Kieszonkowe jak średnia krajowa. "W czasie przerwy obiadowej wydają minimum 50-60 zł"
- Sześć pudełek z pizzą, które zamówił Igor, przyszło w czasie lekcji matematyki. 14-latek odebrał telefon od kuriera i bez pytania wyszedł w trakcie zajęć zapłacić za przesyłkę - opowiada nauczycielka. Zareagowała oburzeniem na zachowanie chłopca i nie pozwoliła na lekcji zjeść, w szkole wybuchła afera. "Nauczycielka po prostu zazdrości, że kieszonkowe naszego syna jest większe niż jej pensja” - powiedzieli rodzice Igora.