„Lena. Kłopoty ze zwierzakami”, „Lena. Wieczór z opiekunką” od Wydawnictwa Debit – recenzja

Pamiętacie Lenę? Lenę, która ma mamę, tatę, braciszka Kubusia i myszkę Fryszkę. Lenę, rezolutną dziewczynkę, której rodzice nigdy nie pytają o zdanie, ale która potrafiła Kubusia nauczyć korzystania z toalety. Ja nie mogłam doczekać się kolejnych książeczek z serii. Okazało się, że bohaterka nie tylko mojej 4-letniej córeczce przypadła do gustu, ale mi również!

Wydawnictwo Debit zaprasza więc do zapoznania się z kolejnymi przygodami Leny opisanymi przez autorów: Fanny Joly oraz Roser Capdevila w książeczkach: „Lena. Kłopoty ze zwierzakami” oraz „Lena. Wieczór z opiekunką”. Po raz kolejny nie mogłam wyjść z podziwu nad pomysłowością Leny, jej podejściem do świata oraz umiejętnościami rozwiązywania nawet trudnych sytuacji. Obie książeczki zostały wydane w ten sam deseń, co poprzednie, czyli „Lena. Witaj, braciszku” oraz „Lena. Nocnikowe przygody braciszka”. Proste ilustracje, przejrzysty i zabawny tekst – idealny do zrozumienia również przez małe dzieci. Nutka ironii oraz posępnego humoru, które z kolei na pewno spodobają się rodzicom.

„Lena. Kłopoty ze zwierzakami”

Książeczka opowiada o myszce Fryszce, czerwonej rybce, Kociaczku Słodziaczku i panu myszorze. Jak to się stało, że tyle zwierzątek pojawiło się w domu Leny i Kubusia? Otóż chłopczyk „bawił się” z myszką Fryszką Leny w nie do końca dozwolony sposób. Jak to małe dziecko, potrafił nakarmić ją kamykami czy gumką do ścierania. Lena nie mogła pozwolić na to, by jej ukochanemu zwierzaczkowi stała się krzywda, a niestety Kubuś był niezwykle pomysłowy i potrafił bawić się z myszką nawet w wojnę. Lena próbowała nakłonić rodziców, by podjęli odpowiednie kroki w celu nauczenia synka tego, czym jest dręczenie zwierząt i jak odpowiednio się z nimi bawić, jednak chyba nie zrozumieli, o co jej chodziło. Po raz kolejny więc Lena musi wziąć sprawy w swoje ręce. Wydaje swoje zaoszczędzone pieniądze i kupuje braciszkowi rybkę, by zostawił Fryszkę w spokoju. Niestety Kubuś rybce zrobił karuzelę w… klozecie. Lena więc stara się o to, by rodzice pozwolili jej wziąć kotka od pani sklepowej. Kociaczek Słodziaczek staje się członkiem rodziny i jej ulubionym zwierzątkiem. Fryszkę z kolei wspaniałomyślnie podarowuje Kubusiowi. Co jednak może wyniknąć z hodowania myszki i kota w jednym domu? Na pewno się nawet nie spodziewacie! Ale nie, nie powiem nic więcej.

Książeczka ta pokazuje, jak ważne dla dzieci są zwierzątka. Porusza trudny temat dręczenia zwierząt oraz prawidłowego opiekowania się nimi. Pamiętajmy, że dziecko powinno od samego początku uczyć się, że jeśli bierze za coś lub za kogoś odpowiedzialność, to musi liczyć się z konsekwencjami swoich działań. Pozwólmy naszym dzieciom mieć udział w pielęgnowaniu zwierzątek, sprzątaniu po nich czy karmieniu ich. Historia Leny uczy też umiejętności dzielenia się z innymi naszą własnością, co jest bardzo ważne w rozwoju społecznym każdego dziecka.

„Lena. Wieczór z opiekunką”

Ile razy zdarzyło się, że uprzedziliśmy się do kogoś, mimo że nie mieliśmy nawet okazji tego kogoś poznać? Tak właśnie dzieje się z Leną, gdy dowiaduje się ona, że rodzice wychodzą pewnego wieczoru, zostawiając ją i Kubusia pod opieką młodej, ale obcej im dziewczyny. Rodzeństwo nie chce łatwo się poddać – szczególnie po opowieściach znajomych dzieci, jak to opiekunki wmuszają w dzieci szpinak. Lena obmyśla plan… Na początek straszliwe przebranie, potem ignorowanie. Czy jednak opiekunka, która przychodzi do Leny i Kubusia naprawdę będzie aż taka zła? Przekonacie się, czytając tę książeczkę.

Autorzy w tym przypadku zwracają uwagę na to, by nie do końca wierzyć we wszystko, co słyszymy od innych. Najlepiej na własnej skórze przekonać się, jaka jest prawda. Nie można dyskwalifikować kogoś tylko dlatego, że mamy złe przeczucia albo uogólniać stereotypowe myślenie do naszej konkretnej sytuacji. Bo przecież nie każda opiekunka za nieposłuszeństwo musi wsadzać dzieci do mikrofalówki!

Seria o Lenie pokazuje dzieciom, jak uporać się z trudnymi dla nich kwestiami, takimi jak opieka nad zwierzątkiem, strata zwierzątka, pozostanie pod opieką obcej osoby, strach przed samotnością. Jednocześnie też pokazuje nam – rodzicom – jak dzieci potrafią interpretować daną sytuacją, na czym opierają swoje myślenie i jak możemy znaleźć z nimi wspólny język. Książeczki są więc idealne na wieczorną i dzienną lekturę. Są zabawne, pełne emocji i zwyczajnej codziennej radości, jaką daje wspólne spędzanie czasu i wspieranie siebie nawzajem w rodzinie.

Alicja Barszcz, ponad rok temu
Komentarze

DYSKUSJE NA FORUM

Artykuły Testy i recenzje
Testy i recenzje

Księżcznika i żaba

Księżcznika i żaba

Czytaj i słuchaj, bardzo ciekawa pozycja dla dzieci, które uczą się czytać

Testy i recenzje

Biblia

Biblia

Biblia dla maluchów wydana jest w twardej oprawie, napisana przystępnym językiem dla dzieci