Recenzja książki "Gotowanie dla malucha" Lisy Barnes


Żywienie niemowląt i małych dzieci jest w dzisiejszych czasach jedną z najbardziej nurtujących kwestii. Rodzice gubią się w domysłach, co można podać maleństwu, aby nie wywołało to u niego alergii. Niestety czasy się zmieniły i to, czym nasi rodzice i dziadkowie karmili dzieci, aktualnie nie sprawdza się... Alergie występują tak często, że zaczęły być nazywane chorobą XXI wieku! Właśnie z tego powodu ja - jako matka dwuletniej już dziewczynki - oraz wielu innych rodziców małych dzieci, przeżywaliśmy dylematy: czy już można maleństwu podać owoc? Jeśli tak, to jaki? Które warzywo nie spowoduje wzdęć lub reakcji organizmu w postaci wysypki? Starsi ludziemoże nie raz i nie dwa patrzyli na nas z politowaniem, bo przecież sami wychowywali swoje dzieci od samego początku na krowim mleku, a dzisiaj mleko takiego pochodzenia jest praktycznie zabronione, co najmniej do ukończenia pierwszego roku życia dziecka! Książka „Gotowanie dla malucha” Lisy Barnes przynosi odpowiedzi na pytania dotyczące żywienia niemowląt, wyjaśnia wątpliwości i podaje proste przepisy, które w pełni zaspokoją zapotrzebowanie dziecka na witaminy i inne składniki odżywcze. Publikacja jest niezastąpiona w kuchni rodzinnej, a potrawy w niej proponowane są nie tylko zdrowe, ale też bardzo smaczne.

Mimo że w „Gotowaniu dla malucha” przeważają przepisy, nie jest to zwykła książka kucharska. Treść jest podzielona na rozdziały odpowiadające wiekowi dziecka: 6 miesięcy, 7-8 miesięcy, 9- 11 miesięcy, 12-18 miesięcy. Dzięki temu czytelnik może bez problemu rozpoznać, jakie warzywa, owoce, produkty żywnościowe i przyprawy można podawać dziecku w poszczególnych okresach jego życia. Oczywiście autorka podkreśla, że granica wiekowa jest bardzo płynna i tak naprawdę wszystko zależy od rozwoju dziecka, wyrastania u niego ząbków czy też tolerancji pokarmowej, jaką okazuje. Dodatkowo zaznacza, że wszelkie próby wprowadzenia nowego posiłku powinny być konsultowane z lekarzem - szczególnie, jeśli dziecko ma skłonności do alergii albo ktoś w najbliższej rodzinie jest alergikiem.

Bardzo spodobało mi się to, że każda z potraw została opisana na marginesie. Autorka zasugerowała, z czym najlepiej się ona komponuje oraz jak dostosować ją do potrzeb również dorosłego smakosza. Sama sprawdziłam już niektóre przepisy (np. Frittatę) i stanowczo stwierdzam, że posiłek jest doskonałym śniadaniem dla osób w każdym wieku, a nie tylko dla maluszków. Część przepisów została zilustrowana zdjęciami, które je przedstawiają, a co za tym idzie - swoim wyglądem dodatkowo zachęcają do ich wykonania. Wszyscy doskonale wiedzą, że odpowiednie podanie posiłku dziecku, może zmobilizować je przynajmniej do jego spróbowania. Udekorowany talerz, kanapki w kształcie buzi z uśmiechem zrobionym z pomidora lub papryki zdecydowanie lepiej smakują. W ten sposób można przemycić zdrowe produkty, które podane w zwyczajny sposób, mogłyby nie zostać zaakceptowane przez maluchy.

Wielu rodziców polubiło gotowe posiłki dla najmłodszych dostępne prawie w każdym sklepie. „Domowe” obiadki i deserki ze słoiczka kuszą gładką konsystencją (dziecku łatwiej je przełknąć, nie udławi się), długim terminem ważności i prostotą ich podania (wystarczy podgrzać). Każdy jednak może potwierdzić, że samodzielnie wykonane potrawy są smaczniejsze, wartościowsze i co najważniejsze - jesteś pewna/y, co tak naprawdę w nich jest.

W dzisiejszych czasach prawie wszystkie gotowe produkty zawierają konserwanty lub są pasteryzowane, przez co gubią wartościowe witaminy. Niestety wielu rodzicom wydaje się, że nie wystarczy im czasu na pracę, sprzątanie, opiekowanie się dzieckiem i do tego codzienne gotowanie zdrowych potraw. Autorka „Gotowania dla malucha” pokazuje jednak sprytną i prostą drogę wyjścia. Mianowicie, wystarczy raz lub dwa razy w tygodniu poświęcić trochę czasu na przygotowanie posiłków na kilka dni! Okazuje się, że przecież większość potraw można zamrozić albo w szczelnym pojemniku umieścić w lodówce. Lisa Barnes przy każdym przepisie wskazuje czytelnikowi, w jaki sposób najlepiej przechowywać daną potrawę. Bardzo ciekawie wygląda purée, które można zamrozić na tacce do lodu, aby móc w dowolnej chwili wyjmować potrzebną nam ilość kostek.

Autorka na samym początku podkreśla, jak ważne jest zdrowe przygotowywanie posiłków oraz ich odpowiednia konsystencja. W zależności od wieku dziecka i jego możliwości samodzielnego rozdrabniania potraw, dania należy miksować, przecierać, tłuc tłuczkiem do ziemniaków, aby wreszcie przejść do drobnego krojenia i dawania maluchowi odpowiedniej wielkości kawałeczków jedzenia.

Niezwykle interesujące są uwagi autorki odnoszące się do metod karmienia malucha oraz zwyczajów żywieniowych, które powinny obowiązywać w każdym domu. Po pierwsze, dobrze, aby posiłki były spożywane w gronie rodziny, przy jednym stole. Po drugie, bardzo ważne jest to, by dziecko miało to samo jedzenie, które je osoba dorosła i mogło wybierać z przygotowanych produktów to, co samo chce zjeść. Ma wtedy większą motywację do jedzenia i mniej grymasi przy stole. Kolejna uwaga odnosi się do urozmaicenia potraw. Każde dziecko powinno mieć na talerzu różne składniki, aby mogło samo zadecydować, co będzie jadło. Istotne jest to, aby składniki te były zdrowe i pełnowartościowe. Najważniejszą częścią każdego posiłku są przede wszystkim warzywa, więc do śniadania, obiadu czy kolacji należy przygotować przynajmniej odrobinę warzywnej potrawy, np. zapiekanka makaronowa zawiera brokuły lub kalafior, a w skład słodkich babeczek wchodzi marchewka.

Rady i przepisy Lisy Barnes na pewno w znacznym stopniu ułatwią wdrożenie się do gotowania dla dziecka każdemu, kto się z nimi zetknie. Poszczególne przepisy są tak skonstruowane, że łatwo można je modyfikować w zależności od potrzeb i chęci. Wskazówki dotyczące przechowywania pozwolą na samodzielne gotowanie wielu rodzicom, a co za tym idzie, na zdrowe i smaczne posiłki podawane codziennie w domu.

Serdecznie polecam pozycję „Gotowanie dla malucha”, ponieważ uważam, że powinna znajdować się w każdej biblioteczce kuchennej, szczególnie jeśli w domu znajdują się dzieci. Książka jest też znakomitym prezentem dla młodych rodziców, który można im podarować z okazji narodzin dziecka. Twarda okładka, piękne ilustracje i kolorowe strony, a przede wszystkim wartościowa treść publikacji na pewno zachęcają do jej zakupu i nie rozczarują nikogo.

Alicja Barszcz, ponad rok temu
Komentarze

DYSKUSJE NA FORUM