Błędy w pielęgnacji noworodka
1. W szkole rodzenia spotkałam się z opinią położnej, że przy codziennej pielęgnacji nawet nieporadni rodzice nie zrobią krzywdy dziecku. Czy tak jest faktycznie?
- Jeżeli dziecko jest zdrowe, czyli nie ma żadnych zaburzeń rozwojowych, to według mnie rodzice swoim postępowaniem nie wyrządzą dziecku żadnej krzywdy. Oczywiście pod warunkiem, że postępują ostrożnie i delikatnie, nie robiąc nic na siłę. Jednak powielanie nawet drobnych błędów pielęgnacyjnych, które sumują się może niekorzystnie wpływać na przyszłe tzw. wzorce ruchowe dziecka. Ponadto właściwa pielęgnacja dostarcza dziecku prawidłowych doświadczeń sensomotorycznych. Dlatego warto poznać zasady pielęgnacji niemowlęcia. Pozwoli nam to uniknąć tego rodzaju błędów.
- W niektórych szkołach rodzenia organizowane są zajęcia dotyczące pielęgnacji niemowlęcia. Zazwyczaj jest to jednak inicjatywa samej szkoły. To cenne, bo moim zdaniem, rodzice powinni korzystać z pomocy fizjoterapeuty, aby nauczyć się prawidłowej pielęgnacji. Dlaczego? Ponieważ zazwyczaj popełniają zbyt wiele błędów pielęgnacyjnych, z czego po prostu nie zdają sobie sprawy. Dzieje się tak również dlatego, że położne nie są uczone pielęgnacji wg zasad NDT. Z tego powodu zazwyczaj nie zwracają uwagi na mechanizmy wzorców postawy oraz ruchu, chyba że spotkały się z nimi przy pielęgnacji własnych pociech.
- Niemowlę powinno rozwijać się... ładnie. Może to śmieszne określenie, ale tak jest. Ruchy dziecka powinny być ładne, czyli płynne, eleganckie, harmonijne. Jeżeli takie nie są, powinno to być sygnałem dla rodziców, że dobrze byłoby zwrócić się do specjalisty (lekarza lub fizjoterapeuty).
- Z problemem możemy mieć do czynienia wtedy, gdy dziecko ma trudności ze zmianą ułożenia główki, czyli przełożeniem jej na drugą stronę. W pierwszych tygodniach życia jest to oczywiście trudne ze względu na etap rozwoju dziecka. Ale nawet wtedy prawidłowo rozwijający się noworodek, a później niemowlę, przekłada główkę na obie strony. Od około trzeciego miesiąca życia dziecko powinno móc swobodnie zwrócić główkę na bok (w jedną i drugą stronę), wrócić z tego ułożenia, przejść do innego, zatrzymywać główkę na środku (dowolnie długo zwłaszcza, gdy w zasięgu wzroku, np. wisi zabawka; im starsze, tym dłużej i swobodniej).
- Przy zapobieganiu tego typu problemom ważna jest prawidłowa pielęgnacja dziecka: układanie, podnoszenie, noszenie, ubieranie dziecka w odpowiedni sposób.
- Jeżeli prawidłowa pielęgnacja wydaje się niewystarczająca, powinni skontaktować się z terapeutą, który powie, na co szczególnie zwrócić uwagę.
- Wtedy, gdy dziecko za długo przebywa w jednej pozycji, układa się na jedną stronę (wygina w literkę C), jeżeli ma trudności ze zmianą pozycji, jeśli nie utrzymuje (lub utrzymuje z trudem) innych pozycji i ucieka w tą jedną, w której najczęściej przebywa. Należy wówczas koniecznie skonsultować się ze specjalistą. Jeżeli nie ma zaburzeń rozwojowych (neurologicznych), to w wielu przypadkach wystarczy jedna lub kilka wizyt terapeuty i odpowiednia pielęgnacja w domu. Pomoc specjalisty bywa potrzebna, by odpowiednio zaktywizować dziecko i pobudzić jego rozwój.
- Przyczyną tego typu ułożeń bywa niedojrzałość układu nerwowego, który może rozwijać się wolniej niż cały organizm. Niekiedy jest to też pozostałość po ułożeniu się dziecka w brzuchu mamy. Czasem jednak przyczyną mogą być poważniejsze zaburzenia rozwojowe, np. różnego stopnia uszkodzenia układu nerwowego.
- Jeżeli przyczyną asymetrii nie jest uszkodzenie centralnego układu nerwowego, zwykle wystarczyć może odpowiednia pielęgnacja dziecka i niewielka interwencja (pomoc konsultacja) terapeuty. Jeśli natomiast doszło do uszkodzenia centralnego układu nerwowego - co musi stwierdzić lekarz - to pomoc specjalisty i terapeuty będzie niezbędna.
- Według mnie, nie ma konkretnych wskazań do zastosowania tylko jednej z tych metod. Jeśli dziecko wymaga terapii, to wskazane jest, aby spróbować rehabilitacji każdą z nich. Może zareagować dobrze na jedną, a źle na drugą z tych metod. Moim zdaniem każda z nich ma swoje plusy.
11. Niektórzy twierdzą, że kontakt ze zwierzętami, np. psem lub kotem sprzyja rozwojowi ruchowemu dziecka. Czy to prawda?
- Też uważam, że kontakt ze zwierzęciem zawsze korzystnie wpływa na dziecko, o ile oczywiście nie ma ono alergii. Taki kontakt dostarcza bardzo wielu bodźców i korzystnie wpływa na rozwój dziecka na każdym etapie jego życia. Obecność zwierząt w domu wpływa nie tylko na motoryczny, ale również na rozwój psychiczny i rozwój społeczny dziecka.
Dziękuję za rozmowę.
Z innymi radami Magdaleny Bojarun możesz się zapoznać pod adresem http://parenting.pl/rehabilitacja
Anna Mayer
Artykuły NHN (Naturalna higiena niemowląt)
Nauka korzystania z nocnika jest dla dzieci dużym wyzwaniem, ale dzięki kilku prostym wskazówkom można znacznie ułatwić ten proces.

Nocnik dla dziecka to duża zmiana dla malucha i rodziców. Nauka korzystania z nocnika może trochę potrwać, dlatego rodzice muszą uzbroić się w cierpliwość.
NHN (Naturalna higiena niemowląt), czyli inaczej wychowanie bezpieluchowe, polega na tym, że rodzice starają się obserwować potrzeby dziecka i na nie reagować. Takie podejście jest promowane przez ...

