Mam w brzuszku robaka

5-letnia Oliwka z poważną miną leczy swoje misie, podłącza im kroplówkę, robi zastrzyki. - One mają robaka w brzuszku, tak jak ja - mówi. Z cierpliwością przyjmuje to, że nie ma już włosów oraz każdą dodatkową chemię, która ma sobie poradzić z wielkim guzem - 10x10 cm. Wciąż za wielkim, żeby go wyciąć.

Warto pomagać

Trzy tygodnie. W Polsce to termin możliwego pożegnania, w Niemczech powitania życia.

Trzy tygodnie - mało czasu, jednak chcemy wykorzystać go jak najlepiej, żeby wygrać całe życie dla Julki. Jeśli tylko możesz nam pomóc, prosimy - pomóż.

Polecane wideo:

W Sylwestra 2014 nie było czasu na noworoczne postanowienia. Ostatni dzień starego roku stał się jednocześnie ostatnim zapamiętanym zdrowym dniem w życiu Oliwki. Wymioty, gorączka, bóle brzucha - nigdy wcześniej Oliwka nie była w takim stanie. Środki przeciwbólowe pomogły, ale tylko na chwilę. Nad ranem był kolejny atak, tak mocny, że trzeba było wezwać pogotowie. Coś było w brzuszku, lekarze od razu mówili, że to może być guz. - Guz... to słowo przywołało wspomnienia sprzed kilku lat. Już raz guz doprowadził do śmierci w naszej rodzinie - mówi mama Oliwki. - Tata Oliwki po diagnozie nieuleczalnego guza na kręgosłupie, odebrał sobie życie... Oliwka tego nie pamięta, była malutka.

Gdy choroba zajrzała pod nasz dach w styczniu 2015 roku, nie opuściła go aż do teraz. Na początku podejrzewano u Oliwki inny rodzaj guza, podano chemię, która miała go zniszczyć. Po dwóch tygodniach leczenia okazało się, że to neuroblastoma III stopnia, więc trzeba zmienić protokół leczenia. Nowotwór nie zaatakował innych narządów, jednak uciska na nie. Guz jest wielki, pływa po całym brzuszku, powodując stany zapalne na nerkach i wątrobie. Najgorsze jest to, że jest za duży, żeby go wyciąć, a do tej pory żadna chemia nie jest w stanie go zmniejszyć. Po 8 cyklach chemii Oliwka dostała 2 dodatkowe, a teraz jeszcze kolejne 3. Guz jest w kielichu, jeśli się nie zmniejszy, trzeba będzie go wyciąć prawdopodobnie razem z nerką.

- Na początku ukrywaliśmy chorobę przed Oliwką - mówi mama. - Wstydziła się, gdy zaczęły jej wypadać włoski. Gdy je obcięliśmy, nie chciała nigdzie wychodzić, zakładała czapkę. Teraz, po kilku miesiącach brania chemii, przyzwyczaiła się. Można powiedzieć, że na swój sposób lubi być w szpitalu - są tu dzieci, można się bawić. O chorobie przypominają bardzo boleśnie chwile, gdy któreś dziecko pewnego dnia nie wraca na swoje łóżeczko. Oliwka miała kolegę Bartusia - któregoś dnia zobaczyła, że jego łóżeczko jest puste. Powiedziałam jej wtedy, że Bartuś poszedł do aniołków, że już nie wróci do szpitala.

Choruje nie tylko Oliwka, chorujemy wszyscy. Starsze siostry Oliwki na początku zadawały wiele trudnych pytań: "Mamo, czy Oliwka umrze? Czy ma to samo, co miał tata? Czy Oliwka pójdzie do nieba?" Mnóstwo pytań, każde bardzo ważne, każde bardzo trudne. Potrzebowaliśmy wsparcia ze strony rodziny, otoczenia, jednak go nie otrzymaliśmy. Musieliśmy radzić sobie sami, na odległość. Któregoś dnia w szkole jedna z koleżanek powiedziała do najstarszej córki: "Twoja siostra ci umrze, bo jest chora na raka". Nie wytrzymała, rzuciła się na koleżankę, jakby w ten sposób mogła coś zmienić, sprawić, że raka nie będzie. Nie mogła.

Nie pamiętam, kiedy dowiedzieliśmy się, że po zakończonym leczeniu w Polsce, nadal jest duże ryzyko wznowy. Niektóre dzieci w Polsce mają szansę na leczenie, jednak nie Oliwka - szła na początku według innego protokołu, dostawała też dodatkową chemię, żeby zmiejszyć guza. Dlatego chorobę resztkową musimy leczyć we Włoszech, terapią przeciwciałami anty-GD2. To i tak o wiele taniej niż w Niemczech, ale skąd wziąć takie pieniądze? Nie jesteśmy zamożni, ledwo wiążemy koniec z końcem, musimy prosić ludzi o paczki z żywnością dla dzieci. Zbiórka to dla nas jedyna szansa, żeby wyjechać na to leczenie.

Naszym marzeniem jest wrócić do normalnego życia. Nie musi być bogate, luksusowe, ważne, żeby wszyscy byli zdrowi, żeby choroba nie zabrała nam Oliwki. Prosimy Was o szansę na takie życie, sami sobie nie poradzimy.

Zachęcamy do wsparcia akcji zbierania pieniędzy na leczenie Oliwki. Jest ona prowadzona za pośrednictwem strony Fundacji siepomaga.

Komentarze

DYSKUSJE NA FORUM

Artykuły Dziecięce choroby
Dziecięce choroby

Poznaj powszechne przyczyny wysypki u dzieci

Poznaj powszechne przyczyny wysypki u dzieci

Podrażnienia skóry wywołane kremem przeciwsłonecznym Kremy z filtrami UV zapewniają ochronę przed szkodliwymi promieniami, ale niektóre składniki w nich zawarte mogą powodować problemy, jeśli dziecko ma wrażliwą skórę. Wybieraj te produkty, które nie...

Dziecięce choroby

Preparat Latopic

Preparat Latopic

Probiotyk Latopic zawiera trzy szczepy bakterii, które są bezpieczne dla polskiej populacji. Latopic jest pierwszym krokiem w alergii pokarmowej

Dziecięce choroby

Najlepsze domowe sposoby na ból zęba

Najlepsze domowe sposoby na ból zęba

Znaczenie bólu Ból jest sygnałem ostrzegawczym dla organizmu, że dzieje się coś nieprawidłowego. W przypadku wystąpienia silnej bolesności zęba konieczna jest wizyta u stomatologa, który zasugeruje ewentualne leczenie przyczyny odpowiedzialnej za wywołanie...

Dziecięce choroby

Ruszył program badania słuchu u dzieci z terenów wiejskich

Czy wiesz, że aż 15 proc. dzieci może mieć zaburzenia słuchu? To oznacza, że co siódme dziecko niedosłyszy. W tym roku szkolnym zostanie przebadanych 165 tysięcy uczniów ze szkół podstawowych. Ogólnopolskim badaniem przesiewowym słuchu objęta będzie...

Dziecięce choroby

Choroby oczu dzieci, które można wykryć na podstawie zdjęcia

Choroby oczu dzieci, które można wykryć na podstawie zdjęcia

udało się jednak uratować wzrok dziewczynki. Jakie zmiany widoczne na zdjęciu mogą wskazywać na choroby oczu? Jaką chorobę może ujawnić zdjęcie dziecka (...) się coś niepokojącego. Zdarza się, że o****bjaw tzw. „białej źrenicy" wskazuje...