Trwa ładowanie...

Symboliczne zdjęcie śpioszków wśród 452 strzykawek obiegło sieć

Godziny spędzone na szpitalnych łóżkach, setki zastrzyków i nieustanne badania. Właśnie tak wyglądały ostatnie trzy lata Lauren i Garyta Walker starających się o dziecko. Udało się tylko dzięki ich determinacji i nadziei. Teraz para postanowiła podzielić się radością z innymi. Ta fotka daje do myślenia!

Zobacz film: "Jakie badania powinnyście wykonać zanim zdecydujecie się na dziecko?"

1. Dzielą się radością w internecie

Lauren i Garyt Walker to małżeństwo z Teksasu. Kobieta na profilu na portalu społecznościowym Facebook wrzuciła fotkę przedstawiającą śpioszki z napisem „Warto było czekać” oraz „I czekać, czekać i czekać”. To symbol bliźniaków, których spodziewa się para.

Przeczytaj koniecznie

I chociaż obecnie wielu rodziców dzieli się w ten sposób radością z powodu ciąży, ta fotka jest jedyna w swoim rodzaju. Śpioszki ułożone są w okręgu zrobionym ze strzykawek. Jest ich dokładnie 452. Tyle zastrzyków musiała przyjąć Lauren, by w końcu zostać matką.

Zdjęcie przedstawiające śpioszki i setki strzykawek obiegło sieć
Zdjęcie przedstawiające śpioszki i setki strzykawek obiegło sieć (Facebook)

Para starała się o dziecko 953 dni, czyli prawie trzy lata. Lauren i Garyt spędzili godziny na oddziałach szpitalnych. Przeżyli także kilka nieudanych prób in-vitro. Dopiero po trzech latach łez i bólu, test ciążowy pokazał dwie kreski.

Metody planowania ciąży
Metody planowania ciąży

Komputery cyklu określają fazy płodności i moment owulacji. 30 sekund – tyle czasu zajmuje zmierzenie...

zobacz galerię

2. Strzykawki to symbol cierpienia, ale i nadziei

Lauren do opublikowanego zdjęcia dołączyła post: „To przedstawienie naszego świata z ostatnich lat. Każda strzykawka to dużo bólu, nadziei i strachu. Każda z nich przedstawia inny dzień, inną emocję. Ale warto było czekać. I czekać, czekać, czekać...”

Lauren i Garyt Walker oczekują bliźniaków
Lauren i Garyt Walker oczekują bliźniaków (Facebook)

Kobietę w leczeniu i kolejnych nieudanych próbach in-vitro wspierał mąż. „Dzieci jeszcze nie zdają sobie sprawy, jakie mają niesamowite szczęście z posiadania właśnie takiego tatusia. On jest dla mnie wszystkim. Nie mogę się doczekać tej nowej przygody, jaką jest rodzicielstwo” - czytamy na profilu Lauren.

Przykład małżeństwa z Teksasu pokazuje, że nie warto się poddawać. Nawet, gdy inni tracą już nadzieję.

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.