Mali kolekcjonerzy

Dzieciaki uwielbiają gry komputerowe z wielu różnych powodów, ale niestety aż za dobrze działają na nie rozmaite mechanizmy kolekcjonerskie. Na co dzień widzimy to w pasjach zbierania kart z zawodnikami, różowych (i nie tylko) koników, ludzików Lego. Nigdzie jednak nie zbiera się tak dużo i na taką skalę, jak w wirtualnej rzeczywistości.

Polecane wideo:

1. Tato, zrobiłam ci pucharek

Moja pięcioletnia córka gra chętnie, ale najbardziej interesuje ją granie w duecie. Skylanders, gry Lego – tutaj mała się spełnia, bo pomaga mi albo starszemu bratu, czuje się jednocześnie ważna. Ale parę dni temu, gdy wróciłem do domu, moje młodsze dziecko oświadczyło mi, że zalogowało się na moje konto i przeszło spory kawałek Skylanders, gry, w którą dzieci grają na swoich kontach. Po co? Bo chciała, żeby tatuś miał więcej pucharków.

Tak zwane „pucharki” to koncept, który pierwszy raz pojawił się na Xboxie 360 w formie tak zwanych osiągnięć. Sony w swoim PlayStation 3 również po jakimś czasie włączyło ten pomysł pod nazwą trofeów. O co chodzi? O to, żeby gracz coś zbierał, i to coś kompletnie niezależnego od gry. Każda gra konsolowa (i spora część pecetowych, przynajmniej tych, które działają na platformie Steam) ma w sobie pewną pulę zachowań wymaganych do odblokowania osiągnięcia, przypisywanego następnie do konta konkretnego gracza. Taki gracz może sobie w dowolnej chwili przejrzeć to, co dotychczas zdobył i sprawdzić, czego mu brakuje do tak zwanego calaka, czyli zdobycia wszystkich osiągnięć w danej grze.

Nie ukrywam, że sam jestem niezmiernie podatny na ten pomysł. Ale widzę, że dzieciaki wprost szaleją na punkcie pucharków. Wiele gier rozpoczyna się od tego, że moja młodzież sprawdza, co trzeba zrobić, żeby zdobyć ich więcej, a potem gra w specyficzny sposób (część pucharków tego wymaga) po to, żeby je mieć. Co te pucharki znaczą i co można za nie dostać? Nie znaczą nic i niczego nie można za nie dostać. Jednak sam fakt kolekcjonowania jest wystarczająco silnym bodźcem, żeby poświęcać temu czas.

Trailer Skylanders Spyro's Adventure

Skylanders Spyro's Adventure pozwalają na przeżycie przygody w wirtualnym świecie. Dzięki przenośnym figurkom Skylanderów można grać wszędzie, gdzie mamy...

2. Zbieractwo ponad wszystko

Może się wydawać, że zbieranie pucharków poprzez granie w określony sposób to kompletne wypaczenie idei samej gry, która przecież powinna przede wszystkim dawać rozrywkę, a nie stanowić narzędzia rywalizacji, choćby ze sobą samym. Z drugiej strony uczymy nasze dzieci kwantyfikowania wszystkiego od ich najmłodszych lat. W szkole dostają oceny, na testach dostają punkty, na WF-ie mierzony jest im czas. Czemu nie przyłożyć takich samych zasad do rozrywki? Dorośli pokazują im na każdym kroku, że tak należy żyć. Mierzymy, ile zarabiamy, ile mamy wolnego czasu, ile dni zostało do końca tygodnia i ile godzin będziemy jeszcze jechać. Nawet uprawianie sportu pakujemy w mierzalne miary. Runkeeper kreśli nasze trasy i liczy spalone kalorie, a my sami, pływając w basenie tam i z powrotem, liczymy albo przepłynięty dystans, albo czas, jaki spędziliśmy w wodzie.

Dlatego też, gdy przychodzi do wirtualnej rozrywki, również oczekujemy jakiejś oceny. Już w antycznym Pacmanie istniał wynik punktowy, a wraz z nim wynik idealny, czyli ukończenie wszystkich poziomów bez utraty życia (wielu osobom się to udało). To jednak cel, który trudno osiągnąć i przydałyby się jakieś cele pośrednie. Temu właśnie służy zbieranie pucharków i dlatego też dzieciaki uznają je za coś fajnego. Samo granie owszem, jest przyjemne, ale jest jeszcze przyjemniejsze, gdy je ktoś doceni i coś im wręczy, choćby był to cyfrowy puchar za zajęcie pierwszego miejsca. Wszystko jedno w czym.

Lego City Undercover na konsolę Wii U

Prezentacja gry Lego City Undercover podczas Expo 2012.

3. Zabójca rozrywki?

Sami twórcy gier nie są jednak głupsi od właścicieli platform takich jak konsole czy Steam, dlatego oni też włączają się w dokładne odmierzanie przyjemności nieistniejącymi i nieważnymi nagrodami. Niektórzy robią to dobrze, ukrywając po poziomach swoich gier ukryte elementy, które dziecko z radością odkrywa. Takie prawidłowe podejście mają autorzy serii Lego, którzy w swoich kolejnych tytułach kryją dosłownie setki takich elementów, ale na rozmaitych zasadach. Któregoś dnia Janek na przykład postanowił odblokować wszystkie mithrilowe przedmioty w Lego Władcy Pierścieni. Gdy okazało się, że każdy z przedmiotów ma jakąś swoją funkcję i można go wykorzystać w świecie gry, aby ją sobie ułatwić albo urozmaicić, poświęcił całe popołudnie na znajdowanie kolejnych z nich.

Wielu autorów gier zagubiło jednak sens znajdziek i buduje wokół nich całą rozgrywkę, zapominając o wszystkich innych niezbędnych elementach. Coraz popularniejsze (niestety) gry free to play w przytłaczającej większości opierają się wyłącznie na bezsensownej kolekcjonerce. Tu postępy w grze odmierzane są tylko zbieractwem, nie ma w nich innego sensu. Nowy konik, odblokowywany na dziesiątym poziomie doświadczenia, staje się jedynym celem, rozrywka i rozgrywka schodzą na tak daleki plan, że już ich nie widać. Codzienne sprawdzanie iPada, żeby zobaczyć, czy nie ma nowego uaktualnienia do gry z nowym konikiem, klikanie setki, tysiące razy w te same przyciski w celu zdobycia monetek niezbędnych do kupienia nowego siodła – to już nie jest zabawa, to wyszarpywanie naszemu dziecku wolnego czasu po to, żeby nie poświęciło go na inne rozrywki, a przede wszystkim po to, żeby wreszcie, zniechęcone długim czasem oczekiwania na kolejny pucharek, wybrało opcję płatnego odblokowania danego elementu i poczuło się przez krótką chwilę lepiej. Kupowanie osiągnięć to podstawowa strategia większości już gier mobilnych. Szkoda, że tak mocno przytłaczająca sens samej rozgrywki.

Dlatego też zawsze patrzę na to, w co grają moje dzieciaki. Zbieractwo dla samego zbieractwa? Chodźcie do parku, pozbieramy liście.

Komentarze

DYSKUSJE NA FORUM

Zabawki

AlaGrunwald • ostatni post 1 tydzień temu

9
Artykuły Cyber Parenting
Cyber Parenting

Kinect Gwiezdne Wojny

Kinect Gwiezdne Wojny

Gratka dla miłośników Gwiezdnych Wojen Twoje dziecko pokocha tę grę. Wróć do artykułu Rodzinna zabawa z grami Kinect.

Cyber Parenting

Kamera EyeOn™ Baby

Kamera EyeOn™ Baby

Przód kamery EyeOn™ Baby Kamera EyeOn™ Baby to prosty i profesjonalny wygląd oraz niezawodna jakość.Bok kamery EyeOn™ Baby Kamera EyeOn™ Baby ma niewielkie rozmiary, dzięki czemu nie zajmuje dużo miejsca w pomieszczeniu.Tył kamery EyeOn™ Baby...

Cyber Parenting

Tablety i smartfony niszczą neurony u małych dzieci

Jak wynika z badań Millward Brown przeprowadzonych na zlecenie Fundacji Dzieci Niczyje ponad 40 proc. dzieci, które nie ukończyły jeszcze dwóch lat, korzysta ze smartfonów i tabletów. Zbyt wczesne korzystanie z tego typu urządzeń może być szkodliwe dla...

Cyber Parenting

Just Dance 2014

Just Dance 2014

Just Dance 2014 na konsolę Xbox 360 Dla wszystkich wielbicieli tańca i ruchu. Wróć do artykułu Rodzinna zabawa z grami Kinect.

Cyber Parenting

Niezapomniane chwile z kamerą EyeOn™ Baby

Niezapomniane chwile z kamerą EyeOn™ Baby

Elektroniczna kamera Kamera EyeOn™ Baby pomoże zapamiętać najpiękniejsze chwile spędzone z Twoim dzieckiem.Kamera EyeOn™ Baby Dzięki tej kamerze, żadna z chwil nie zostanie zapomniana.Działanie kamery EyeOn™ Baby Obsługa kamery jest bardzo prosta...

Cyber Parenting

Dziecko w sieci

Niebezpieczeństwa internetu - rozmowa z prezesem Fundacji Kidprotect Internet nie jest ani dobry, ani zły. To od nas zależy, czy będzie przestrzenią bezpieczną. O bezpieczeństwo w globalnej sieci dbaj tak, jak dbasz o nie w świecie realnym (ze strony...

Cyber Parenting

Nie taki komputer straszny

zadanie, ale jestem pewna, iż jeśli poświęcicie trochę czasu to uda wam się wymyślić coś, co moglibyście robić z razem z dzieckiem poza cyber światem

Cyber Parenting

Dziecko w sieciach społecznościowych

Twoje dziecko jest ciekawym świata przedszkolakiem? Przestają go już interesować kolorowanki, rysowanie w programie Paint albo gry komputerowe zakupione przez rodziców? Przychodzi w końcu moment, gdy dorastające dziecko chce założyć swoje konto na jednym...

Cyber Parenting

Na co czekać: 8 najciekawszych gier dla dzieci

Wprawdzie gry to medium głównie dla dorosłych, ale producenci nie zapominają też o dzieciakach. Obecnie rynek zapowiedziowy trwa w fazie przyczajenia ze względu na fakt, iż najlepiej ogłaszać nowe tytuły na czerwcowych targach E3 w Stanach Zjednoczonych,...