Biorą kredyty, żeby mieć dziecko. "20 tysięcy złotych to bardzo niewiele"
Dotychczasowy brak rządowej refundacji in vitro sprawił, że niepłodne pary musiały pokrywać wydatki związane z leczeniem z własnej kieszeni. Nie wszystkich było na to stać. - Pragnienie dziecka jest tak silne, że mimo wysokich kosztów wiele par łapie się różnych możliwości. Czasem wiąże się to z zaciągnięciem kredytu, podjęciem dodatkowej pracy, wyjazdem za granicę. Bywa, że na leczenie metodą in vitro zrzuca się cała rodzina - wylicza Marta Górna ze stowarzyszenia "Nasz Bocian".