Książka, wersja 3.0

Jeszcze parę lat temu świat załamywał ręce nad kryzysem papierowych książek, których nikt nie chciał czytać. Płacze nad upadkiem kultury i ogólną degrengoladą społeczną znienacka się skończyły, gdy wybuchła era e-booków. Kindle i inne urządzenia podbiły zachód i coraz odważniej zmierzają na wschód. Nadszedł czas pójść jeszcze jeden krok dalej.

Księga cudów

E-booki to na dobrą sprawę żadna nowość. Zamiast papieru mamy ekran lepszy lub gorszy, większy lub mniejszy, bardziej męczący wzrok lub mniej. Czytanie książek na e-booku jest wygodne, ale umówmy się - najwięcej w tym cieszenia się gadżetem i dopiero tej radości pochodną jest zainteresowanie, cóż tam takiego się na tym gadżecie wyświetla. Trudno więc mówić o wielkim przełomie, sukcesie książek. Nie ma nowego rodzaju przekazu, nie ma nowych doznań, zmieniła się jedynie platforma. Na bardziej błyszczącą od papieru, w każdym znaczeniu tego słowa.

Polecane wideo:

Sony ze swoim Wonderbookiem otwiera jednak okno na przyszłość. Tutaj to nie wyświetlacz jest platformą, tylko sama książka. Kolejne strony zawierające symbole rozumiane przez playstationową kamerkę zapełniają się na ekranie telewizora dokładnie tym, co wymyślili sobie twórcy danego programu lub gry.

Książka jest nośnikiem, ale nie informacji, które następnie nasza wyobraźnia musi poskładać w obrazy, ale samych obrazów właśnie. I to obrazów nie byle jakich, bo interaktywnych. Kamera łączy nasz świat ze światem cyfrowym i zamiast wzorków wyświetla wystające z książki drzewa, pływające w niej litery, a nawet łażące po niej stworzenia.

Jak grać w

Na samym początku przygody z Księgą Czarów gracz znajduje się w bibliotece Hogwartu. Tam poznaje profesora, który pomoże mu stać się czarodziejem. Księga...

Wonderbook

Podczas gry w Wonderbook mamy wrażenie, jakbyśmy rzeczywiście znajdowali się w magicznej krainie lub średniowiecznym zamku.

Wspomaganie rzeczywistości

Interakcja z książką jest banalna, potrzebujemy jedynie wskaźnika Move oraz zwyczajów wyniesionych z papierowych książek. Przerzucanie stron Wonderbooka zmienia wyświetlane na niej obrazy, dzięki czemu dostajemy się do pożądanych treści w ułamku sekundy.

Początkowo cieszymy się z tego jak dziecko, ale potem przychodzi rozsądek: zaraz, przecież ja wiem, jak to działa. Trochę przypomina to odkrywanie papierowej książki z filmu „Wall-E”, gdzie taka właśnie rzecz wpada w ręce kapitana statku kosmicznego. Kapitan najpierw każe książce otworzyć się, a potem ze zdumieniem stwierdza, że to nie potrzebuje zasilania.

Na dodatek w każdej chwili można przejść na dowolną stronę. Wonderbook łączy w sobie wygodę tradycyjnej książki oraz cyfrowych, interaktywnych treści umieszczanych na jej kartach i nie sposób nie doceniać takiego logicznego, ale jednocześnie odkrywczego połączenia.

Na razie to wszystko jest zabawą trzylatka. Z Wonderbookiem uczymy się czarować, cieszymy się, gdy szybkie przerzucenie strony sprawia, iż słoik się tłucze, ale trochę nam nie pasuje, że książka ma tylko dwanaście stron i co rusz trzeba wracać do głównego menu i zmieniać to, co ma się wyświetlać na każdej z nich. Ta niewielka niedogodność nie zmienia jednak faktu, że czuć powiew przyszłości i z łatwością można sobie wyobrazić znacznie bardziej zaawansowane mechanizmy niż prościuteńkie przechodzenie z ekranu na ekran.

W rzeczywistości wspomaganej analogiczne do Wonderbooka rozwiązanie mogłoby służyć jako interfejs znacznie wygodniejszy od ekranu dotykowego i myszki razem wziętych.

Księga czarów - gra na PlayStation 3

Gra Księga Czarów działa na wyobraźnię i zaprasza do niesamowitego świata magii.

Skanowanie treści

Jak powstawała gra

Pomysł stworzenia gry z Księgą Czarów pojawił się stosunkowo dawno. Gdy opracowano PlayStation 3, jej twórcy byli w posiadaniu technologii wykrywania wzorów...

Przerzucanie stron to wciąż najszybsza metoda szybkiego skanowania oczami treści - spróbujmy przekartkować kolorowy magazyn, a potem zróbmy coś takiego równie szybko w serwisie internetowym, nawet na tablecie. To niemożliwe, dlatego przy odpowiednim opracowaniu Wonderbook może się w niektórych dziedzinach okazać niebywale przydatnym narzędziem. Zwłaszcza w tych, które wymagają przerzucania stosów ksiąg.

Łatwo można sobie wyobrazić choćby encyklopedię, w której zmieniamy tom za pomocą naciśnięcia guzika, a nie odniesienia jednego tomiska na półkę i przyniesienia sobie drugiego. Ba, w wonderbookowej encyklopedii usłyszymy wymowę słowa, obejrzymy co znaczy, a może nawet dostaniemy jakiś krótki film.

Faktem jest oczywiście, że będziemy do tego potrzebować dodatkowego ekranu, ale któż może wiedzieć, czy za parę lat nie będziemy wszyscy nosić na oczach okularów z przezroczystym wyświetlaczem z równym zapałem, z jakim dzisiaj wypychamy sobie kieszenie smartfonami?

Rozwiązania wonderbookowe okażą się wtedy alternatywą dla pomieszczeń, a może nawet całych instytucji tonących w książkach. Ściągniemy sobie książkę na nasze okulary, a sterowaniem jej treścią zajmie się już Wonderbook, chociaż istnieje szansa, iż nazwa rozwiązania tego typu, które podbije świat, będzie się zaczynała od małej literki „i”.

Książka czy zabawka

Czy jednak Wonderbook może zastąpić książki, stanowić ich wersję 3.0? Na ferowanie wyroków jeszcze zbyt wcześnie, ale interaktywność i podawanie pełniejszej (czy raczej dosłowniejszej) formy rzeczywistości niż słowo drukowane może być intrygujące dla wielu odbiorców.

Słowo wspomagane obrazami, filmami i czynnościami, które wykonujemy własnoręcznie nad Wonderbookiem będzie w oczywisty sposób bardziej przystępne niż to zawarte w prawdziwych książkach, ale... no właśnie. To nie będzie już czytanie, ale forma zawieszona w przestrzeni gdzieś między filmem i prostą grą interaktywną. Jej łatwa przyswajalność będzie niezaprzeczalna, ale z drugiej strony będziemy zbyt uzależnieni od widzimisię twórcy.

Autor słowa pisanego pozostawia wielką przestrzeń do interpretacji, pozwala pracować naszej wyobraźni. Autor Książki 3.0 poda nam wszystko kawa na ławę i każdą rzecz pozwoli obejrzeć z dowolnej strony. Z oczywistych zatem względów nowa książka będzie mniej otwarta na interpretację. Tutaj Frodo Baggins będzie wyglądał jak Elijah Wood, zawsze i w każdych oczach.

Trzeba poczekać, aby przekonać się, czy pojawią się twórcy, którzy potrafią wykorzystać potencjał tego narzędzia do czegoś więcej. Na razie pozostaje nam jedynie wspólna zabawa z dzieciakami, zafascynowanymi wspomaganą rzeczywistością, ale nie możemy zapominać o tym, że to na razie tylko kuglarskie sztuczki. Na rozbudowany, ambitny przekaz miejmy nadzieję przyjdzie jeszcze pora.

Komentarze

DYSKUSJE NA FORUM

Zabawki

AlaGrunwald • ostatni post 3 miesiące temu

9
Artykuły Cyber Parenting
Cyber Parenting

Kinect Gwiezdne Wojny

Kinect Gwiezdne Wojny

Gratka dla miłośników Gwiezdnych Wojen Twoje dziecko pokocha tę grę. Wróć do artykułu Rodzinna zabawa z grami Kinect.

Cyber Parenting

Niezapomniane chwile z kamerą EyeOn™ Baby

Niezapomniane chwile z kamerą EyeOn™ Baby

Elektroniczna kamera Kamera EyeOn™ Baby pomoże zapamiętać najpiękniejsze chwile spędzone z Twoim dzieckiem. Kamera EyeOn™ Baby Dzięki tej kamerze, żadna z chwil nie zostanie zapomniana. Działanie kamery EyeOn™ Baby Obsługa kamery jest bardzo prosta i...

Cyber Parenting

Just Dance 2014

Just Dance 2014

Just Dance 2014 na konsolę Xbox 360 Dla wszystkich wielbicieli tańca i ruchu. Wróć do artykułu Rodzinna zabawa z grami Kinect.

Cyber Parenting

Kamera EyeOn™ Baby

Kamera EyeOn™ Baby

Przód kamery EyeOn™ Baby Kamera EyeOn™ Baby to prosty i profesjonalny wygląd oraz niezawodna jakość. Bok kamery EyeOn™ Baby Kamera EyeOn™ Baby ma niewielkie rozmiary, dzięki czemu nie zajmuje dużo miejsca w pomieszczeniu. Tył kamery EyeOn™ Baby Kamera...

Cyber Parenting

Tablety i smartfony niszczą neurony u małych dzieci

Jak wynika z badań Millward Brown przeprowadzonych na zlecenie Fundacji Dzieci Niczyje ponad 40 proc. dzieci, które nie ukończyły jeszcze dwóch lat, korzysta ze smartfonów i tabletów. Zbyt wczesne korzystanie z tego typu urządzeń może być szkodliwe dla...

Cyber Parenting

KIANO prezentuje: Kid Pad Mini, tablet dla dzieci

Dwie krakowskie firmy KIANO i Studio Duckie Deck stworzyły wyjątkowy produkt: tablet dla dzieci. Co jest w nim takiego specyficznego? To produkt od rodziców dla rodziców i ich pociech. Jest to tablet przystosowany do potrzeb najmłodszych użytkowników...

Cyber Parenting

Cud? Nie, technologia

Z pobłażaniem, ale i domieszką podziwu patrzymy na to, jak nasze dzieci radzą sobie z tabletami, zmieniając opcje, ściągając nowe gry i odnajdując się bez problemu w teoretycznie skomplikowanych interfejsach. Co jednak stałoby się, gdyby taka nowoczesna...

Cyber Parenting

Dlaczego Internet jest internetowy?

- Ale wiesz co to jest Internet? - Tak. To takie coś, co jest w komputerze i w telefonie, i w iPadku… Prawdziwa rozmowa z 5-latkiem W czasach mojego dzieciństwa słynne były dwie książki - „Dlaczego sól jest słona" oraz „Dlaczego woda jest mokra"....

Cyber Parenting

Bezpieczeństwo dziecka w sieci

Bezpieczeństwo dziecka w sieci

Jeszcze kilkanaście lat temu korzystanie z Internetu było stosunkowo niszowym sposobem na spędzanie wolnego czasu. Obecnie sieć działa jednak niezwykle prężnie, a miliony dzieci i nastolatków spędzają całe godziny, buszując w jej zasobach. Wielu rodziców...