzymują złowrogie spojrzenia osób w autobusie, gdy córka po raz kolejny dostaje ataku agresji i krzyczy. Cierpliwie znoszą, gdy ich gryzie i kopie. Scena jak z filmu? Nie, to codzienność rodziny z autystycznym dzieckiem.