Biblijne opowiadania dla przedszkolaków (recenzja)

W przygotowaniu do tegorocznych świąt Wielkanocnych pomagały nam Biblijne opowiadania dla przedszkolaków, które czytaliśmy naszej córce na dobranoc. W Wielki Piątek, Ula zaskoczyła nas refleksją: Wielkanoc jest fajniejsza niż te święta, kiedy dostaje się prezenty pod choinkę. Zadziwiona tym stwierdzeniem, które padło z ust czterolatki zapytałam: dlaczego? Ula odpowiedziała: Bo mogłam się dowiedzieć dużo o ukrzyżowaniu Jezusa.

Historia śmierci Jezusa na krzyżu wyraźnie zafascynowała naszą córkę. Zafascynowała, ale nie wywołała ani głębokiego smutku, ani przerażenia, choć jest to przecież wydarzenie na wskroś dramatyczne. Bez wątpienia jest to zasługa również stylu w jakim napisane (i narysowane) są „Biblijne opowiadania dla przedszkolaków”.

Sięgnęliśmy po nie po lekturze Biblii dla maluchów, książki wydanej również przez Oficynę Wydawniczą Vocatio, a znanej Uli już od półtora roku. Obie dziecięce wersje Pisma Świętego ukazały się w podobnej szacie graficznej. Ciekawe ilustracje przykuwają uwagę Uli, która chętnie ogląda książkę, zanim jeszcze zaczniemy ją czytać. Często, zainteresowana rysunkami, prosi o przeczytanie opowiadania, którego obrazki dotyczą. Historie biblijne napisane są językiem przystępnym dla przedszkolaków. Sporadycznie tylko niektóre pojęcia wymagają dodatkowego wyjaśnienia.

Po każdym opowiadaniu jest część zatytułowana Rodzinne spotkania. Może być ona pomocna we wspólnych rozmowach o dziejach biblijnych. Spotkania są podzielone na trzy części. Pierwsza - Pomyśl- podsumowuje treść opowiadania, zawiera pytania, które zwracają uwagę na to, co było najważniejsze i co należy zapamiętać. Ciekawym uzupełnieniem każdej historii jest część druga nazwana Zrób. Jest tam pomysł na zajęcia plastyczne związane z przesłaniem danego opowiadania. Całość zamyka Zapamiętaj odpowiedni dla danej historii cytat z Pisma Świętego.

Święta minęły, a my wciąż czytamy wieczorami dzieje biblijne. Niedawno UIa poprosiła o rozdział „W ogrodzie Getsemani”. Tym razem historia o uczniach Jezusa, którzy zasnęli, zamiast czuwać, bardzo nam pomogła w podsumowaniu nie najlepszego pod względem zachowania Uli dnia. W rodzinnych rozważaniach czytaliśmy o grzechu i karze za grzech. Zadaniem postawionym w książce przy tej okazji była rozmowa o posłuszeństwie. Skorzystaliśmy też z propozycji, by przy użyciu arkuszu papieru i kolorowych flamastrów przedstawić zasady obowiązujące w naszym domu. Zamiast spisywania zasad Ula narysowała obrazek (według swojego pomysłu), który ma jej przypominać, że trzeba słuchać co mówią rodzice.

Anna Mayer, ponad rok temu
Komentarze

DYSKUSJE NA FORUM