Rodzice wpadli w panikę. "Podawanie tego dziecku to dla mnie szaleństwo"
Sytuacja w Ukrainie wymusiła podjęcie kroków, które w razie katastrofy nuklearnej zminimalizują skutki promieniowania. Władze zadecydowały o zabezpieczeniu tabletek jodku potasu i ewentualnym podaniu go obywatelom, w tym dzieciom. Wielu rodziców już się buntuje, a niektórzy szukają alternatyw dla jodku potasu. - Nie dziwię się ludziom, w tym rodzicom małych dzieci, że są zaniepokojeni, że czują się skonfundowani i przerażeni. Od katastrofy jądrowej w 1986 roku nie mieliśmy dotąd podobnej sytuacji – przyznaje dr Magdalena Cubała-Kucharska.