Te osoby może zabić woda

Nie mogą pływać, rzadko się myją, a kilka łyków wody sprawia, że na ich gardle powstają piekące pęcherze. To osoby, które boją się ciepłego, letniego deszczu, a pływanie w basenie znają tylko z filmów i książek. Oni jednak nie płaczą. Nie mogą - krople łez powodują znamiona i obrzęk na ich twarzy. Uczuleni na wodę istnieją naprawdę. Czy można tak żyć?

1. Alergia na wodę

Alergia na wodę jest jedną z najrzadszych i najcięższych form alergii. Szacuje się, że na świecie z tą chorobą zmaga się tylko kilkadziesiąt osób. I nie chodzi tutaj o uczulenie na zawarte w wodzie składniki. Reakcję alergiczną wywołuje kontakt z własnym potem czy łzami. Organizm składa się przecież w ok. 60 proc. z wody.

Symptomami alergii na wodę mogą być: swędzenie, zaczerwienienie, wypryski, krostki, a także wszechogarniający ból. W zależności od pacjenta reakcja pojawia się kilka lub kilkanaście minut po kontakcie z wodą.

Zobacz film: "Biały szum trzykrotnie skraca czas potrzebny niemowlęciu do zaśnięcia"

Standardowy test na tego rodzaju chorobę polega na utrzymywaniu wilgoci na górnej części ciała przez 30 minut. W tym czasie alergolog obserwuje powstające na ciele zmiany.

2. Przyczyny alergii na wodę

Alergia na wodę od wielu lat jest tematem niezbadanym przez naukowców. Do tej pory nie udało się ustalić bezpośredniej przyczyny pojawienia się tej groźnej reakcji na ciele.

Najprawdopodobniej występuje niezależnie od temperatury, czystości czy stężenia soli. Być może jest to także odpowiedź immunologiczna na zjawisko, które tworzy się w organizmie, a nie skutek ekspozycji na alergen - jak w przypadku kontaktu z pyłkami czy orzeszkami.

Pierwsze podejrzenia padły na interakcję wody z najbardziej zewnętrznymi warstwami skóry. Składają się one z martwych komórek lub substancji oleistych, dzięki którym wilgotność skóry utrzymuje się na optymalnym poziomie. Składniki te w kontakcie z wodą mogą uwalniać toksyczne związki, które w następstwie prowadzą do reakcji immunologicznej.

Istnieją również zdania, że woda łatwo rozpuszcza substancje chemiczne w warstwach martwej skóry, co pozwala przenikać jej głębiej i tym samym powodować reakcje alergiczne.

3. Europejskie Centrum Alergii

Choroba, niezależnie od przyczyny pojawienia się, utrudnia codzienne funkcjonowanie. Pacjenci nie są jednak pozostawieni sami sobie. Niemiecka fundacja Europejskie Centrum Alergii (ECARF), założona przez dermatologa Marcusa Maurera, od wielu lat niesie pomoc osobom zmagającym się z ciężkimi przypadkami alergii. „Chorzy na wodę” często cierpią także na depresję oraz lęki przed kolejnymi objawami schorzenia.

4. Życie z alergią na wodę

Jedną z osób, która zmaga się z tą rzadką alergią jest Rachel Warwick. Nawet chwilowy kontakt z wodą powoduje u niej bolesny obrzęk i swędzącą wysypkę, która często trwa nawet kilka godzin. Kobietę uczula nawet własny pot i łzy.

Alergię u Rachel zdiagnozowano, gdy dziewczynka miała 12 lat. Do lekarza zwróciła się z wysypką powstała po kąpieli. Nie wysłano jej nawet na specjalistyczne badania. Dermatolog od razu wiedział z czym ma do czynienia.

Rachel nie żyje tak jak wszyscy inni ludzie. Zimą, kiedy pada mocny śnieg, kobieta nie może wychodzić z domu. Kąpie się tylko raz w tygodniu i to tylko przy pomocy męża, który jest jej pełnoprawnym opiekunem. Rachel unika także ćwiczeń, ponieważ pocenie się sprawia jej ból. Zamiast wody, pije mleko, ponieważ nie wywołuje to u niej silnych reakcji alergicznych. Lekarze nie potrafią wyjaśnić tego zjawiska.

123rf
123rf

5. Leczenie alergii na wodę

Współczesna medycyna nie daje szansy na pełne wyleczenie tej choroby. Silne leki przeciwhistaminowe niwelują tylko niektóre z objawów. W 2014 roku kobiecie podano mocną dawkę środków tego rodzaju, a następnie poproszono ją o wejście do basenu. Leczenie nie zadziałało – u Rachel natychmiast pojawiła się swędząca wysypka.

Lekarze do terapii włączyli również Omalizumab (Xolair), czyli środek obniżający poziom IgE całkowitego. Ten sam, którego używa się przy astmie oskrzelowej i alergicznym nieżycie nosa.

Jednym z pierwszych pacjentów przyjmujących ten lek był młody profesor, którego uczulał własny pot. Zmaganie z alergią zmusiło go nawet do decyzji o rezygnacji z kariery akademickiej. Najmniejsze kropelki potu na czole powodowały u niego szpecące znamiona. Udało się. Reakcja alergiczna zniknęła po tygodniu od rozpoczęcia kuracji Omalizumabem.

Nie jest to jednak rozwiązanie dla wszystkich – jego skuteczność nie została bowiem wykazana w badaniu klinicznym na dużą skalę. Środek jest także bardzo drogi. Tylko znalezienie pacjentów do testów może przyczynić się do obniżenia jego ceny. A to nie będzie łatwe – na alergię wodną cierpi jedna na 230 milionów osób.

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska S.A. z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.