Julka walczy z białą czarownicą

Julia siedzi na huśtawce i stara się ja rozbujać najmocniej, jak się da. Góra - dół, góra - dół. Tak, żeby nogami niemal dotknąć nieba. I zanieść tam swoje najbardziej skryte marzenia – te całkiem malutkie, przyziemne i te duże, najważniejsze. Jedne o pierogach ze śmietaną, drugie o zdrowiu.

Rezolutna siedmioletnia Julka na pytanie, na co choruje, odpowiada bez zająknięcia – ostra białaczka limfoblastyczna. Ale chwilę później uśmiecha się uroczo i tłumaczy, że teraz swój złowrogi urok rzuciła na nią zła i okrutna czarownica – tak nazywa groźnego raka krwi.

Dziewczynka i jej rodzina razem stanęli do tej trudnej walki i wiedzą, że muszą być bardzo silni. Bo przed nimi jeszcze co najmniej półtorej roku zmagań z chorobą, która zmieniła życie ich wszystkich.

Zobacz film: "Białaczka"

  • Pierwsze zetknięcie z taką szpitalną rzeczywistością to był koszmar. Wiedziałyśmy, że jest dziecięca klinika onkologiczna, wtedy jeszcze przy ul. Bujwida, że leczą się tutaj dzieci, ale sami doświadczyliśmy tego 10 lipca 2015 roku – opowiada Anna Starosta, mama Julii.

1. Magia na zdrowie

Nad wyraz dojrzała Julia bez najmniejszego problemu „żongluje” szpitalnym żargonem. Mówi o chemioterapii, punkcji, Broviacu (dożylny cewnik - przyp. red.). Doskonale zna większość procedur i wie, co znaczą gorsze wyniki, które zatrzymują cykle chemii. Ale mimo tego wciąż jest małą uroczą dziewczynką, która uwielbia bajki o księżniczkach i wróżkach i jest przekonana, że przygoda i magia to gwarancja dobrej zabawy. I wierzy, że dobre myśli jej przyjaciół będą jak magiczny pył unoszący się wokół niej.

(Źródło: Fundacja Na Ratunek)

Pomogą jej spełnić te duże pragnienia – o zdrowiu, i te całkiem malutkie – o pierogach ze śmietaną i frytkach, bo i na te frykasy nie może sobie zawsze pozwolić ze względu na leczenie. I mimo walki, jaką toczy każdego dnia, nie opuszcza jej poczucie humoru. A to chyba odziedziczyła po mamie, która gdy zobaczyła, że worek z kroplówką jest podpisany Julci imieniem i nazwiskiem, od razu zażartowała, że teraz to „Julka ma własną torbę jak Louis Vuitton”.

To pewnie stąd bierze się niezwykły optymizm dziewczynki, która nawet gdy zaczęły jej wypadać włoski przez chemioterapię, uznała ze swoją przyjaciółką Marysią, że w chustce wygląda jak piratka Zarina. I z humorem zastanawia się, czy jak jej odrosną nowe włosy, to będą takie fajne kręcone albo może ciemniejsze niż teraz.

Jakie choroby dzieci przynoszą z przedszkola?
Jakie choroby dzieci przynoszą z przedszkola? [7 zdjęć]

W przedszkolu infekcje, wirusy i choroby zakaźne rozprzestrzeniają się z wyjątkową łatwością. Takie miejsca...

zobacz galerię

2. 1 procent pomoże

Julka każdego dnia zmaga się z groźną chorobą, ale też tęskni za kolegami i koleżankami z klasy. I bardzo by chciała wrócić do nich jak najszybciej. Jednak walka z białaczką jest nie tylko bardzo długa, ale też niezwykle kosztowna. Dlatego rodzina i bliscy dziewczynki szukają wszelkich sposobów, żeby zebrać pieniądze na jej leczenie.

Zorganizowali na przykład wielki osiedlowy festyn, na którym jedną z atrakcji były otwarte zawody na ergometrach wioślarskich. Za drobne wpisowe przeznaczone na pomoc chorej Julce każdy mógł zmierzyć się w eliminacjach, a zwycięzca mógł powalczyć z olimpijczykiem Pawłem Rańdą.

Rodzice Julii, podobnie, jak rodzice innych małych Podopiecznych Fundacji „Na ratunek dzieciom z chorobą nowotworową” zbierają też 1 procent podatku. Ze środków przekazanych Fundacji przez podatników można bowiem sfinansować zakup drogich leków czy godzin rehabilitacji, które pomogą maluchom wrócić do zdrowia i wygrać w walce z rakiem. Wystarczy wpisać numer KRS Fundacji „Na ratunek dzieciom z chorobą nowotworową”: 86 210, a 1 procent podatku trafi na pomoc maluchom, które każdego dnia zmagają się z chorobą.

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Komentarze

Wysyłając opinię akceptujesz regulamin zamieszczania opinii w serwisie. Grupa Wirtualna Polska S.A. z siedzibą w Warszawie jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
    Podoba Ci się ten artykuł? Chcesz więcej? Polub
    i bądź na bieżąco!