3 miesiące, żeby wygrać całe życie

- 3 tygodnie życia, może 3 miesiące - jak lekarz może coś takiego powiedzieć matce? Serce by wyrwał i ból byłby taki sam. Po tych słowach nie mogłam nic z siebie wydusić, chciałam krzyczeć, ale nie dałam rady. 5-centymetrowy guz w główce mojej córki według lekarza właśnie kończył jej życie.

Podaruj rączkę Alicji

W 19 tygodniu ciąży zawalił się nasz poukładany świat - mówią rodzice Alicji. Lekarz, zawyrokował, dawał niewielkie szanse na zmiany… nieprawidłowa budowa lewej rączki.

Nasze sprawne i silne dłonie mogą przyczynić się do spełnienia marzenia Alicji o posiadaniu lewej rączki, zapewniając jej normalne i beztroskie życie.

Polecane wideo:

Gdy w marcu 2015 roku Julkę zaczęła boleć głowa i zlewały jej się litery podczas czytania, pierwsze kroki skierowaliśmy do okulisty. Wystarczyło dalej trzymać książkę i wszystko wróciło do normy. Skierowanie do neurologa dostaliśmy dwa miesiące później, kiedy Julka, jadąc rowerem, nie mogła utrzymać równowagi i zjeżdżała w bok. - Może zapomniała, jak się jeździ na rowerze? - uspokajał mąż. - Przecież dopiero rok temu się nauczyła, mogła zapomnieć. Jednak neurolog nie bagatelizował sprawy i dał skierowanie na prześwietlenie. 2 godziny później już byliśmy w drodze do Warszawy. - Julia ma guza, 5 cm. - tak dowiedzieliśmy się o nowotworze. - Jakiego guza? Gdzie? - pytałam. - Niestety, w mózgu. Julka musi zostać w szpitalu, przenosimy was na onkologię.

Bardzo bałam się oddziału onkologicznego. Nikt w naszej rodzinie nigdy nie chorował na nowotwór. Gdy weszłyśmy na salę, Julka zobaczyła na sąsiednich łóżkach dwie dziewczynki bez włosów na głowie. Wystraszyła się, nie chciała tam zostać ani chwili dłużej. Mówiła: "Mamo, te wszystkie dzieci patrzą na moje włosy. Obiecaj, że mi nie wypadną." Mimo ogromnego strachu Julka rozpoczęła leczenie, dostała 2 dawki chemii. Po wykonaniu dokładniejszych badań lekarz powiedział, że Julka ma najgorszy nowotwór, w takim sensie, że najmniej dzieci go przeżywa. 3 tygodnie życia, może 3 miesiące... Nie mogliśmy stracić ani minuty dłużej, zaczęliśmy szukać ratunku. Wysyłaliśmy wyniki Julki do Łodzi, Poznania - nikt nie chciał się podjąć operacji, leczenia. Lekarze mówili, że guz jest opleciony nerwami, Julka mogłaby nie przeżyć operacji.

Przez znajomych zaczęliśmy szukać możliwości leczenia za granicą. Pytałam lekarzy o inne metody: protonoterapię, cybernoże. - Szejkowie tyle pieniędzy mają, że gdyby można było zdrowie kupić, to by kupili, a oni też chorują. - usłyszałam w odpowiedzi. Gdy przyszła odpowiedź z kliniki w Kolonii, że podejmą się leczenia, wypisałam Julkę na własne żądanie ze szpitala i pojechaliśmy do Niemiec. Te same 3 miesiące, które w Polsce były wyrokiem, w Niemczech mogły przedłużyć Julce życie - 46% osób poddanych terapii immmunologicznej uzyskiwało całkowitą remisję.

Wyprosiliśmy w szpitalu w Kolonii, żeby rozpoczęli leczenie Julki po wpłaceniu tego, co mieliśmy, wszystkich naszych oszczędności. 5 tysięcy euro - tyle uzbieraliśmy. Zgodzili się. Już po pierwszych naświetlaniach minęły zawroty głowy. Podczas hipertermii tkanka nowotworowa jest podgrzewana, co pobudza układ immunologiczny do walki z nowotworem. Wydzielają się białka szoku cieplnego, które są markerami dla przeciwciał, dzięki czemu mogą rozpoznać i atakować chore komórki. Z kolei wydzielający się kwas mlekowy zakwasza komórki rakowe, powodując, że guz, najprościej mówiąc, sam zaczyna się zjadać. Do tego Julka będzie miała podawane szczepionki immunologiczne z przeciwciał wyhodowanych z jej krwi.

Wpłacona zaliczka pozwoliła nam zacząć leczenie, jednak nie pozwoli nam go kontynuować. Do 30 lipca Julka będzie przechodziła terapię, potem mamy 2 tygodnie przerwy. Tak naprawdę w tym czasie musimy zebrać pieniądze (ponad 20 tysięcy euro), żeby móc wrócić na kolejny etap leczenia trwający 4 tygodnie. Po tym czasie okaże się, czy leczenie działa - na prześwietleniu lekarze sprawdzą wielkość guza. Wtedy też zapadnie decyzja, co robimy dalej.

3 tygodnie  - słyszeliśmy o tym terminie już dwa razy - w Polsce, potem w Niemczech. W Polsce był to termin możliwego pożegnania, w Niemczech - powitania życia wbrew statystykom choroby. Za 3 tygodnie będziemy wiedzieć, czy leczenie działa, czy się udało. Za 3 tygodnie musimy też mieć pieniądze, żeby kontynuować leczenie. 3 tygodnie - mało czasu, jednak chcemy wykorzystać go jak najlepiej, żeby wygrać całe życie dla Julki. Jeśli tylko możesz nam pomóc, prosimy - pomóż.

Zachęcamy do wsparcia akcji zbierania pieniędzy na leczenie Julki. Jest ona prowadzona za pośrednictwem strony Fundacji siepomaga.

Komentarze

DYSKUSJE NA FORUM

Artykuły Dziecięce choroby
Dziecięce choroby

Poznaj powszechne przyczyny wysypki u dzieci

Poznaj powszechne przyczyny wysypki u dzieci

Podrażnienia skóry wywołane kremem przeciwsłonecznym Kremy z filtrami UV zapewniają ochronę przed szkodliwymi promieniami, ale niektóre składniki w nich zawarte mogą powodować problemy, jeśli dziecko ma wrażliwą skórę. Wybieraj te produkty, które nie...

Dziecięce choroby

Preparat Latopic

Preparat Latopic

Probiotyk Latopic zawiera trzy szczepy bakterii, które są bezpieczne dla polskiej populacji. Latopic jest pierwszym krokiem w alergii pokarmowej

Dziecięce choroby

Najlepsze domowe sposoby na ból zęba

Najlepsze domowe sposoby na ból zęba

Znaczenie bólu Ból jest sygnałem ostrzegawczym dla organizmu, że dzieje się coś nieprawidłowego. W przypadku wystąpienia silnej bolesności zęba konieczna jest wizyta u stomatologa, który zasugeruje ewentualne leczenie przyczyny odpowiedzialnej za wywołanie...

Dziecięce choroby

Ruszył program badania słuchu u dzieci z terenów wiejskich

Czy wiesz, że aż 15 proc. dzieci może mieć zaburzenia słuchu? To oznacza, że co siódme dziecko niedosłyszy. W tym roku szkolnym zostanie przebadanych 165 tysięcy uczniów ze szkół podstawowych. Ogólnopolskim badaniem przesiewowym słuchu objęta będzie...

Dziecięce choroby

Choroby oczu dzieci, które można wykryć na podstawie zdjęcia

Choroby oczu dzieci, które można wykryć na podstawie zdjęcia

udało się jednak uratować wzrok dziewczynki. Jakie zmiany widoczne na zdjęciu mogą wskazywać na choroby oczu? Jaką chorobę może ujawnić zdjęcie dziecka (...) się coś niepokojącego. Zdarza się, że o****bjaw tzw. „białej źrenicy" wskazuje...