Ewa Rycerz

O autorze

Ewa Rycerz

Absolwentka filologii polskiej oraz pedagogiki wczesnoszkolnej. Członek Stowarzyszenia Dziennikarze dla Zdrowia. Od lat związana z mediami. Swoją karierę rozpoczynała w 2007 roku w Akademickim Radiu Centrum w Lublinie. Współpracowała z Polska Press - Kurierem Lubelskim i Wydawnictwem Wspólnota. W abcZdrowie.pl i Parenting.pl od roku. Jest autorką wielu artykułów z dziedziny zdrowia, parentingu i edukacji. Fascynatka zdrowego trybu życia, medycyny naturalnej oraz metodyki nauczania dzieci na etapie wczesnoszkolnym.

Zwolnienia będą. I tego się boimy - rozmowa z nauczycielką gimnazjum

Obowiązek szkolny dla siedmiolatków, likwidacja gimnazjów i powrót do ośmioletniej podstawówki. To trzy główne założenia reformy edukacji. Czy wyjdzie oświacie na dobre? Co o zmianach mówią nauczyciele? Czego się obawiają? O tym rozmawialiśmy z Dorotą Radczuk, nauczycielką w gimnazjum w Lublinie.
 

WP parenting: Jest pani nauczycielem od 31 lat. Proszę przypomnieć, co się zmieniło w oświacie po reformie z 1999 roku?

Dorota Radczuk: Pracowałam wtedy już 15 lat w podstawówce. Nie byłam zwolennikiem reformy, wskutek której wprowadzono gimnazja. Liczba godzin fizyki, chemii, matematyki, a więc przedmiotów ścisłych, zmalała. Na przykład godzin fizyki było sześć, a w gimnazjum zostały tylko cztery. Podobnie z innymi przedmiotami ścisłymi. Programy nauczania zostały znacznie okrojone. Podobnie postąpiono w liceach. Nie ma czasu na utrwalanie, ćwiczenia, rozwiązywanie zadań.

Dodajmy do tego przepełnione klasy, likwidacje podziału na grupy ćwiczeniowe. To te zmiany doprowadziły do tego, że licea opuszczają uczniowie mający trudności na uczelniach wyższych, o czym alarmują profesorowie.

Tamte zmiany przyniosły sporo chaosu, ale teraz – jak twierdzą twórcy nowej reformy – ma być lepiej.

Ta reforma nic nie zmieni. Moim zdaniem to jeszcze pogorszy sytuację. Właśnie otrzymałam ramowy program w zreformowanej podstawówce - na wszystkie przedmioty przyrodnicze razem, czyli chemię, fizykę, biologię i geografię, w całym cyklu kształcenia przewiduje się tylko 18 godzin. Czyli będzie ich jeszcze mniej. Będziemy produkować jeszcze więcej niedouków, czyli ludzi z olbrzymim deficytem wiedzy w wielu obszarach. To nie będzie powrót do dawnej, znanej nam z przeszłości szkoły podstawowej.

Nie szkoda pani gimnazjum?

Muszę to zaznaczyć. Pracuję w samodzielnym, bardzo dobrym gimnazjum. Po tylu latach wszystko jest dopracowane we wszystkich obszarach - począwszy od statutu, planu pracy wychowawczej, a skończywszy na planach nauczania.

Młodzież osiąga bardzo dobre wyniki, odnajduje się, realizuje swoje pasje, dostaje się do dobrych szkół średnich. Uczniowie traktują naukę w gimnazjum jako kolejny etap ku dorosłości.

Budynek szkoły mamy odnowiony, wyposażony. Na to, aby tak było, pracowało kilkadziesiąt osób przez 16 lat. I co teraz?

Teraz gimnazja przestaną istnieć.

Niby samodzielne gimnazja mają 5 lat na przeistoczenie się w szkołę podstawową lub liceum. Ale tak nie może się stać, bo wokół mojego gimnazjum są już dwie szkoły podstawowe i dwa licea. Nie utrzymamy się. Tym bardziej, że szkołę podstawową tworzy się od pierwszej klasy. Nauczyciele przedmiotowcy musieliby czekać na dzieci, aż dojdą do piątej klasy. Nie wspomnę o kosztach tej transformacji.

Chce pani powiedzieć, że nauczyciele będą zwalniani?

Moim zdaniem tak. Szczególnie ci, którzy pracują w samodzielnych gimnazjach.

Niewielka część z nich znajdzie prace w szkołach podstawowych i liceach, gdzie dużo nauczycieli uczy w niepełnym wymiarze godzin lub nauczają przyrody, której ma nie być w zreformowanej szkole. I to oni tam będą pracować. Dlatego nawet się nie łudzę – zwolnienia będą. I do duże, a nauczyciele się ich boją.

Ale przecież minister edukacji zapewnia, że nie ma o tym mowy.

Propozycje innej pracy wymieniane przez panią minister są niewystarczające. Ta kobieta nie ma zupełnie rozeznania. Proponuje stanowiska metodyków lub asystentów, na których nigdy nie było pieniędzy i zawsze było ich jak na lekarstwo.

Czyli ta reforma to nie jest dobry pomysł?

Jestem przeciwnikiem reformy proponowanej przez rząd Prawa i Sprawiedliwości. Nie sztuka burzyć, ale ulepszać to, co jest. Jak widać każda zmiana jest na gorsze. Moim zdaniem rząd nie ma pomysłu na nową szkołę. Nie wprowadza żadnych nowych, lepszych rozwiązań. Robi to, bo tak ma zapisane w wyborczych postulatach. I to się zemści, ale to już nie jest zmartwienie tego rządu tylko jego następców. I nas - zwykłych obywateli.

Imię i nazwisko nauczyciela zmienione.

Komentarze

DYSKUSJE NA FORUM

Artykuły Maluch
Maluch

Ubranka dla dziewczynek

Ubranka dla dziewczynek

Modny T-shirt dla dziewczynki w niskiej cenie. Każda mała kobietka będzie zachwycona takim ubraniem. Body z wizerunkiem słynnego kotka z pewnością ucieszy dziewczynki. Króliczki, jak większość zwierząt, są także lubiane przez dziewczynki. Bielizna dla...

Maluch

Poznaj 6 nawyków zdrowych rodzin

Poznaj 6 nawyków zdrowych rodzin

energię na kolejny dzień. Właśnie dlatego należy dbać o odpowiednią jego ilość zarówno w przypadku dzieci, jak i dorosłych. Stwórz maluchom wieczorny

Maluch

Produkty, w których znajdziesz tłuszcze trans

Produkty, w których znajdziesz tłuszcze trans

Szodliwe dla zdrowia, ale wszechobecne Oleje utwardzone, nazywane także tłuszczami trans, uznawane są za szkodliwe dla zdrowia. Eksperci zaznaczają, że sprzyjają one występowaniu cukrzycy typu 2) oraz chorobom serca. Mają też negatywny wpływ na płodność....

Maluch

15 rzeczy, które zrozumieją tylko rodzice

15 rzeczy, które zrozumieją tylko rodzice

. Jest to wpisane w naturalny rozwój dziecka. To, że maluch chce wszystkiego dotknąć i posmakować, to nic innego jak metoda poznawcza świata. Brudzenie (...) się dziecko. To stan, o którym całymi dniami marzy większość rodziców. Najczęściej...

Maluch

Kolor oczu dziecka można przewidzieć

Kolor oczu dziecka można przewidzieć

Kolor oczu malucha zależy od genów, które przekazują mu rodzice. W związku z tym bardzo łatwo możemy go przewidzieć. Czy zastanawialiście się kiedyś (...) recesywnym. I w takim wypadku maluch będzie miał jasne oczy. Inaczej...

Maluch

Porost islandzki - właściwości i zastosowanie

Porost islandzki - właściwości i zastosowanie

Porost islandzki uchodzi za naturalny środek na choroby płuc i chorobę lokomocyjną. W Polsce ten gatunek znany jest jako tarczownica islandzka. Rośnie w suchych borach iglastych, pokrywa ziemię, pnie drzew i skały. Roślina ta powszechnie występuje...

Maluch

Twoje dziecko cierpi na otyłość? Wyślij je do sanatorium

Twoje dziecko cierpi na otyłość? Wyślij je do sanatorium

Otyłość u dzieci to choroba. Zdaje sobie z niej sprawę coraz większa liczba rodziców. Nie każdy z nich jednak wie, że turnusy odchudzające prowadzi sześć ośrodków sanatoryjnych w Polsce. Choć ich popularność z roku na rok rośnie, nadal korzysta z nich...

Maluch

Komunikacja z rodzicami a wykrywanie nowotworu u dzieci

Komunikacja z rodzicami a wykrywanie nowotworu u dzieci

Polskim onkologom znany jest przypadek chłopca, który zmarł na nowotwór jądra, ponieważ wstydził się powiedzieć o rosnącym nowotworze. Rodzice nie wiedzieli, że dziecko ukrywało kilogramowy guz, nosząc szerokie spodnie. Tej śmierci można było zapobiec...