Wakacje z dziećmi

Choć nie każdy o tym pamięta, mieszkając w Polsce mamy wielkie szczęście. Przynajmniej jeżeli chodzi o atrakcje turystyczne. Mamy piękne, zróżnicowane pasma górskie. Liczne, malowniczo położone jeziora i długie piaszczyste plaże. Nie brakuje też lasów. Jakby tego było mało, każdy z regionów naszego kraju bogaty jest w zabytki, parki tematyczne, muzea, skanseny i wiele innych atrakcji. Czemu więc przy tak wielu możliwościach wybranie miejsca na wakacje z dziećmi bywa sporym kłopotem? Czemu wielu z nas wraca z wyczekanego urlopu z kwaśną miną i zmęczeniem wypisanym na twarzy? Czy zawsze jest winna zła pogoda i kwatera odbiegająca od oczekiwań? A może czasem winni jesteśmy sobie sami? Może na etapie planowania popełniamy jakiś błąd?

1. Nad morze czy w góry na wakacje z dziećmi?

Plaża. Żar się z nieba leje. Ona leży plackiem na leżaku usiłując zmienić się w mulatkę. On z piwem w ręku bez specjalnego zainteresowania lustruje otoczenie. Między nimi totalnie znudzony kilkulatek. Niby ma wiaderko i szpadelek, ale miejsca do kopania brak, bo koc na kocu i obok ręcznika. Poszedłby do morza, wielkim dmuchanym rekinem, ale mama wody nie lubi a tato chwilowo zajęty. Atmosfera się zagęszcza. Jeszcze chwila, a malec dowie się, że jest niewdzięczny, rodzice tyle poświęcili, żeby zorganizować wczasy nad morzem, a on jeszcze marudzi.

Góry. Nie byle jakie. Tatry. Kolejka na Giewont. Mama w klapkach. Tata w sandałach. Z nimi umęczony i przerażony kilkulatek. Jak łatwo się domyśleć, sielanka. Bywa i tak: rodzice nienawidzą morza, ale dla dobra dziecka spędzają tam 2-tygodniowy urlop. Po 3 dniach mają dość zarówno piachu i wody, jak i tłumu oraz zgiełku. A tu na dodatek zaczyna padać. Całkowita porażka. I jeszcze inny scenariusz: rodzice z pasją. Kochają góry, uwielbiają zwiedzać zabytki i muzea albo czas wolny spędzaliby najchętniej pod żaglami. Zabierają więc swoje pociechy, by zaszczepić w nich swą pasję. Nie bardzo wiedzą, czemu kilkulatek nie docenia zapierających dech tatrzańskich krajobrazów, czemu nudzą go wystawowe sale i nie jest w stanie, zmożony chorobą morską, odkryć przyjemności płynącej z żeglugi.

Czy naprawdę nie można inaczej? Czy wczasy razem z dziećmi zawsze muszą oznaczać, że ktoś się poświęca i daleko mu do stanu zadowolenia? Z czystym sumieniem i pełną świadomością mogę powiedzieć, że nie. Nawet mając kilkoro dzieci w różnym wieku można tak zorganizować wyjazd, by zadowoleni byli wszyscy. Przede wszystkim dobrze jest sobie uświadomić, że wyjazd z dziećmi na wakacje to nie tylko odfajkowanie obowiązkowego punktu w rocznym planie zajęć. Nie organizujemy go również dla znajomych i sąsiadów, którym po powrocie będzie można wymachiwać zdjęciami przed nosem mówiąc: „Patrz gdzie byliśmy!”. Nie powinniśmy też planować urlopu zgodnie z wytycznymi osób trzecich. Nie ma jasnych reguł, według których morze jest dobrym wyborem dla wszystkich dzieci w wieku 3 lat, a góry nadają się dla dziesięciolatków.

2. Gdzie na wakacje?

Nim zdecydujmy, w jakie miejsce pojechać na wakacje z dziećmi, przyjrzyjmy się własnej rodzinie. Zastanówmy się, co lubią nasze dzieci. Przemyślmy, na jakie ustępstwa potrafimy pójść, nie skazując się na męczarnię. Może rozwiązaniem dylematów będzie ośrodek oferujący opiekę nad dziećmi, gdy rodzice mają ochotę na samotny spacer? Przeanalizujmy sposób funkcjonowania maluchów. Czy lubią wędrówki czy może wolą zabawę w piachu? Jak znoszą podróż? Czy bez problemu zaakceptują nocleg pod namiotem? A może do spania potrzebują idealnej ciszy (wtedy gwarny pensjonat odpada w przedbiegach). Pamiętajmy również o ich szczególnych zainteresowaniach. Już trzylatek może mieć swoją małą pasję. Jedne dzieci interesują się rycerzami, historią i zamkami, inne wolą dinozaury, a jeszcze inne godzinami podziwiają robaczki, listki i krzaczki. By zyskać szansę na fajne wakacje musimy uwzględnić potrzeby i marzenia dzieci, ale nie musimy dostosowywać się do nich w 100%. Miejsce do zabawy w wodzie czy w piachu można znaleźć nie tylko nad morzem. Gdy lubimy chodzić po górach, a dzieci dobrze znoszą wędrówki, zamiast w wysokie Tatry wyjedźmy w niższe góry. Jeżeli mieszkamy w mieście i na co dzień brak nam kontaktu z naturą i ciszy, poszukajmy gospodarstwa agroturystycznego z prawdziwego zdarzenia. Jak dobrze trafimy, będziemy mieli jak u Pana Boga za piecem. Spokój, rodzinna atmosfera, pyszne jedzonko i wiejskie atrakcje dla pociech. Prawda jest taka, że pomysłowy i zaangażowany rodzic jest w stanie sprawić, że syn/córka odkryje piękne strony nawet tam, gdzie wcześniej ich nie widzieli.

Wakacje nie oznaczają również, że trzeba spędzić cały czas w jednym miejscu. 2 tygodnie na tej samej plaży, na tym samym skrawku piachu, wg identycznego planu dnia może wykończyć. Dzieci nudzą się dość szybko, a znudzone stają się marudne. Marudne dzieci to zaś poirytowani rodzice. Dobrze jest tak wybrać rejon, by w zasięgu naszych możliwości logistycznych były ciekawe miejsca, dzięki którym uatrakcyjnimy wyjazd. Możemy również postawić na mobilne wakacje. Kilka dni tu, kilka dni tam…. A gdy dzieci są w odpowiednim wieku, zaś my w dobrej kondycji, wplećmy w nasz urlop mini rajd rowerowy lub spływ kajakowy.

Przy bardzo niepewnej aurze w Polsce trzeba mieć również alternatywę na pochmurne, deszczowe dni. Gry, książki, zabawki i interesujące wycieczki, nie wymagające lazurowego nieba. Nawet spacer z dzieckiem po plaży w sztormową pogodę może okazać się świetnym pomysłem.

Choć region, rodzaj kwater oraz ilość atrakcji mają znaczenie, najważniejsze jest nasze zaangażowanie. Bez niego nawet super wypasione wczasy w kurorcie okażą się porażką. Letni (i nie tylko letni) wypad z dziećmi to szansa by pobyć razem, a nie obok siebie. To okres, gdy nie musimy chodzić do pracy, nie mamy miliona pilnych spraw na głowie. Mamy za to czas. Czas, który powinniśmy poświecić nie tylko sobie, ale również dzieciom i partnerowi. Czas na rozmowy, gry, beztroskie zabawy, wspólne posiłki i spacery, czas na obserwowanie chmur i biedronek. Wykorzystajmy go. Nie uciekajmy od dzieci i siebie, tłumacząc się potrzebą odpoczynku. Nauczmy się relaksować wspólnie. Nie oznacza to oczywiście, że 24 godziny na dobę w czasie urlopu mamy skupiać się na dzieciach, nawet z kwaśną miną. Pamiętajmy, że nie zegarek jest wyznacznikiem jakości wspólnie spędzanego czasu. To nasze zaangażowanie, nasza szczerość, radość z bycia razem sprawią, że pociechy poczują się zadbane, ważne i kochane. Jeżeli damy dzieciom „zadowolonych” siebie, to nawet urlop spędzony w domu będzie dla nich udany, pełen wrażeń i radości. Dobrze o tym pamiętać szczególnie teraz, gdy wielu z nas boryka się z problemami finansowymi.


 

Aneta Stawiszyńska Marciniak, ponad rok temu

Wycieczki

Komentarze

DYSKUSJE NA FORUM

Artykuły Wycieczki
Wycieczki

Atrakcje zimowe dla dzieci

Atrakcje zimowe dla dzieci

Liczne atrakcje dla dzieci w Zakopanem kuszą perspektywą spędzenia wymarzonych wakacji lub ferii. Zakopane było niegdyś mekką bohemy artystycznej, obecnie jest centrum rozrywki zwłaszcza zimowych, choć nie tylko, szaleństw. Miłośnicy jazdy na nartach,...

Wycieczki

Wczasy wellness

Wczasy wellness

Wellness to styl życia, dzięki któremu można osiągnąć harmonię ciała, ducha i umysłu. A harmonia ta pozwoli cieszyć się życiem.

Wycieczki

Bagażnik Chevroleta Cruze'a Kombi

Bagażnik Chevroleta Cruze'a Kombi

Duży bagażnik to zaleta, jaką powinien posiadać samochód rodzinny. W przestronnym bagażniku zmieści się nie tylko wózek, ale nawet sanki.

Wycieczki

Rodzina na wakacjach

Rodzina na wakacjach

Wypoczynek w ciepłych krajach Zanim wyjedziemy wraz z rodziną na wakacje w ciepłych krajach, warto wcześniej dobrze przygotować się do wyjazdu. Dzięki temu unikniemy w podróży wielu nieprzyjemnych niespodzianek.

Wycieczki

Tempomat

Tempomat

Cruise control Tempomat służy do pomiaru odległości od samochodu znajdującego się przed nami. Kiedy poprzedzający nas samochód zaczyna zwalniać, tempomat rozpoczyna hamowanie.

Wycieczki

Bałtów

Bałtów

Park w Bałtowie Liczne atrakcje w Parku Bałtowskim.Atrakcje parku Zwierzęta żyjące w parku.Dinozaury Jurapark Bałtów

Wycieczki

Na wakacje

Na wakacje

Wakacyjny wyjazd, to nie tylko wybór miejsca, ale konieczność spakowania wszystkich niezbędnych w czasie wypoczynku rzeczy.