Jakich produktów potrzebuje noworodek? Wbrew pozorom jest ich niewiele

Czego potrzebuje noworodek do pełni szczęścia? Kołyszących ramion, ciepłego mleka i suchej pieluszki. A może czegoś jeszcze?

Gdy zaszłam w ciążę, moje pierwsze myśli szybko powędrowały w kierunku wyprawki dla dziecka. Wyobraziłam sobie sterty ubranek, kosmetyków, zabawek, książeczek, gadżetów i akcesoriów. Wydawały mi się niezbędne. W miarę jak brzuszek rósł, ja wpadałam w coraz większy szał zakupów.

Zainwestowałam w niezliczoną liczbę par śpioszków, kupiłam kocyki, pieluchy tetrowe, oliwkę, olejek, kremy do pupy, kremy do ciała i wiele, naprawdę wiele rzeczy, o których nawet wstyd wspominać. Do dziś albo leżą nietknięte, albo zużyłam je sama – dla dziecka okazały się zbędne. Maluszek najbardziej potrzebował obecności mamy i taty.

Co jest zatem dziecku potrzebne? Czego potrzebuje noworodek? Bez jakich produktów nie może się obejść? Tak naprawdę jest ich tylko kilka.



 

1. Te produkty kup

Noworodek, czyli dziecko do 4. tygodnia życia, tylko je, śpi, załatwia swoje potrzeby fizjologiczne, czasem płacze.

Najważniejszą rzeczą są więc pieluchy.

Aby skóra na pupie jak najkrócej miała kontakt z wilgocią (moczem), pieluszka powinna chłonąć ją w błyskawicznym tempie. Jak to sprawdzić? Wystarczy wylać na nią kubek ciepłej wody, dotknąć wewnętrznej strony i ocenić, czy jest sucha.



 

Pieluszka powinna pozostawać sucha nie tylko z zewnątrz, ale i wewnątrz. Gdy przewijacie dziecko, powinniście zauważyć, że jest napełniona, ale nie mokra. Po zdjęciu sprawdźcie, w jakim stanie jest skóra maluszka. Nawet niewielka wilgoć oznacza, że wybór pieluch nie był najlepszy.

Od pieluszki oczekujecie również, że nic nie wydostanie się z niej na zewnątrz. I słusznie - powinna posiadać boczne falbanki, które zabezpieczą przed przeciekaniem. Warto wiedzieć, że, aby dobrze spełniała swoje zadanie, nie może być ani za duża, ani za mała. Zbyt mała z pewnością będzie uwierała i ocierała delikatną skórę maluszka, a ze zbyt dużej zawartość z łatwością może wypłynąć na zewnątrz, brudząc ubranie i pościel.

Duży wpływ na kondycję skóry pod pieluszką ma jej prawidłowy dostęp do powietrza. Przewiewna powłoczka zapewni świeżość, komfort oraz uchroni przed podrażnieniami i odparzeniami.

Po porodzie pomyślałam: może kupię pieluszki z niższej półki, nic się przecież nie stanie. A jednak – stało się. Mój syn dostał takich odparzeń, że jeszcze przez długi czas miałam wyrzuty sumienia. Mogłam przecież tego uniknąć, gdybym nie oszczędzała na jakości. Tyle, ile zaoszczędziłam, musiałam przeznaczyć na krem na odparzenia.



 

Poza tym, noworodek to tak bezbronna istota, że zasługuje na wszystko, co najbezpieczniejsze. Może przecież okazać się alergikiem, bo składniki niektórych pieluch mogą mocno uczulać. Zazwyczaj właśnie tych tańszych. To dla mnie kolejny powód, by wybrać te z wyższej półki.

Drugi ważny produkt – chusteczki nawilżane. Owszem, można je zastąpić wacikiem nasączonym wodą, ale nie oszukujmy się - nie każdy rodzic ma na to czas.

Czym w takim razie się kierować przy wyborze chusteczek nawilżanych jednorazowych?

  • Przede wszystkim na opakowaniu powinna być zawarta informacja: paraben free, alkohol free.
  • Chusteczki powinny posiadać rekomendację Instytutu Matki i Dziecka oraz atest PZH.
  • Im krótszy skład, tym mniejsze ryzyko wystąpienia alergii.

Chusteczki powinny zawierać możliwie najmniejszą ilość substancji zapachowych, konserwantów i stabilizatorów. Ich rolą jest oczyszczanie pupy, dlatego też mają być delikatne i mocno nawilżające.



 

Co jeszcze? Oliwka lub olejek. Skóra noworodka często się łuszczy. To normalny proces spowodowany długim pobytem w wodach płodowych. Oliwka lub olejek mają za zadanie skórę nawilżyć i ułatwić jej złuszczanie.

Ostatnimi produktami, jakie poleciłabym mamom noworodków, są: krem nawilżający do buzi oraz woda morska do przemywania oczu lub oczyszczania nosa malucha. I tyle. To naprawdę wystarczy.

2. Z tych produktów możesz zrezygnować

Co z kąpielą? – zapytają pewnie młode mamy. Ano nic. Noworodka kąpać należy w samej wodzie, a jeśli ma bardzo suchą skórę – w takiej z dodatkiem krochmalu lub wodzie po płatkach owsianych. Taki malec nie ma okazji, by się porządnie ubrudzić – kąpiel jest raczej formą zmycia potu, a nie faktycznych pozostałości po zabawie w piasku, jak to bywa u starszaków.

Odłożyłabym na bok także wszelkie gadżety – monitory oddechu, nianie elektroniczne i projektory-lampki. Dziecko najlepiej mieć przy sobie - ewentualnie w osobnym łóżeczku, ale jednak w tym samym pomieszczeniu.

Karuzele, pluszaki i książeczki – są fajne, ale także nie dla noworodka. On potrzebuje… spokoju. A także przytulenia, dotyku i czułości. Lubi, gdy ma sucho i jest najedzony. Cała reszta zacznie się później.

Ewa Rycerz

O autorze

Ewa Rycerz

Absolwentka filologii polskiej oraz pedagogiki wczesnoszkolnej. Członek Stowarzyszenia Dziennikarze dla Zdrowia. Od lat związana z mediami. Swoją karierę rozpoczynała w 2007 roku w Akademickim Radiu Centrum w Lublinie. Współpracowała z Polska Press - Kurierem Lubelskim i Wydawnictwem Wspólnota. W abcZdrowie.pl i Parenting.pl od roku. Jest autorką wielu artykułów z dziedziny zdrowia, parentingu i edukacji. Fascynatka zdrowego trybu życia, medycyny naturalnej oraz metodyki nauczania dzieci na etapie wczesnoszkolnym.

Redakcja parenting.pl, 4 tygodnie temu

Ważny Temat - Troskliwa pielęgnacja z marką Happy

Komentarze