Bez Internetu

Panuje dość powszechne przekonanie, że Internet zakłóca normalne stosunki społeczne, zastępując kontakt osobisty, spłycając więzi międzyludzkie, a nawet odczłowieczając rozmowy z innymi ludźmi. Pojawił się właśnie pierwszy dowód na to, że prawda jest zupełnie inna.

Rok bez sieci

Paul Miller, pracownik serwisu TheVerge.com, rok temu postanowił wytrzymać 365 dni bez dostępu do Internetu. Żadnych e-maili, żadnych rozmów przez komunikatory, żadnego Facebooka, żadnych stron z wiadomościami. Uważał, że Internet posiadł jego duszę (czyli uważał to, co sądzi większość rodziców o swoich dzieciach) i stwierdził, że jego życie będzie lepsze bez Internetu. Paul znał Internet od zawsze, bo zaczął z niego korzystać bez przerwy od dwunastego roku życia, a od czternastego sieć stanowiła jedyne źródło jego zarobku. Wysnuł teorię, że Internet jest nienaturalnym stanem dla ludzkości i uznał, że czas sprawdzić, co się dzieje, gdy Internetu nie ma.

Polecane wideo:

Paul zatem codziennie kupował gazety, planował nadgonić braki w lekturach, a także obcować więcej z prawdziwymi ludźmi, a nie ich cyfrowymi emanacjami. Swój internetowy odwyk rozpoczął od utwierdzenia się w przekonaniu, że robi słusznie: wziął udział w konferencji ortodoksyjnych Żydów na temat niebezpieczeństw sieci. Jeden z rabinów mówił o tym, że Internet przeprogramowuje nasze związki, emocje, wrażliwość, niszczy cierpliwość i zmienia dzieci w klikające warzywa.

Przez pierwszych kilka miesięcy Paul faktycznie się zmienił. Sam zaczął zauważać, że poświęca więcej uwagi ludziom i ich emocjom, że jest proaktywny, częściej chodzi na rower, czyta wartościowe książki bez utraty koncentracji. Okazało się jednak, że było to chwilowe zachłyśnięcie się nowym światem, którego Paul nie znał. Z czasem lenistwo (czy może raczej niechęć do wiecznej proaktywności) zaczęło brać górę. Paulowi nie chciało się odpisywać na papierowe listy (bo musiał iść na pocztę) – twierdzi, że odpisanie na 12 listów jest dużo bardziej męczące i czasochłonne niż odpisanie na 100 e-maili. Czytał i pisał coraz mniej, za to coraz więcej czasu spędzał na kanapie z audiobookiem na uszach i padem od konsoli w garści. Był offline, więc inni ludzie nie wiedzieli, co robi, a gdy przestał odpisywać na ich listy i oddzwaniać po odebraniu wiadomości głosowych, powoli tracili nim zainteresowanie. Po roku Paul społecznie był w gorszej sytuacji niż w punkcie wyjścia.

Ludzie są w Internecie

Sam dziennikarz twierdzi, że problem nie leżał w Internecie, tylko w nim samym. Internet to tylko medium, sposób porozumiewania się z innymi, wymieniania z nimi informacji, wchodzenia w interakcje. Nie ma w samym tym sposobie niczego, co prowadziłoby do odosobnienia – przeciwnie, to tam są dzisiaj właśnie ludzie, więc wypisując się z Internetu, sami skazujemy się na społeczną banicję. Warto przypomnieć, że podczas popularyzowania telefonów (tych stacjonarnych) również wieszczono upadek społeczeństw i zanik kontaktów międzyludzkich.

Owszem, Internet wpływa negatywnie na naszą koncentrację. Owszem, nadużywanie Internetu sprawia, że traktujemy wszystko powierzchownie, że prześlizgujemy się po tematach, konsumując nigdy niekończący się strumień wiadomości, informacji, zdjęć i filmów. Ale jeśli chcemy całkowicie odciąć nasze dziecko od Internetu (a słyszę coraz częściej o takich pomysłach), najprawdopodobniej zrobimy mu krzywdę. Oczywiście dozowanie dostępu do sieci jest jak najbardziej na miejscu, ale porzucenie Internetu to w dzisiejszych czasach niedobre wyjście.

Paul tuż przed powrotem do sieci rozmawiał osobiście ze swoją pięcioletnią kuzynką, która zawiedziona była tym, że nie są już tak blisko, jak kiedyś, gdy gadali co chwila przez Skype'a. Kuzynka Paula nie rozumiała, czym jest Internet. Myślała, że Paul po prostu nie chce z nią rozmawiać i dlatego jest wiecznie offline. Dla niej Internet jest elementem codzienności, narzędziem, którego nie ma sensu sobie odbierać, bo bez niego człowiek nie jest w stanie funkcjonować we współczesnym społeczeństwie. Nasze dzieci też już go tak postrzegają. I daleko im do klikających warzyw.

Cała historia Paula Millera znajduje się w artykule I’m still here: back online after a year without the internet.

Komentarze

DYSKUSJE NA FORUM

Zabawki

AlaGrunwald • ostatni post 2 miesiące temu

9
Artykuły Cyber Parenting
Cyber Parenting

Kinect Gwiezdne Wojny

Kinect Gwiezdne Wojny

Gratka dla miłośników Gwiezdnych Wojen Twoje dziecko pokocha tę grę. Wróć do artykułu Rodzinna zabawa z grami Kinect.

Cyber Parenting

Just Dance 2014

Just Dance 2014

Just Dance 2014 na konsolę Xbox 360 Dla wszystkich wielbicieli tańca i ruchu. Wróć do artykułu Rodzinna zabawa z grami Kinect.

Cyber Parenting

Tablety i smartfony niszczą neurony u małych dzieci

Jak wynika z badań Millward Brown przeprowadzonych na zlecenie Fundacji Dzieci Niczyje ponad 40 proc. dzieci, które nie ukończyły jeszcze dwóch lat, korzysta ze smartfonów i tabletów. Zbyt wczesne korzystanie z tego typu urządzeń może być szkodliwe dla...

Cyber Parenting

Kamera EyeOn™ Baby

Kamera EyeOn™ Baby

Przód kamery EyeOn™ Baby Kamera EyeOn™ Baby to prosty i profesjonalny wygląd oraz niezawodna jakość. Bok kamery EyeOn™ Baby Kamera EyeOn™ Baby ma niewielkie rozmiary, dzięki czemu nie zajmuje dużo miejsca w pomieszczeniu. Tył kamery EyeOn™ Baby Kamera...

Cyber Parenting

Dziecko w sieciach społecznościowych

Twoje dziecko jest ciekawym świata przedszkolakiem? Przestają go już interesować kolorowanki, rysowanie w programie Paint albo gry komputerowe zakupione przez rodziców? Przychodzi w końcu moment, gdy dorastające dziecko chce założyć swoje konto na jednym...

Cyber Parenting

Przekaz kontrolowany

Dzieci grają w gry, które im podsuwamy, ale ze znajomymi ze szkoły na pewno zagrają też w coś, czego nie powinny oglądać. Dlatego moim zdaniem lepiej uprzedzić tę sytuację i dawać dziecku jasny przekaz, o co chodzi w grze, zwłaszcza jeśli nie jest przeznaczona...

Cyber Parenting

Taniec z konsolą

Powszechna opinia mówi, że granie na konsoli oznacza siedzenie na kanapie, gnuśnienie i tycie. Nic bardziej mylnego! Producenci gier dawno już odkryli żyłę złota, jaką są kontrolery ruchowe typu Move czy Kinect i po paru nieśmiałych próbach wreszcie trafili...

Cyber Parenting

Lepszy niż telewizor

Dla kogo są tablety? wielu dorosłych zadaje sobie co rusz to pytanie, próbując bezskutecznie odpisać na maila na ekranie wyświetlającym klawiaturę dotykową. Ja już znam odpowiedź. Tablety są przede wszystkim dla dzieci. Krótka sesja Tato,...

Cyber Parenting

Dziecko gra w MMO

Nie mamy czasu. Pracujemy, mamy dodatkowe zajęcia, sprawdzamy pracę domową dziecka po jego powrocie ze szkoły i nie nadążamy za pędem technologicznym. W tym samym czasie nasze dziecko może żyć w innym świecie, o którym w ogóle nie mamy pojęcia. Warto...