Gdy kobiety przez 9 miesięcy ciąży przygotowują się do porodu, dowiadują się też, jak powinien on przebiegać. Słyszą o tym, że mogą urodzić dziecko w towarzystwie osoby bliskiej. Że nie muszą obawiać się cierpienia, gdyż istnieje co najmniej kilka metod łagodzenia bólu porodowego. Mówi się im, iż personel medyczny powinien konsultować z nimi wszelkie poczynania i przeprowadzać je z poszanowaniem woli i godności pacjentki. Niestety, wiele z tych kobiet, po porodzie, może opowiedzieć mrożące krew w żyłach historie o tym, jak zostały całkowicie uprzedmiotowione i pozbawione prawa do samostanowienia na sali porodowej. Czemu tak się dzieje? Głównie dlatego, że kobiety nie znają swych praw. Ponadto, pełne troski o swoje dziecko, niejednokrotnie przyjmują bierną pozycję, godząc się na wszystko. Jest to zrozumiałe, jednak, by porody w Polsce odbywały się w ludzkich warunkach, zawsze, niezależnie od rankingów i akcji społecznych, rodzące powinny walczyć o swoje prawa.