"Jestem jego lekarką, pielęgniarką, nauczycielką i rehabilitantką". Agnieszka Jóźwicka, mama niepełnosprawnego Olka, mówi, co myśli o wyroku TK
Wraz z przyjściem na świat ciężko chorego dziecka, jej życie z dnia na dzień wywróciło się do góry nogami. Musiała zrezygnować z mieszkania i pracy, by móc opiekować się synkiem, któremu lekarze nie dawali szans na przeżycie. Jak twierdzi, nie żałuje, że urodziła niepełnosprawne dziecko. - Ale ja miałam wybór, miałam oparcie w rodzinie i mężu. Nie każda kobieta je ma. Żaden polityk nie powinien zmuszać kobiet do narodzin dzieci z nieuleczalnymi wadami płodów - mówi Agnieszka, mama 4,5-letniego Olka, nawiązując do czwartkowego orzeczenia TK dotyczącego niekonstytucyjności aborcji eutanatycznej.