Uratujmy serduszko Franka

Mama, tata, roześmiana pięciolatka Miśka. I Franek. Wymarzony, wytęskniony, ukochany. Gdy po miesiącach starań na teście ciążowym pojawiły się dwie kreski, cała rodzina nie posiadała się z radości. Po pierwszych badaniach rodzice chcieli krzyczeć ze szczęścia – wyniki były książkowe, nie było żadnych powodów do niepokoju. Już niedługo mieli być wszyscy razem, we czwórkę.

Bajkowe szczęście trwało jednak tylko do 20. tygodnia ciąży. Wtedy w trakcie kolejnych rutynowych badań zaniepokojony lekarz powiedział, że serce Franka nie jest takie, jakie być powinno. Brak lewej komory, krytyczna wada serca, ewolucyjny HLHS. Wraz z pierwszym oddechem Franka miała się zacząć rozpaczliwa walka o jego życie.Uratujmy serduszko Franka

Polecane wideo:

Serduszko specjalnej troski

Miała żyć tylko 5 dni. Ma już prawie rok, jednak potrzebuje kosztownej operacji.

Z pomocą dobrych serc Zosia będzie mogła przejść operację i… znowu po prostu wrócić szczęśliwa do swojego domu. Zachęcamy do wsparcia akcji zbierania pieniędzy dla Zosi. Jest ona prowadzona za pośrednictwem strony Siepomaga.pl.

Uporządkowane dotąd życie rodzinne rozsypało się jak domek z kart. Kolejni lekarze, skierowania, ciągłe kontrole w oddalonej o 560 kilometrów Warszawie, silne leki, które sprawiały, że mama mdlała. Nic nie miało jednak znaczenia przy najwyższej wartości, jaką było życie dziecka.

Mama musiała opuścić rodzinny Śmiechów i przenieść się do stolicy, poród mógł się bowiem zacząć w każdej chwili. Miśka nie rozumiała, dlaczego rodzice płaczą, dlaczego nagle została sama, bez mamy. Czy zrobiła coś nie tak? Czy była niegrzeczna?

Zamiast radosnego oczekiwania na przyjście na świat dziecka były ciężkie chwile, pełne bólu, tęsknoty i rozpaczy, ale też nadziei, że kiedyś uda się posklejać rozsypany na tysiąc kawałków świat... Najpierw jednak trzeba było wygrać z chorobą, która chciała odebrać życie Frankowi.

23 stycznia 2015 przyszedł na świat Franek. Rodzice myśleli kiedyś, że będzie małym, psocącym łobuzem, wpadającym w te same kłopoty co inni chłopcy... Franka czekały jednak o wiele poważniejsze kłopoty. Po urodzeniu wystąpiły wszystkie możliwe komplikacje, w tym ta najgorsza – nadciśnienie płucne, które dyskwalifikowało go z dalszego leczenia.

Zamiast w ramiona mamy Franek trafił na oddział intensywnej terapii, gdzie przeszedł pierwszą operację na otwartym sercu. Wtedy właśnie jego mama przekonała się na własnej skórze, jak niezwykłą, zwalczającą wszelkie bariery siłą może być rodzicielstwo.

Kiedy Franek miał być przewieziony do innego szpitala, jego obolała mama, po cesarskim cięciu, mimo protestów lekarzy, pokonała o własnych siłach trzy piętra, by tylko przez chwilę potrzymać go na rękach. Wiedziała dobrze, że pierwsze przytulenie swojego dziecka może być również ostatnim.

Dopiero 4 miesiące po narodzinach Franek po raz pierwszy zobaczył swoją siostrę i dziadków. Misia cieszyła się, że w końcu poznała braciszka, pytała, czy jego serduszko jest już zdrowe, czy mama już nie wyjedzie... Cała rodzina była w końcu razem i po raz pierwszy od dawna pojawiła się nadzieja na powrót do normalności.

Rodzinne szczęście trwało jednak tylko chwilę. W czerwcu podczas wizyty kontrolnej stan Franka diametralnie się pogorszył. Przestał jeść, słabnął z minuty na minutę. Natychmiast trafił na stół operacyjny, gdzie czekała go ponowna operacja, a po trzech tygodniach następna.

Chirurdzy otworzyli klatkę piersiową malca – było jednak tak wiele zrostów, że nie udało im się dostać do serca. Szansa na wyleczenie Franka przepadła - kontynuacja operacji na pewno skończyłaby się śmiercią chłopca.

Franek jednak nie poddał się. Walczył, chcąc z całej siły żyć, być z mamą, tatą, siostrą. Jego stan poprawił się. Cudem zaczął funkcjonować bez leków dożylnych, trafił do domu. Rozległe rany po operacji po raz trzeci zaczęły się goić.

Ale Franek, oprócz choroby, ma jeszcze jednego wroga – czas. Każdego dnia jego serce może przestać bić. Jest niedotleniony, każdy płacz może go zabić. Rodzina nosi go na rękach cały czas, nie dopuszczając do tego, by się zasmucił, przestraszył, zdenerwował... Ale Franek wciąż rośnie, przybiera na wadze. Jego serce tego nie wytrzymuje.

Kardiochirurdzy uważają, że kolejna operacja, ratująca jego życie, może odbyć się dopiero za pół roku. Tyle serce Franka nie wytrzyma. W mroku zmagań z chorobą pojawiło się jednak światełko nadziei. Franek został zakwalifikowany do operacji na Oddziale Kardiochirurgii Dziecięcej w Klinice Uniwersyteckiej w Münster u profesora Edwarda Malca, znanego z leczenia najbardziej skomplikowanych wad serca. Chce on dać szansę Frankowi i go uratować.

W styczniu, kilka dni przed pierwszymi urodzinami Franka, odbędzie się operacja, która zadecyduje o tym, czy tę walkę wygra. Jej koszt to jednak 36 500 euro – kwota, która znacznie przekracza możliwości finansowe rodziców Franka. Proszą więc o pomoc – to ostatnia szansa na uratowanie jego życia.

Zachęcamy do wsparcia akcji zbierania pieniędzy dla Franka. Jest ona prowadzona za pośrednictwem strony Siepomaga.pl.

Komentarze

DYSKUSJE NA FORUM

Artykuły Dziecięce choroby
Dziecięce choroby

Poznaj powszechne przyczyny wysypki u dzieci

Poznaj powszechne przyczyny wysypki u dzieci

Podrażnienia skóry wywołane kremem przeciwsłonecznym Kremy z filtrami UV zapewniają ochronę przed szkodliwymi promieniami, ale niektóre składniki w nich zawarte mogą powodować problemy, jeśli dziecko ma wrażliwą skórę. Wybieraj te produkty, które nie...

Dziecięce choroby

Preparat Latopic

Preparat Latopic

Probiotyk Latopic zawiera trzy szczepy bakterii, które są bezpieczne dla polskiej populacji. Latopic jest pierwszym krokiem w alergii pokarmowej

Dziecięce choroby

Najlepsze domowe sposoby na ból zęba

Najlepsze domowe sposoby na ból zęba

Znaczenie bólu Ból jest sygnałem ostrzegawczym dla organizmu, że dzieje się coś nieprawidłowego. W przypadku wystąpienia silnej bolesności zęba konieczna jest wizyta u stomatologa, który zasugeruje ewentualne leczenie przyczyny odpowiedzialnej za wywołanie...

Dziecięce choroby

Ruszył program badania słuchu u dzieci z terenów wiejskich

Czy wiesz, że aż 15 proc. dzieci może mieć zaburzenia słuchu? To oznacza, że co siódme dziecko niedosłyszy. W tym roku szkolnym zostanie przebadanych 165 tysięcy uczniów ze szkół podstawowych. Ogólnopolskim badaniem przesiewowym słuchu objęta będzie...

Dziecięce choroby

Choroby oczu dzieci, które można wykryć na podstawie zdjęcia

Choroby oczu dzieci, które można wykryć na podstawie zdjęcia

udało się jednak uratować wzrok dziewczynki. Jakie zmiany widoczne na zdjęciu mogą wskazywać na choroby oczu? Jaką chorobę może ujawnić zdjęcie dziecka (...) się coś niepokojącego. Zdarza się, że o****bjaw tzw. „białej źrenicy" wskazuje...