Rachunek za życie

Choroby nowotworowe to ciągle zagadka. Słyszymy o uszkodzonych genach, skłonnościach, czy złych warunkach życia prowokujących chorobę. Jednak cały czas pojawiają się przypadki, które stawiają wielki znak zapytania, dlaczego akurat ja, dlaczego teraz. Jak to się stało, że zdrowa dziewczynka, nagle zachorowała. I czy to możliwe, że ten cały koszmar rzeczywiście zaczął się od jednego kopniaka?

Daria miała 10 lat, gdy podczas dziecięcych wybryków kolega kopnął ją w nogę. Sytuacji, jakich tysiące, ale skutek jeden na milion. Noga zaczęła puchnąć, ból stawał się nie do zniesienia, a rodzice Darii rozpoczęli poszukiwania diagnozy. Jedną z nich był nowotwór kości. Pobrano próbkę tkanki kostnej i pomimo pewnej (co prawda znikomej) ilości komórek nowotworowych chorobę Darii określono ciężkim stanem zapalnym.

Polecane wideo:

Warto pomagać

"Świat, jaki widzą oczy Dominika, przepełniony jest barwami ciemności. W niczym nie przypomina delikatnych obłoków. Jeśli nie zdążymy na czas, nigdy nie nabierze żywych barw."

Dla Dominika jest szansa, którą wspólnie możemy mu podarować i uchronić przed ciemnością. Dominik jeszcze widzi. Jeszcze ma szansę!

Problem leczono ciężkimi antybiotykami pod wpływem których kość słabła. Gdy w końcu rozpoznano chorobę było już bardzo źle. Chłoniak – to nowotwór, z jakim przyszło się zmierzyć. W przypadku szybkiego wykrycia szanse na wyleczenie są duże. Statystyki zaczynają być bezlitosne, gdy osiąga stadium zaawansowane. Przerzuty na nerkę i jelita... rodzicom Darii nie pozostawiono złudzeń. Informacja, że córka najprawdopodobniej nie przeżyje była straszliwym ciosem.

Nikt jednak się nie poddał, ani rodzice, ani lekarze, ani Daria. Wybitni polscy specjaliści zajęli się ciężkim przypadkiem dziewczyny. Rozpoczęto chemioterapię. Lekarze i pielęgniarki nie tylko wykazali się wyjątkowymi umiejętnościami, ale stali się również troskliwymi opiekunami i przyjaciółmi dziewczynki. Po pierwszych sukcesach niestety choroba wróciła. Do schematu leczenia włączono radioterapię, której od początku się obawiano. Skutek był taki, jak przewidywano. Noga przestała rosnąć i to w momencie, gdy organizm Darii rozwijał się najszybciej.

Na dzień dzisiejszy Darii udało się pokonać nowotwór. Stawiła czoło rokowaniom, bolesnemu leczeniu zachwianemu życiu. Cały czas miała jednak nadzieję, że kiedyś wszystko będzie jak dawniej. Niestety nie jest. Choroba pozostawiła po sobie straszliwy spadek. Lewa noga jest zdecydowanie krótsza i chudsza od prawej, a stopa mniejsza. Za tym idą utrudnienia w poruszaniu się, zmęczenie, skrzywienie kręgosłupa i ból, który powinien być zarezerwowany na lata starości. Rozpoczęła się walka o wydłużenie kości.

W grudniu 2013 r. Daria przeszła operację polegającą na założeniu aparatu Ilizarova w celu wydłużenia uda. Jest to bardzo bolesne i wymaga od Darii ogromnej siły, tak fizycznej, jak i psychicznej. Najbliższe 9 miesięcy upłynie w żelaznym uścisku metalowych prętów. Aktualnie jest w trakcie rozciągania kości, ścięgien, mięśni i naczyń krwionośnych.

Daria potrzebuje pomocy, by sprostać konsekwencjom śmiertelnej choroby. Opatrunki mające chronić bolesne rany spowodowane prętami, rehabilitacja, ortezy pooperacyjne... potrzeb jest wiele, a wieloletnia walka pochłonęła wszystkie oszczędności rodziny. Daria bardzo pragnie mieć równe nogi. Uparcie stara się wyjść z sytuacji pomocną ręką.

Jeśli uda nam się zebrać środki dla Darii będziemy mogli pomóc jej przejść przez ten najgorszy czas unieruchomienia w prętach. Daria nie mogła liczyć na łaskawość losu, ale ma ogromną nadzieję, że ludzie okażą się przychylni dziewczynie ze szpitalną, ciężką przeszłością.

Aktualizacja 05.05.2015r.

5 grudnia 2014 Daria miała następną operację polegającą na założeniu aparatu Ilizarova na piszczeli w celu jej wydłużenia i skorygowania osi. W planach było zdjęcie go w czerwcu, niestety wszystko będzie to trwało o wiele dłużej. Kość, która była zaatakowana przez nowotwór nie zamierza książkowo się zrastać i Daria musi być pod stałą kontrolą lekarza prowadzącego, który na bieżąco informuje nas co mamy robić. Częstsze są też bolesne stany zapalne przy drutach.

Aby wygrać z  chorobą Daria wymaga, częstych, cotygodniowych kontroli i ciągłej, kosztownej rehabilitacji. Do tego dochodzą koszty opatrunków, dojazdów do szpitala w Poznaniu i częściowo niefinansowane z NFZ lub o długich terminach oczekiwania, badania specjalistyczne. Darii niezbędna jest także stała opieka. Ten ostatni warunek wymagał ode mnie rezygnacji z pracy. Utrzymujemy się z niskich alimentów oraz świadczeń Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej i nie jesteśmy w stanie z tego zapłacić za wizyty i rehabilitację. Oznacza to, że odpowiednie leczenie staje się nierealne. Daria ma olbrzymią szansę chodzić bez kul i z dwiema równej długości nogami. Mając aparat na nodze musi być intensywnie rehabilitowana. Jeszcze więcej pracy czeka nas po zdjęciu aparatu. Półtora roku leczenia. Będziemy wdzięczne za każdą, nawet najmniejszą pomoc, która przybliży Darię do osiągnięcia sukcesu, którym będzie już możliwość założenia dwóch takich samych butów.

Sukcesu okupionego bólem fizycznym i psychicznym, bo Daria już nigdy nie będzie miała normalnego dzieciństwa, a i początek młodości też nie wygląda jak u innych szczęśliwych licealistów w jej wieku. Cała nadzieja w tym, że po 10 latach traumy widać już światełko na końcu tunelu, trzeba jeszcze tylko zebrać wszystkie siły i tam dojść.

Zachęcamy do wsparcia akcji zbierania pieniędzy na leczenie Darii. Jest ona prowadzona za pośrednictwem strony Fundacji siepomaga.

Komentarze

DYSKUSJE NA FORUM

Pomocy...

DzIaBoNg • ostatni post 2 tygodnie temu

5
Artykuły Dziecięce choroby
Dziecięce choroby

Poznaj powszechne przyczyny wysypki u dzieci

Poznaj powszechne przyczyny wysypki u dzieci

Podrażnienia skóry wywołane kremem przeciwsłonecznym Kremy z filtrami UV zapewniają ochronę przed szkodliwymi promieniami, ale niektóre składniki w nich zawarte mogą powodować problemy, jeśli dziecko ma wrażliwą skórę. Wybieraj te produkty, które nie...

Dziecięce choroby

Śmiertelna diagnoza dla Tosi

Śmiertelna diagnoza dla Tosi

się. Podejrzenie porażenia nerwu twarzowego zaprowadziło nas na oddział neurologii dziecięcej. Byliśmy przestraszeni, jak wszyscy rodzice w szpitalu (...) choroby. Widząc, że zarejestrowano tylko 200 przypadków chorych...

Dziecięce choroby

Serduszko Franka

Serduszko Franka

Między radością z ujrzenia dwóch kresek na teście ciążowym a umieraniem ze strachu w oczekiwaniu na decyzję o operacji dającej Frankowi szansę na życie z własnym sercem minęły ponad 4 lata. W tym czasie rodzice usłyszeli wiele słów, które były jak krzyżyki...

Dziecięce choroby

Malutki Szymon walczy o życie. Konieczna jest operacja

Malutki Szymon walczy o życie. Konieczna jest operacja

Mam na imię Szymek, urodziłem się 24 października 2015 roku w 41 tygodniu ciąży. Jeszcze w brzuszku Mamusi nic nie wskazywało na to, że urodzę się z tak chorym serduszkiem. Byłem grzecznym noworodkiem dostałem 7, 8, 9 punktów Apgar. Lecz po chwili Pani...

Dziecięce choroby

Kornelki czary na zdrowie

Kornelki czary na zdrowie

, na nic się nie skarżyła. Choroba zaczęła się znienacka i sprawiła, że życie dziewczynki i jej mamy najpierw się zatrzymało, a potem przyspieszyło w ciągu czterech (...) na Szpitalny Oddział Ratunkowy Chirurgii Dziecięcej....