Adrian kontra rak

Co może wyjść z połączenia żądnego przygód i zabaw sześciolatka i jego mamy, która optymizmem zaraża wszystkich wokół? Tylko duet, który ramię w ramię dzielnie walczy z chorobą i nie ma wątpliwości, że walkę tę musi wygrać.

Spuchnięta nóżka stała się początkiem choroby. Wiecznie uśmiechnięty pięciolatek, który nie potrafił ani minuty usiedzieć w miejscu, nagle zaczął kuleć. Czy skarżył się wcześniej?

Polecane wideo:

Tak, przy sprzątaniu – uśmiecha się mama Adriana, pani Małgorzata Preś. Ale zaraz poważnieje i dodaje, że już dwa miesiące wcześniej zaczęła jeździć z synem po lekarzach. Odbijała się od jednych, drugich i trzecich drzwi. Adriana bolała noga, była opuchnięta, a lekarze twierdzili, że chłopiec się uderzył. Jednak nie było żadnych siniaków.

Konsultacja, która zmieniła życie

W końcu chłopiec trafił z bólem drugiej stopy na ostry dyżur.

Musiał ją widocznie za mocno obciążyć, bo oszczędzał chorą nogę – wspomina pani Małgorzata. – Lekarz wtedy powiedział, że tą stopą by się nie przejmował, ale z tą opuchniętą drugą nogą nas nie wypuści – dodaje.

Cała sytuacja wyglądała coraz groźniej – łydka była szersza w obwodzie niż udo. Lekarz od razu wiedział, że dzieje się coś niepokojącego. Ale nic nam nie powiedział. Szybko załatwił USG i ściągnął swojego kolegę już z drogi do domu. Minuty napięcia, dziwnego milczenia. I tylko słowa, które rodzice zapamiętają do końca życia: „Jest dobrze, bo daleko od kości”.

Rodzice widzieli tę dziwną zmianę na obrazie monitora podczas badania USG, ale nawet przez myśl im nie przeszło, co dzieje się z ich dzieckiem. Przyszli z synem na chwilę do szpitala i zostali tam od razu dwa tygodnie. Była biopsja i szereg badań. A potem skierowanie do kliniki onkologii dziecięcej.

I nikt nawet się nie zająknął, że podejrzewają nowotwór. Kazali tylko jechać na konsultację, więc znów myślałam, że mamy się tylko na chwilę pokazać lekarzowi… Po raz kolejny utknęliśmy w szpitalu na trzy tygodnie. Tym razem już z diagnozą – mięsak złośliwy w podudziu z przerzutami – wspomina pani Małgosia. Ruszyła chemia i terapia.

Szaleństwo w szpitalu

Guz zareagował błyskawicznie na podane leki – szybko się skurczył i noga zaczęła wyglądać normalnie. Adrian poczuł się wyśmienicie. Owszem spadły mu wyniki krwi, ale przestała go boleć nóżka, która przez ostatnie miesiące uniemożliwiała mu swobodne bieganie. Adrian czuł się świetnie.

Dzięki temu chłopiec szybko mógł przejść operację usunięcia guza. Zabieg poważny i bardzo inwazyjny, który niejedno dziecko położyłby na długie tygodnie do łóżka. Ale rezolutny sześciolatek nie mógł wysiedzieć w miejscu. I po szpitalnych korytarzach biegał z gipsem na nodze.

Ja tutaj dziecka nie mam. On całymi dniami zasuwa po korytarzach, wyciąga inne dzieci do zabawy. Jest spragniony kontaktu z rówieśnikami, dlatego tak tęskni okrutnie za przedszkolem i za kolegami – opowiada ze śmiechem mama. I rzeczywiście, gdy Adrian wpada do sali, a mama mówi mu, żeby nigdzie nie leciał, bo zaraz wychodzą do domu, to mina mu rzednie. I prosi, że… chce zostać jeszcze chwilę. Bo Adrianek potrafi odnaleźć się wszędzie. Zaraża siłą i optymizmem. Walczy i wie, że wygrać musi.

Teraz Adrianek jest już po chemioterapii. I musi regularnie zgłaszać się na badania kontrolne, które potwierdzą, że rak jest w odwrocie, że chłopiec może wrócić do normalnego życia.

Optymizm daje siłę

Cała rodzina cieszy się, choć wszyscy są ostrożni. A chyba najbardziej z powrotu Adrianka do domu jest zadowolona jego siostra. Jest dwa lata młodsza i ogromnie tęskni i za bratem, i za mamą. Gdy przyjeżdża do Adriana do szpitala, to wdrapuje się do niego na łóżko i deklaruje, że zostaje z nimi. Nie idzie do domu.

A sama już też dużo przeżyła. Gdy dziewczynka miała półtora roku wylała na siebie wrzątek. I tak trafiła do szpitala, na chirurgię dziecięcą – tam, gdzie potem wylądował Adrian. Za dużo na jedną rodzinę? Mama Adriana nawet nie zastanawia się nad odpowiedzią. I mówi, że ma takie wrażenie, że to, co przytrafiło się córce, było przygotowaniem do tego, co przeszli z Adrianem. Żeby być silnym, żeby umieć podejmować decyzje, które mogą zaważyć na życiu.

Córka przeszła przeszczep skóry. Pamiętam, jak siedziałam wtedy w szpitalnej sali i zastanawiałam się nad tym, czy podpisać zgodę na operację. Gdybym się teraz tak zastanawiała nad zgodą na leczenie Adrianka, mogłoby być za późno – mówi ze łzami w oczach. – Tak musiało być – dodaje silnym i mocnym głosem. Głosem, w którym nie ma ani odrobiny wątpliwości, że musi być dobrze.

Żeby tak się stało potrzebna jest pomoc. Każdego z nas. Wystarczy podczas wypełniania PIT wpisać KRS 0000086210. Bezpieczny i prosty w obsłudze program, który pomoże rozliczyć podatki, można znaleźć na stronie: 1procent.naratunek.org/program-pit.

Komentarze

DYSKUSJE NA FORUM

Artykuły Dziecięce choroby
Dziecięce choroby

Poznaj powszechne przyczyny wysypki u dzieci

Poznaj powszechne przyczyny wysypki u dzieci

Podrażnienia skóry wywołane kremem przeciwsłonecznym Kremy z filtrami UV zapewniają ochronę przed szkodliwymi promieniami, ale niektóre składniki w nich zawarte mogą powodować problemy, jeśli dziecko ma wrażliwą skórę. Wybieraj te produkty, które nie...

Dziecięce choroby

Preparat Latopic

Preparat Latopic

Probiotyk Latopic zawiera trzy szczepy bakterii, które są bezpieczne dla polskiej populacji. Latopic jest pierwszym krokiem w alergii pokarmowej

Dziecięce choroby

Najlepsze domowe sposoby na ból zęba

Najlepsze domowe sposoby na ból zęba

Znaczenie bólu Ból jest sygnałem ostrzegawczym dla organizmu, że dzieje się coś nieprawidłowego. W przypadku wystąpienia silnej bolesności zęba konieczna jest wizyta u stomatologa, który zasugeruje ewentualne leczenie przyczyny odpowiedzialnej za wywołanie...

Dziecięce choroby

Ruszył program badania słuchu u dzieci z terenów wiejskich

Czy wiesz, że aż 15 proc. dzieci może mieć zaburzenia słuchu? To oznacza, że co siódme dziecko niedosłyszy. W tym roku szkolnym zostanie przebadanych 165 tysięcy uczniów ze szkół podstawowych. Ogólnopolskim badaniem przesiewowym słuchu objęta będzie...

Dziecięce choroby

Choroby oczu dzieci, które można wykryć na podstawie zdjęcia

Choroby oczu dzieci, które można wykryć na podstawie zdjęcia

udało się jednak uratować wzrok dziewczynki. Jakie zmiany widoczne na zdjęciu mogą wskazywać na choroby oczu? Jaką chorobę może ujawnić zdjęcie dziecka (...) się coś niepokojącego. Zdarza się, że o****bjaw tzw. „białej źrenicy" wskazuje...