Współczesne metody diagnostyki preeklampsji

Preeklampsja (inaczej stan przedrzucawkowy) stanowi zagrożenie dla zdrowia i życia zarówno kobiety w ciąży, jak i jej nienarodzonego jeszcze dziecka. Im wcześniej zostanie ona rozpoznana, tym większe są szanse na doprowadzenie ciąży do szczęśliwego rozwiązania.

Zobacz film: "Jak dbać o siebie w czasie ciąży?"

Stan przedrzucawkowy, nazywany kiedyś zatruciem ciążowym, jest zespołem objawów pojawiających się po 20 tygodniu ciąży lub też po porodzie. Charakterystyczne dla stanu przedrzucawkowego jest wysokie ciśnienie krwi (> 140/90 mmHg) oraz obecność białkomoczu. Należy go jednak podejrzewać również w sytuacji braku białkomoczu – gdy przy nadciśnieniu współwystępują: nieostre widzenie, bóle głowy, małopłytkowość oraz bóle w nadbrzuszu i wzrost aktywności enzymów wątrobowych.

spis treści

1. Czym jest preeklampsja?

Preeklampsja najczęściej rozwija się u kobiet, u których wcześniej nie występowało nadciśnienie. Nieleczona może mieć bardzo negatywne konsekwencje. Najczęściej powoduje rzucawkę, z charakterystycznymi drgawkami u ciężarnej. Stan ten jest groźny zarówno dla matki, jak i dziecka, ponieważ może doprowadzić do zaburzeń czynności nerek, wątroby i układu krzepnięcia, zespołu ostrej niewydolności oddechowej (ang. acute respiratory distress syndrome, ARDS) oraz zaburzeń rozwoju płodu.

Według danych pochodzących z zagranicznego piśmiennictwa medycznego, stan przedrzucawkowy dotyczy od 3 do 5 proc. ciąż w Europie Zachodniej i USA, przy czym jego główne przyczyny nadal pozostają nieznane. Częstość występowania preeklampsji według polskich autorów może być wyższa i dotyczyć nawet 5-20 proc. kobiet w ciąży.

W zależności od wartości ciśnienia tętniczego krwi (dwukrotny pomiar w odstępie 6 godzin) i białkomoczu można podzielić preeklampsję na łagodną i ciężką. Ta druga postać stanowi wskazanie do hospitalizacji i rozważenia zakończenia ciąży.

2. Czynniki ryzyka wystąpienia stanu przedrzucawkowego

Ryzyko wystąpienia stanu przedrzucawkowego wzrasta w przypadku:

  • pierwszej ciąży i pierwszego porodu,
  • wystąpienia stanu preeklampsji w poprzedniej ciąży,
  • wystąpienia preeklampsji w najbliższej rodzinie,
  • nadciśnienia tętniczego stwierdzonego w poprzednich ciążach,
  • chorób układowych (np. cukrzyca, toczeń),
  • kobiet w ciąży poniżej 18 i powyżej 35 lat.

3. Diagnostyka i leczenie stanu przedrzucawkowego

Podstawą rozpoznania stanu przedrzucawkowego są badania laboratoryjne. O jego obecności świadczą:

  • podwyższony poziom hematokrytu,
  • obecność białkomoczu,
  • stężenie kwasu moczowego > 5,0 mg/dl,
  • stężenie kreatyniny > 0,9 mg/dl,
  • aktywność aminotransferazy alaninowej (ALT) > 70 U/l,
  • wskaźnik ilości płytek krwi PLT > 1 000 000/mm3,
  • wydłużenie czasu częściowej tromboplastyny po aktywacji (aPTT) oraz czasu protrombinowego INR (aPTT i INR to wskaźniki czasu krzepnięcia krwi),
  • obniżone stężenie fibrynogenu – białka osocza krwi wytwarzanego w wątrobie, które jest jednym z czynników krzepnięcia.

Diagnostyka wydaje się więc prosta. Okazuje się jednak, że nie do końca. „Rozpoznanie stanu przedrzucawkowego opiera się na nieswoistych objawach, czasami ich brak lub pojawiają się nieadekwatne pomiary, a ponadto występują postaci nietypowe. Według niektórych danych około 30 proc. rzucawek występuje bez białkomoczu czy nadciśnienia. Dodatkowym problemem w diagnostyce mogą być choroby nerek i nadciśnienie stwierdzone jeszcze przed ciążą” – podkreśla dr n. med. Andrzej Marszałek, dyrektor medyczny firmy Synevo. „Przyjmując niższy odsetek preeklampsji, a więc 5 proc., musimy pamiętać, że nadciśnienie może wikłać nawet do 10 proc. ciąż. Drgawki, a nawet zgon mogą wystąpić u ciężarnych z preeklampsją bez białkomoczu!”.

Leczenie nadciśnienia zazwyczaj włączane jest zbyt późno i nie zabezpiecza przed powikłaniami. Ryzyko ich wystąpienia może natomiast zmniejszyć indywidualizacja opieki nad ciężarną i pełen nadzór nad ciążą.

4. Przełom w diagnostyce stanu przedrzucawkowego

Ginekolodzy mają do dyspozycji dobre narzędzia oceniające przepływ krwi przez łożysko, które – mimo że nie udało się określić jednoznacznej przyczyny preeklampsji – odgrywa ogromne znaczenie w jej patogenezie. Nowe możliwości stwarza im również diagnostyka laboratoryjna. Niezwykle użyteczne w diagnostyce i ocenie ryzyka preeklampsji jest oznaczanie stężeń receptora naczyniowego czynnika wzrostu śródbłonka typu 1 – sFlt-1, oraz łożyskowego czynnika wzrostu PlGF, przy czym największą korzyść diagnostyczną uzyskuje się w przypadkach wykorzystania obu parametrów i wyliczenia wskaźnika z obu zmierzonych stężeń. W zależności od przyjmowanych wartości odcięcia, czułość i swoistość takiego wskaźnika może sięgać 90 proc.

Ważnym elementem diagnostyki jest wartość prognostyczna – zarówno ujemna, jak i dodatnia. Stwierdzenie wczesnej preeklampsji lub nawet zagrożenia powinno skutkować wdrożeniem intensywnego nadzoru nad ciężarną. Usunięcie sFlt-1 z wykorzystaniem dializy, podanie przeciwciał neutralizujących i rekombinowanych PlGF to sposoby na doprowadzenie ciąży do szczęśliwego zakończenia.

„Dzięki wprowadzeniu nowych metod diagnostycznych możemy poprawić jakość opieki nad ciężarną” – podsumowuje dr Andrzej Marszałek.

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska S.A. z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.