Jak spędzić rodzinne święta i nie zwariować?

Święta Bożego Narodzenia powinny kojarzyć się ze spokojem, ciepłem, szczęściem, serdecznością i bliskością rodziny. Niestety, sielankowa wizja świąt propagowana w reklamach jest często daleka od rzeczywistości. Karmimy się tymi pięknymi obrazkami z telewizji i wpadamy we frustrację. Dlaczego ja tak pięknie nie wyglądam i nie jestem taka wypoczęta po przygotowaniach do świąt? Dlaczego nie mam tak zastawionego stołu, cudnej choinki, nowych dekoracji i grzecznych dzieci cieszących się z prezentów? Dlaczego mój dom tak nie błyszczy, mimo że czuję się urobiona po pachy? Warto pamiętać, że wizja świąt, jaką kreują media, jest nieosiągalna. To tylko fantazja autora reklamy, dlatego lepiej „wyluzować” i nie dążyć do niemożliwego.

Polecane wideo:

1. Spokojnie, to tylko święta…

Mimo że wielu Polakom zależy na kultywowaniu tradycji i spędzaniu świąt w gronie najbliższych, to coraz częściej daje się słyszeć głosy: „O nie, znowu trzeba będzie spędzić te święta z rodziną”. Wieczerza wigilijna staje się przykrym obowiązkiem, a nie przyjemnością. Święta Bożego Narodzenia należą do bardzo stresujących sytuacji w życiu człowieka. Dlaczego? Dlatego, że już przygotowaniom do świąt zwykle towarzyszą nerwy i kłótnie. Sami się nakręcamy i zapominamy, co jest najważniejsze w czasie świąt Bożego Narodzenia. Wyczekujemy końca świąt, zamiast wczuć się w ich magię. Zapominamy, że święta to nie żaden konkurs na najładniejszą choinkę, najlepiej zastawiony stół czy najlepiej wysprzątane mieszkanie. Przecież odrobina kurzu za lodówką to nie koniec świata! Nie musimy wyglądać jak z okładki czasopisma! Nie ulegajmy presji i nie dajmy się zwariować!

Zredukujmy swoje oczekiwania i pozwalajmy sobie na błędy. Przecież każdy z nas jest omylny, dlatego nie wyolbrzymiajmy małych problemików, by nie urosły do gigantycznych rozmiarów. Każdy z nas czeka niecierpliwie cały rok na wspaniały klimat świąt, gdy rodzina zasiada do stołu, a w tle słychać kolędy. Kiedy nadejdzie ten czas, nie potrafimy się z tego cieszyć. A najbardziej utyskują kobiety – panie domu, które na kilka dni przed Wigilią nie wychodzą z kuchni, gotują i pieką, biegają po supermarketach i krzyczą na wszystkich, żeby nie przeszkadzali. Pani domu powinna pozwolić sobie pomóc! W świąteczne przygotowania warto zaangażować wszystkich członków rodziny! Jeśli myślisz, że jesteś nieomylna, tylko ty najlepiej sprzątasz, wybierasz najlepszego karpia, pieczesz najlepsze pierniczki, wybierasz najlepsze prezenty, to nie dziw się potem, że jesteś przemęczona, sfrustrowana, zła i nie potrafisz dostrzec magii świąt.

Na pewno jako gospodyni domu najbardziej się przejmujesz i najbardziej ci zależy, żeby wszystko wyglądało świetnie. Pamiętaj jednak, że rodzina może ci pomóc. Pozwól jej się wykazać! Podziel obowiązki! Kilkulatek może już pomóc w sprzątaniu pokoju. Frajdą dla niego będzie również możliwość wykrajania w cieście pierniczków w kształcie serca. Połącz pożyteczne z przyjemnym! Jeśli chcesz sama zrobić przedświąteczne zakupy, zabierz ze sobą męża, by pomógł ci dźwigać ciężkie torby. Nastoletnią córkę zaangażuj w mycie podłóg albo odkurzanie. Kiedy wrócisz, nie grymaś, że są smugi. Odpuść, bo stracisz raz na zawsze pomocnika w porządkach. Czy warto przez takie drobnostki psuć świąteczną aurę i miłą atmosferę? Chcesz zabłysnąć przed rodziną i ugotować coś, czego do tej pory nikt nie serwował? Po co? Pamiętaj, że święta są także dla ciebie i nie musisz nikomu udowadniać, że jesteś „perfekcyjną panią domu”. Nie przesadzaj z eksperymentami – czasem udziwnienia nie wychodzą na dobre i lepiej trzymać się tradycyjnych uszek albo bigosu z grzybami. Przede wszystkim jednak pamiętaj, że święta to czas radości, dlatego staraj się nie tracić dobrego humoru i śmiej się z wszelkich wpadek – śmiech to dobre lekarstwo na wszystko.

2. Świąteczny poradnik

Boisz się, czy się ze wszystkim wyrobisz? Czy na wszystko wystarczy pieniędzy? Czy rodzina będzie zadowolona z prezentów? Czy za kanapą solidnie odkurzyłaś? Czy ryba nie za bardzo przysmażona? Czy obrus wystarczająco biały? By nie stracić głowy, pamiętaj o prostych zasadach.

  • Kup wcześniej prezenty – poszukiwania świątecznych upominków to nie lada wyzwanie, tym bardziej, gdy nie wiadomo, co inni chcieliby dostać. Nie zostawiaj zakupu prezentów na ostatnią chwilę. Poproś, by młodsze dzieci napisały list do Świętego Mikołaja, a wśród starszych zrób delikatny wywiad, o czym marzą. Podpowiedz mężowi, co sama chciałabyś dostać. Daj kilka propozycji, by mógł wybrać, czym chce cię obdarować. Jeśli nie wiesz, na co się zdecydować, kupując prezenty innym, nie kupuj kolejnego zestawu kosmetyków, z którego będą niezadowoleni. Może lepiej zdecydować się na bony upominkowe, za które obdarowany będzie mógł sobie kupić w danym sklepie, co tylko będzie chciał. Zakupy prezentów można zrobić pod koniec listopada, wówczas unikniemy gorączkowego szału zakupów w supermarketach i tłumu ludzi.
  • Zaplanuj wydatki – wiadomo, że organizacja świąt pochłania znaczną część domowego budżetu, tym bardziej, gdy zależy nam na wystawnej kolacji i superprezentach. Nie kupuj więcej niż planujesz. Wcześniej spisz na kartce wszystko, czego potrzebujesz i trzymaj się tej listy. Jeżeli nie stać cię na zrobienie prezentów wszystkim z rodziny, możecie ustalić wcześniej, że robicie prezenty tylko dzieciom.
  • Przygotuj harmonogram działań – nie działaj chaotycznie i nie zostawiaj wszystkiego na ostatnią chwilę. Wpisz do kalendarza, np. zakupy prezentów – 15 grudnia, zakupy spożywcze – 22 grudnia. Niektóre rzeczy da się przygotować znacznie wcześniej, np. pranie firanek czy nawet przygotowanie niektórych potraw. Ulep wcześniej uszka albo zrób pierogi z kapustą i wstaw do zamrażalki. Staraj się kupować wszystkie potrzebne produkty spożywcze w jednym sklepie, by nie tracić czasu na stanie w kolejkach i korkach na ulicy.
  • Ułatwiaj sobie pracę, jeśli jest możliwość – nie musisz biegać po sklepach za prezentami. Przecież wiele ciekawych rzeczy znajdziesz w sklepach on-line. Nie musisz stać dziesiątki godzin w kuchni – niektóre potrawy możesz kupić w sklepie. Nie chcesz iść na łatwiznę albo ryzykować, że uszka nie będą smakować jak uszka? Możesz złożyć zamówienie w sklepie spożywczym na domowe jedzenie. Nie kupuj w nadmiarze, bo i tak wszystkiego nie zjecie.
  • Naucz się prosić o pomoc – to żaden wstyd. Włączaj w przygotowania świąteczne wszystkich członków rodziny. Niech starsze dzieci zrobią zakupy według listy, jaką wcześniej sporządzisz. Mąż niech potrzepie dywany albo wyjdzie na sanki z dzieciakami, byś ty w tym czasie mogła upiec pasztet. Razem ubierzcie choinkę. Nie może być tak, że tylko jedna osoba pracuje, a reszta nic nie robi i się nudzi. Jeżeli święta mają być rodzinne, tzn. w jednym domu spotykają się dziadkowie, ciocie, wujkowie, kuzyni, warto odciążyć panią domu, u której odbywa się kolacja wigilijna – niech każdy przyniesie na stół coś ze sobą, np. jedni przynoszą karpia, drudzy – śledzie, a jeszcze inni – kluski z makiem albo kutię.
  • Pamiętajmy o wartościach związanych ze świętami – dbajmy o miłą atmosferę, bądźmy dla siebie wyrozumiali, podzielmy się odpowiedzialnością, skoncentrujmy się na duchowym znaczeniu świąt, a nie na ich komercyjnej otoczce, nie spinajmy się, by wszystko było idealne i by każdemu dogodzić, nie miejmy zbyt wygórowanych oczekiwań. Nie sprowadzajmy świąt do tego, by się najeść. Zamiast siedzieć długie godziny przy stole, wyjdźmy na spacer. Uszanujmy, że ktoś może mieć inny pomysł na spędzenie świąt, np. chce wyjechać w góry. Doceńmy trud, jaki ktoś włożył w przygotowanie świąt, pochwalmy potrawy i podziękujmy za gościnę. Wyłączmy telewizor – i tak lecą same powtórki.
  • Nie zapominajmy o relaksie – co to za radość, gdy siada się do wigilijnego stołu zmęczonym i niewyspanym z powodu stresów i kilkudniowych porządków? Może brzmi to nierealnie, ale w gonitwie przedświątecznej trzeba znaleźć czas na oddech. W końcu święta trwają tylko dwa dni. Nie dajmy się zwariować! Wyśpij się, nie rezygnuj z dotychczasowego stylu życia i ulubionych form spędzania wolnego czasu. Weź relaksującą kąpiel, poczytaj książkę, obejrzyj film. Święta to nie zawody na najlepsze dania. Nie musisz udowadniać teściowej, że pieczesz najlepszy makowiec.

3. Dlaczego święta stresują?

Dlaczego święta Bożego Narodzenia wiążą się z takim ogromnym stresem? Nie tylko ze względu na pośpiech, tłum w galeriach handlowych, zgiełk, presję czasu, świadomość nieprzystawania do sielankowej wizji świąt promowanej w mediach, tłok w kolejkach i korki na ulicy. Przedświąteczny stres wynika także z konieczności pertraktacji z mężem, u kogo spędzi się Wigilię – u rodziców czy teściów? Czy teściowie się obrażą, rozżaleni, że nie odwiedzono ich w pierwszy dzień świąt? Czy ciotka przy wigilijnym stole znowu będzie dopytywać, kiedy wyjdziemy za mąż albo skończymy studia? Czy wścibski wujek nie omieszka zapytać, jak tam w pracy, wiedząc, że akurat pracę straciliśmy? Co odpowiedzieć, kiedy słucha cała rodzina, a język grzęźnie w ustach? Jak nie dać się sprowokować do kłótni, która partia polityczna lepsza? Czy udawać zadowolenie z kompletnie nietrafionego prezentu?

Do tego dochodzi koniec roku – czas refleksji i podsumowań. Jeszcze większy stres dopada, gdy bilans (nie tylko ten ekonomiczny) wychodzi na minus. Stres wynika również z tego, że podczas rodzinnych spędów trudno pogodzić potrzeby i oczekiwania wszystkich. Starsze pokolenie chciałoby długo zasiadać przy stole i śpiewać kolędy. Młodsze pokolenie nie może wysiedzieć już po godzinie – małe dzieci chciałyby się pobawić, a zbuntowany nastolatek nie może znieść tych samych pytań babci. Co wówczas robić? Najlepiej wcześniej porozmawiać z obiema stronami. Nastolatka poprosić o cierpliwość i wyrozumiałość dla starszej babci, a babcię uprzedzić, by się nie gniewała, gdy nastoletni wnuczek nie będzie skory do rozmowy. Decyzję, u kogo spędzać święta – u teściów czy rodziców – też lepiej podjąć wcześniej. Jeżeli rodziny dzieli znaczna odległość, można się umówić, że w jednym roku jedzie się do rodziców, a w następnym roku – do teściów. Na zmianę, by nikt nie czuł się pokrzywdzony. Kiedy rodziny mieszkają blisko siebie, można jeden dzień świąt spędzić u jednej strony, a drugi dzień – u drugiej.

A może zrobić tak, jak radzi jedna z internautek? „Co roku wątki typu ‘Nie chcę spędzać świąt z teściową’, ‘Ratunku, porządki’ albo ‘Wrr, świąteczne zakupy’. Na własne życzenie zamieniacie się w zestresowane, zabiegane istoty. Po co jakieś porządki? Ktoś was będzie oceniał? Przyjdzie i przejedzie palcem po szafie? Po co tyle gotowania i stania w kuchni? Nie lepiej coś zamówić albo, jeśli macie rodzinne święta, umówić się, że każdy coś przynosi? Dlaczego wszyscy tak się stresują, moja matka odkąd pamiętam też – latanie, siaty, gotowanie, sam stres… Po co? Ubierzcie z dzieckiem choinkę, wyślijcie męża po małe zakupy, zamówcie ciasto i rybę i nie stresujcie się tak porządkami. W końcu to tylko kilka dni i mija”. Pamiętajmy o tym, co najważniejsze w święta i nie dajmy się wciągnąć w medialne wyścigi, jak przygotować najlepszego karpia albo jakie łańcuchy choinkowe najmodniejsze w tym roku. Święta mają być rodzinne, to znaczy takie, w których znajdziemy czas dla siebie i dla najbliższych.

Komentarze

DYSKUSJE NA FORUM

Artykuły Prezenty dla dzieci
Prezenty dla dzieci

Prezenty dla wyobraźni

Prezenty dla wyobraźni

Dzieci uwielbiają dostawać prezenty. Najbardziej cieszą te wybierane z serca.

Prezenty dla dzieci

Gdy dziecko niszczy zabawki

Dziecko niszczące zabawki to przykry widok dla rodzica, który oczekuje, że ich dziecko będzie szanowało swoje rzeczy i używało ich jedynie w celu (...) pobudzenia swojej kreatywności i poszerzenia wiedzy o otaczającym...

Prezenty dla dzieci

Zabawki do kąpieli

Zabawki do kąpieli dla malucha powinny być specjalnie wyprodukowane dla małych dzieci - na opakowaniach zawsze szukaj informacji, od jakiego wieku (...) można ich bezpiecznie używać. Kąpiel dziecka z takimi "gadżetami"...

Prezenty dla dzieci

Św. Mikołaj

Szósty grudnia, czyli Mikołajki tuż, tuż. Dzieci podekscytowane. Rodzice czują na karku oddech zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia. Napięcie (...) wtedy cudu, wskrzeszając ich. Mikołaj miał do dzieci słabość. Dbał...

Prezenty dla dzieci

Zabawki dla 4-latka

Rodzice zastanawiają się często, jakie zabawki kupić dla czterolatka. Czy puzzle piankowe to dobry pomysł, czy może to atrakcja dla mniejszych dzieci (...) jednak tym samym zestawem zabawek w nieco inny sposób niż rok starsze dziecko....

Prezenty dla dzieci

Zabawki dla 6-latka

Według nowych przepisów, dziecko sześcioletnie może podjąć już obowiązek szkolny, czyli pójść do pierwszej klasy szkoły podstawowej. By ułatwić (...) dla dziecka sześcioletniego warto kierować się jego zainteresowaniami,...

Prezenty dla dzieci

Samochody zabawki dla dzieci

Rolą zabawek w życiu dziecka jest przybliżenie świata zmysłów, nauki i rzeczywistości życiowych sytuacji. Zapatrzony w ojca chłopiec chętnie pobawi (...) spełniające swoje zadanie na budowie czy w gospodarstwie rolniczym. Dla małych...

Prezenty dla dzieci

Zabawki edukacyjne: jakie, kiedy i dlaczego?

Zabawki edukacyjne: jakie, kiedy i dlaczego?

Zabawa to najcudowniejsza forma aktywności dziecka. W jej trakcie dziecko poznaje świat na cztery możliwe sposoby: eksplorowanie, naśladownictwo (...) , próbowanie i konstruowanie. Aktywność dziecka...

Prezenty dla dzieci

Gdzie się podziały nasze tradycje bożonarodzeniowe?

pod strojną choinką muszą stanąć okazałe prezenty. Czasy, gdy dzieci cieszyły się z pomarańczy i czekolady dawno minęły. Dziś królują konsole do gier, drogie (...) z płyt, ale przy pomocy dzieci, które...

Prezenty dla dzieci

Zabawki muzyczne

Rynek oferuje wiele przeróżnych zabawek, które mają stymulować wszechstronny rozwój dziecka. Są zabawki interaktywne, zabawki edukacyjne, zabawki (...) dla młodszych i starszych dzieci - od kolorowych pluszowych karuzel...