5 faktów na temat karmienia piersią, o których nie miałeś pojęcia

Chociaż karmienie piersią wydaje się naturalnym atrybutem macierzyństwa, świeżo upieczone mamy wiedzą, że teorię i praktykę dzieli siedmiomilowy krok. Dla wielu pań jest to ogromne wyzwanie. Oto kilka zaskakujących faktów na ten temat, o których wiele osób nigdy nie słyszało. 

1. Sprawia, że hormony szaleją

W okresie karmienia piersią z ciałem, na skutek zwiększonej intensywności pracy hormonów, mogą dziać się najróżniejsze rzeczy. Nie chodzi tylko o trądzik czy łuszczenie się skóry.

Chociaż czasem kolejne w ciągu dnia karmienie wywołuje uczucie frustracji (bądźmy szczere, to się zdarza) – kiedy tylko zaczniemy pielęgnować naszego maluszka, mamy dosłownie głowę w chmurach. A wszystko za sprawą oksytocyny, która odpowiada m.in. za wypływanie mleka z piersi.

Okazuje się, że jest to ten sam hormon, który uwalnia się, kiedy jesteśmy zakochani. Nic dziwnego, że nie przejmujemy się zbytnio brakiem snu i natłokiem obowiązków.

Wszystko to rekompensuje stan przyjemnej błogości, który towarzyszy przystawieniu dziecka do piersi. Dzięki karmieniu pojawia się poczucie głębokiego relaksu, który może powodować senność – taką samą odczuwamy np. po sytym posiłku.

2. Może przyczynić się do utraty pociążowej wagi

W przypadku niektórych kobiet karmienie piersią może przyspieszyć proces powrotu do sylwetki sprzed okresu ciąży. Mleko matki cechuje duża zawartość tłuszczu – jest ono w związku z tym wysokokaloryczne. Dziecko „zabiera” te kalorie prosto z ciała rodzicielki.

Okazuje się ponadto, że jeden z hormonów związanych z karmieniem piersią zaangażowany jest także w procesy trawienne. Nie działa to, niestety, u wszystkich mam. Część z nich obserwuje u siebie proces wręcz odwrotny. Ich metabolizm zwalnia, skutkując pojawieniem się dodatkowych kilogramów. Zdarza się jednak, że wszystko wraca do normy, kiedy maluch jest na tyle duży, że można zaprzestać takiej formy karmienia.

3. Powoduje obfity wyciek z piersi

Piersi wydają się posiadać swoje własne małe umysły, które informują je o tym, kiedy zbliża się czas karmienia. W ciągu pierwszych tygodni po porodzie w tym czasie może pojawić się wyciek. Co bardziej zaskakujące, zdarza się, że organizm matki reaguje w taki sposób nawet na płacz dziecka.

Oglądanie zdjęć, filmów czy nawet sama myśl o maluchu także może wywołać ten mechanizm. Kolejny raz odpowiada za to wspomniana wcześniej oksytocyna. Jak dobry gospodarz, nasz organizm wie, że lepiej mieć za dużo jedzenia niż zbyt mało, dlatego też czasem na bluzce mogą pojawiać się mokre plamy.

Jest to jednak naturalne – dzięki temu możemy zaspokoić głód swojego malucha o każdej porze. Wyciek towarzyszyć może kobietom długo po odstawieniu bobasa od piersi, czasem nawet przez rok! To najlepszy dowód na to, że nie należy lekceważyć siły tego hormonu.

4. Sprawia, że piersi stają się nierówne

W przypadku wielu matek okazuje się, że podczas karmienia jedna pierś jest większa od drugiej. To nie efekt działania wyobraźni. Dzieje się tak, gdyż pierś większych rozmiarów konsekwentnie produkuje większą ilość mleka, co związane jest ze zwiększoną ilością przewodów mlecznych, które znajdują się w jej wnętrzu. Taka asymetria może wystąpić także wtedy, kiedy częściej karmimy dziecko jedną z piersi, co także sprowadza się do wytwarzania zwiększonej porcji pokarmu.

5. Twoje mleko jest idealnie dopasowane do potrzeb dziecka

Wyobraź sobie sytuację, w której będąc głodnym, za każdym razem dostajesz smaczny posiłek bogaty w zrównoważoną ilość elektrolitów, tłuszczy i cennych składników odżywczych. Witamy w magicznym świecie dziecka. Pierwsze mleko jest nieco wodniste, jednak z czasem wzrasta zawartość tłuszczu. Taka konfiguracja pozwala zaspokajać rozwijające się potrzeby dziecka.

W każdym przypadku otrzymuje ono to, co jest mu potrzebne do zachowania odpowiedniej odporności, dlatego karmienie piersią jest tak ważne – pomaga uchronić malucha przed chorobami. Jakby tego było mało, w ciągu dnia skład mleka ulega zmianie w taki sposób, by wieczorem znajdowało się w nim więcej substancji działających uspokajająco. Zmienia się on także wraz z rozwojem dziecka, dzięki czemu może sprostać coraz to większym wymaganiom jego organizmu.

Podsumowując, jest to pokarm doskonały, a z błogiego zadowolenia naszego maluszka po karmieniu można wnosić, że smakuje całkiem nieźle.