Ranek. Obudziłaś się przed dzieckiem. Cierpliwie czekasz na znak sygnał, że i ono wstało. Pojawia się refleksja, że oto jesteście już razem osiem miesięcy. Poznaliście się, ustaliliście własny rytm, wiesz, czego maluch potrzebuje do szczęścia. Jednym słowem, znacie się jak łyse konie, mimo że o konwersacji nie ma mowy. Oho, zdaje się, że potomek otworzył oczy. Czas wstać i rozpocząć dzień, jak co dzień. I wstajesz kompletnie nieświadoma, jaką niespodziankę przygotowało dziecko.