Lego – Clutch Powers wkracza do akcji (recenzja)

Czy można w pochmurny dzień z czystym sumieniem włączyć dziecku bajkę o przygodach nowych Bohaterów z klocków Lego" Clutch Powers wkracza do akcji"?

Chociaż mój sceptycyzm był ogromny, po obejrzeniu jej z 8 letnim synem i 3 letnią córką, spokojnie odpowiem, że można. Nie jest to dzieło najwyższych lotów, wielowątkowe i rozbudowane, ale na szczęście nie da się go zakwalifikować, jako bezwartościowej, ociekającej przemocą reklamy. A tego właśnie się obawiałam.

Można by się zastanowić nad tym czy ograniczenie wieku nie powinno być ciut większe. Moja 3 letnia córka oglądała bajkę ze spokojem, jednak są w niej momenty mogące przestraszyć bardzo wrażliwe dziecko.

Spotkałam się ostatnio z dziewczynką 4 letnią, która po zabawie w gęsi i wilka była wystraszona, a w nocy śniły się Jej koszmary. Dlatego byłabym ostrożna. Przyznam, że fakt, iż bohaterami są postaci z klocków Lego, a autorzy w tworzeniu historii i bohaterów nie przekroczyli granicy między światem zabawek a rzeczywistością, jest właściwym rozwiązaniem. Posuwając się o krok dalej można było przy takiej fabule stworzyć straszny i okrutny film.

Tu cała historia toczy się jak dobra zabawa.

Nie ma w niej agresji, brutalności i krwawych scen. Nawet postacie negatywne, no może poza złym czarodziejem Mallackiem, są raczej głupiutkie i niezdarne. Mallack jest uosobieniem zła, ale tylko w takim zakresie, jaki jest niezbędny do pokazania odwiecznej walki między światłem i mrokiem. Bohater Max i jego współtowarzysze nie są herosami pozbawionymi ludzkich ułomności.

Postaci nie są zupełnie jednowymiarowe, chociaż stopień skomplikowania ich osobowości, charakterów jest dostosowany do umiejętności postrzegania dzieci, dla których film jest przeznaczony. Nawet trzylatek wyłapie najbardziej charakterystyczne cechy każdego bohatera i będzie potrafił ocenić go i jego postępowanie. Dialogi są proste, czasem dowcipne i chyba wszystkie odpowiednie dla dzieci. Nie ma wulgaryzmów, co obecnie wcale nie jest takie oczywiste w bajkach dla dzieci. Sceny walki ogląda się bez zbytnich emocji, niejednokrotnie z chichotem.

Bardzo istotnym plusem filmu jest jego przesłanie. Jasne, proste i nie da się go przegapić. A fakt, że najprawdopodobniej miało służyć usprawiedliwieniu powstania filmu, który jednak jest głównie reklamą marki, niczego mu nie ujmuje. Ktoś może powiedzieć, że jest zbyt nachalne i oczywiste. To nieprawda. Przecież to bajka dla dzieci i jak każda bajka powinna mieć czytelny morał i chociaż trochę uczyć, co dobre a co złe.

Ostatnio twórcy coraz łatwiej odchodzą o tej zasady. Coraz dokładniej pragną odwzorować złożoność, wielobarwność postaw i zachowań w świecie rzeczywistym. Zastanawiam się jednak, czy te najmłodsze dzieci nie powinny najpierw dowiedzieć się, co jest białe, a co czarne, a dopiero później poznawać szarości.

Tutaj Milusińscy dowiadują się, jak ważna jest współpraca, zaufanie, lojalność, wzajemne wsparcie, spryt wiara w siebie i innych. Poznają również negatywne konsekwencje zarozumialstwa, rywalizacji, kłótni, braku współpracy i zaufania, oraz oceniania po pozorach. Nieumiejętność zgodnego działania z innymi, odłożenia własnych ambicji na bok, dla osiągnięcia wspólnego celu, doprowadza do wielu niebezpieczeństw, które udaje się przezwyciężyć wyłącznie dzięki przyjaźni i współdziałaniu.

Całość filmu okraszona jest animacjami ukazującymi możliwości konstrukcyjne klocków lego. Z pewnością pobudzi to wyobraźnię dzieci, które lubią zabawę w budowanie, a może zachęci te, które nigdy za klockami nie przepadały. Minusem może być fakt, że nie są to najtańsze klocki na świecie, a ich różnorodność jest przeogromna;). Cóż, najwyżej na kilka następnych lat rozwiązane zostaną w niektórych domach dylematy, co pod choinkę.

Jednym słowem - "Clutch Powers wkracza do akcji" może nie jest obowiązkową pozycją, nie jest nowatorski czy oryginalny, ale z pewnością dostarczy miłej rozrywki dla większości dzieci. Mali fani klocków Lego powinni być natomiast zachwyceni.

Aneta S. Marciniak, ponad rok temu
Komentarze

DYSKUSJE NA FORUM