Trwa ładowanie...

Korowódka – gąsienica motyla niebezpieczna dla ludzi i zwierząt. Powoduje bolesne oparzenia, opuchliznę, problemy z oddychaniem

Wygląda niepozornie, ale ostrzegają przed nią zarówno weterynarze, jak i leśnicy. Powód? Kontakt z korowódką może zakończyć się wizytą w szpitalu.

Zobacz film: "Barszcz Sosnowskiego w Polsce. Zobacz zdjęcia z lasu"

1. Niebezpieczne gąsienice

Czterolatka z Wielkiej Brytanii trafiła do szpitala z opuchniętą twarzą i wysypką na całym ciele. Historię córki, ku przestrodze innych rodziców, postanowiła opisać na portalu społecznościowym jej mama. Dziewczynka podczas zabawy na łące znalazła gąsienicę. Postanowiła wziąć ją do ręki, by przyjrzeć się ciekawemu stworzeniu. W tym czasie mama robiła jej zdjęcia. Nikt nie przypuszczał, że wycieczka zakończy się wizytą w szpitalu.

"Moja córka ma 4 lata i uwielbia wszystkie zwierzęta i insekty. (...) Gąsienicę trzymała na ręku zaledwie przez kilka minut. W ciągu kolejnych 10 kolejnych zaczęło ją wszystko swędzieć, a twarz spuchła tak, że trudo ją było rozpoznać. Pojechaliśmy do szpitala, który na szczęście był zaledwie kilka minut drogi od miejsca, w którym byliśmy. Piszę to, ponieważ nie zdawałam sobie sprawy, że gąsienice mogą być śmiertelnie niebezpieczne" - czytamy w opublikowanym na Facebooku poście.

To, z czym miała do czynienia dziewczynka, to larwa korowódki - motyla, który wystepuje niemal w całej Europie. Jego larwy pojawiają się późną wiosną i żyją w dużych gromadach, w których spędzają całe dnie. Wieczorem, tuż przed zachodem słońca, wyruszają na żer na drzewa. Podczas przemieszczania się tworzą często bardzo długie, charakterystyczne korowody (stąd ich nazwa).

- W Polsce występują dwa gatunki korowódki. Różnią się od siebie tym, że żerują na różnych gatunkach drzew. Jest korowódka dębowa, która żeruje na dębach i korowódka sosnowa, którą możemy spotkać na sośnie. Mówiąc "żeruje" mam na myśli stadium owada, jakim jest larwa. To właśnie larwy są szkodliwe zarówno dla lasu, jak i dla ludzi. W lesie są szkodnikami, ponieważ zjadają igły i liście drzew. Natomiast jest ich bardzo mało. Oba gatunki są skrajnie nieliczne w Polsce. Trudno je w ogóle spotkać, co nie oznacza, że do takiego spotkania nie może dojść – mówi Dariusz Cieślak z Zespołu Ochrony Lasu w Łopuchówku.

Korowódka Sosnowa żerująca na igłach drzewa (ZOL w Łopuchówku)
Korowódka Sosnowa żerująca na igłach drzewa (ZOL w Łopuchówku)

Choć larwy na pierwszy rzut oka wyglądają niepozornie, to mogą być sporym zagrożeniem dla zwierząt i ludzi, a w szczególności dla dzieci. Ich wygląd może sprawiać, że dziecko będzie chciało dotknąć larwy, a to może mieć poważne konsekwencje.

Zoabcz także: Barszcz Sosnowskiego. Jak go rozpoznać, jak leczyć oparzenia?

- Korowódki są znane z tego, że larwy wytwarzają parzące włoski. Wydzielają one substancję trującą, która przy kontakcie ze skórą może powodować poparzenia, podrażnienia błon śluzowych i opuchliznę. Może się też zdarzyć, że te włoski dostaną się do dróg oddechowych wraz z powietrzem. Mogą wtedy wywołać poważne wstrząsy organizmu i problemy z oddychaniem. W najgorszym przypadku może skończyć się to nawet pobytem w szpitalu – mówi Dariusz Cieślak

Gdzie można spotkać korowódkę? Na terenie całej Polski, ale szczególnie czujni powinni być mieszkańcy jednego obszaru.

- Korowódki można znaleźć tam, gdzie występują drzewa, na których lubią żerować. Chociaż częściej występują w regionach nadmorskich. Korowódka Dębowa za chwilę skończy żerowanie jako larwa i zacznie się przepoczwarzać. Występuje od maja do końca czerwca. Natomiast odmiana sosnowa dopiero zaczyna żer od początku lipca – mówi Dariusz Cieślak z Zespołu Ochrony Lasu w Łopuchówku.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Rekomendowane przez naszych ekspertów

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska Media SA z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.