Przekaz kontrolowany

Dzieci grają w gry, które im podsuwamy, ale ze znajomymi ze szkoły na pewno zagrają też w coś, czego nie powinny oglądać. Dlatego moim zdaniem lepiej uprzedzić tę sytuację i dawać dziecku jasny przekaz, o co chodzi w grze, zwłaszcza jeśli nie jest przeznaczona dla niego.

Wiadomości w telewizji stają się coraz bardziej dramatyczne. Zamach w Bostonie, wybuchy, wojny – a dziennikarze są coraz bliżej tych wydarzeń i coraz większą rolę w wiadomościach grają statystyki, a nie przyczyny tego, co się wydarzyło. Tymczasem dzieci najczęściej pytają „dlaczego?”, a nie „ile?”. Dlatego właśnie staramy się im wyjaśniać, czemu ludzie strzelają się w Afryce, o co chodzi z tymi samolotami wlatującymi w wieże WTC. Liczymy na to, że zrozumieją rzeczywistość, jak brutalna by nie była, bo jeśli je od niej odseparujemy, to i tak poznają ją w zniekształconej formie dzięki swoim rówieśnikom. Trzymanie dziecka w medialnej klatce mogło działać kiedyś, ale dzisiaj, gdy przekaz informacyjny płynie zewsząd, jest to pozbawione sensu. Identyczne zasady powinno się moim zdaniem stosować w wypadku gier komputerowych, zwłaszcza wtedy, gdy rodzice (albo jedno z nich) są graczami.

Polecane wideo:

To tylko wirtualna rzeczywistość

Call of Duty

Wnętrze, w którym walczą postacie z gry CoD. Walka nie należy do tych z gatunku łagodnych...

Większość gier, które przynoszę do domu dla siebie, ma na okładce znaczek PEGI 18+, czyli teoretycznie przeznaczone są dla graczy dorosłych. Teoretycznie, bo wielu producentów mniej lub bardziej otwarcie przyznaje, że adresuje swoje produkty do ludzi znacznie młodszych, a na pewno młodszych pod względem mentalnym. W

Call of Duty grają hordy dzieciaków, co łatwo zauważamy w piątej minucie grania w sieci, kiedy to już po raz piętnasty słyszymy piskliwe głosiki wyzywające nas od nieudaczników i baranów (przy czym poziom wulgarności jest zwykle znacznie wyższy). Dzieciaki grają i odgradzanie naszych własnych dzieci od dorosłych gier zadziałać może jedynie na krótką metę. Ale w końcu syn pójdzie na urodziny do kolegi i będą tam grali przez trzy godziny w najnowszego Assassin's Creeda, i cała nasza praca włożona w gry Lego idzie na marne.

Dlatego też ostatnio staram się edukować mojego dziesięciolatka. Gdy tylko widzi, że gram w coś nowego, sadzam go przy sobie, pokazuję, co się w grze robi i tłumaczę mu porządnie, o co w niej chodzi, starając się skupić na pozytywach, nie negatywach. Oczywiście istnieje spora pula gier, w których gra się przestępcą lub bandytą (jak na przykład cała seria Grand Theft Auto) i tutaj jest trudniej, ale też da się wybrnąć z twarzą.

Jeśli jednak gra się kimś w rozumieniu dziecka „dobrym”, należy mu wytłumaczyć, co kieruje bohaterem, jaka jest jego motywacja i co stara się osiągnąć. Zwykle streszczam po prostu dotychczasową fabułę rozgrywki, przynajmniej do tego miejsca, w którym obecnie jestem. Odarcie zakazanego owocu z zakazania bardzo często kończy się tym, że Jasiek całkowicie traci zainteresowanie rozgrywką, która go niepokoi i która wydaje mu się wydumana. U niego w klasie paru chłopaków gra w nowego Bioshocka – ja Jaśkowi grę zademonstrowałem, wyjaśniłem dziwactwo świata i w ten sposób całkowicie wyłączyłem w jego głowie chęć zagrania w ten tytuł. A jeśli zagra u kolegów, będę miał pewność, że wie, po co gra i co się w grze dzieje.

Assassin's Creed

Jeden z bohaterów gry bardzo lubianej przez najmłodszych.

Asasyni

Przebojem wśród dziewięcio- i dziesięciolatków jest (poza Minecraftem) seria Assassin's Creed, z niewiadomych mi bliżej przyczyn. Pierwsze skrzypce grają tu oczywiście efektowne walki, podczas których krew sika na lewo i prawo, a poza tym jeszcze można się wspinać i jeździć konno – tyle zrozumiałem z wyjaśnień kolegów Jaśka, których spytałem, czemu grają w Assassina. Tu już nie dało się nic poradzić, musiałem Jaśkowi wytłumaczyć sporą część gry, uprzednio wyłączywszy tyle brutalnych elementów, ile się dało. W wypadku tej gry pomogli mi sami twórcy – akcja całej serii toczy się w czyichś zakurzonych wspomnieniach, a to w wystarczający sposób odrealnia całą rozgrywkę, przenosząc ją na taki sam poziom umowności, jak dziecięce zabawy w wojnę i strzelanie do siebie z plastikowych karabinów. Jeśli oglądamy poczynania głównego bohatera bez żadnego kontekstu, faktycznie może nam się to wydać jakimś arcybrutalnym koszmarem, ale fabuła i wyraźne jej przekazanie łagodzi to, co dzieje się na ekranie.

Co jednak zrobić, jeśli gra mówi o ludziach złych i zepsutych, a co gorsza, jeszcze wsadza nas w ich buty? Tu, jak zauważyłem, bardzo pomaga poważna, dorosła rozmowa. Synu, istnieją źli ludzie i czasami niektórzy twórcy gier chcą pokazać właśnie takich ludzi. W Grand Theft Auto grasz złodziejem i bandytą, który zabija policjantów, nie jest to żaden bohater, a to, co robi, niczemu nie służy. Chcę, żebyś zdawał sobie z tego sprawę, bo wolę sam ci to wytłumaczyć, niż żebyś bezmyślnie walił z karabinu do pikselowych przeciwników, nie wiedząc, co kieruje twoim bohaterem. Jasiek po tej przemowie nawet nie próbuje patrzeć, gdy gram w GTA, tylko czasami przyjdzie i powie, że bardzo mi się dziwi. Po co grać w grę o złym człowieku, przecież to bez sensu. Wtedy wiem, że moja metoda działa.

Komentarze

DYSKUSJE NA FORUM

Zabawki

AlaGrunwald • ostatni post 2 miesiące temu

9
Artykuły Cyber Parenting
Cyber Parenting

Kinect Gwiezdne Wojny

Kinect Gwiezdne Wojny

Gratka dla miłośników Gwiezdnych Wojen Twoje dziecko pokocha tę grę. Wróć do artykułu Rodzinna zabawa z grami Kinect.

Cyber Parenting

Just Dance 2014

Just Dance 2014

Just Dance 2014 na konsolę Xbox 360 Dla wszystkich wielbicieli tańca i ruchu. Wróć do artykułu Rodzinna zabawa z grami Kinect.

Cyber Parenting

Tablety i smartfony niszczą neurony u małych dzieci

Jak wynika z badań Millward Brown przeprowadzonych na zlecenie Fundacji Dzieci Niczyje ponad 40 proc. dzieci, które nie ukończyły jeszcze dwóch lat, korzysta ze smartfonów i tabletów. Zbyt wczesne korzystanie z tego typu urządzeń może być szkodliwe dla...

Cyber Parenting

Kamera EyeOn™ Baby

Kamera EyeOn™ Baby

Przód kamery EyeOn™ Baby Kamera EyeOn™ Baby to prosty i profesjonalny wygląd oraz niezawodna jakość. Bok kamery EyeOn™ Baby Kamera EyeOn™ Baby ma niewielkie rozmiary, dzięki czemu nie zajmuje dużo miejsca w pomieszczeniu. Tył kamery EyeOn™ Baby Kamera...

Cyber Parenting

Dziecko w sieciach społecznościowych

Twoje dziecko jest ciekawym świata przedszkolakiem? Przestają go już interesować kolorowanki, rysowanie w programie Paint albo gry komputerowe zakupione przez rodziców? Przychodzi w końcu moment, gdy dorastające dziecko chce założyć swoje konto na jednym...

Cyber Parenting

Taniec z konsolą

Powszechna opinia mówi, że granie na konsoli oznacza siedzenie na kanapie, gnuśnienie i tycie. Nic bardziej mylnego! Producenci gier dawno już odkryli żyłę złota, jaką są kontrolery ruchowe typu Move czy Kinect i po paru nieśmiałych próbach wreszcie trafili...

Cyber Parenting

Ostrożnie i bez paniki. Kontrola rodzicielska w Internecie

Ostrożnie i bez paniki. Kontrola rodzicielska w Internecie

Nie możemy i nie powinniśmy izolować dzieci od Internetu, ale powinnością każdego rodzica jest kontrolowanie miejsc, do których zaglądają jego pociechy. Jak ułatwić sobie to zadanie? Szanse i zagrożenia Internet...

Cyber Parenting

Lepszy niż telewizor

Dla kogo są tablety? wielu dorosłych zadaje sobie co rusz to pytanie, próbując bezskutecznie odpisać na maila na ekranie wyświetlającym klawiaturę dotykową. Ja już znam odpowiedź. Tablety są przede wszystkim dla dzieci. Krótka sesja Tato,...

Cyber Parenting

Dziecko gra w MMO

Nie mamy czasu. Pracujemy, mamy dodatkowe zajęcia, sprawdzamy pracę domową dziecka po jego powrocie ze szkoły i nie nadążamy za pędem technologicznym. W tym samym czasie nasze dziecko może żyć w innym świecie, o którym w ogóle nie mamy pojęcia. Warto...