Jak dbać o zęby w ciąży?

Wśród kobiet w ciąży, ponoć dorosłych i przez to mądrzejszych, nadal pokutuje przesąd „jedna ciąża, jeden ząb stracony". A skoro taka jest prawidłowość, to po co chodzić do stomatologa.

Przecież dentysta może być niebezpieczny dla dziecka! Pamiętajmy, że nieleczone zęby i dziąsła mogą być przyczyną wielu problemów zdrowotnych w ciąży. Dlatego też drogie panie, nie słuchajcie ludowych mądrości i dbajcie o zęby na wszystkie możliwe sposoby.  

1. Dentysta w ciąży

Jakkolwiek bezsensowne jest stwierdzenie „jedna ciąża jeden ząb (stracony)”, nie da się ukryć, iż zęby w ciąży łatwo nie mają. Hormony, poranne wymioty, zła dieta dają im „w kość”. I niestety, pomimo że są jednym z najtwardszych narządów ludzkiego ciała, a rozwijający się płód wcale nie czerpie z nich wapnia, często się psują.

Zobacz film: "Żelazo w ciąży"

Dentysta powinien być przyjacielem kobiety już od dziecka. Jak wiadomo różnie z tym bywa, a przecież lepiej zapobiegać niż leczyć. Jeżeli planujesz ciążę, a gabinet dentystyczny do tej pory omijałaś szerokim łukiem, najwyższy czas na zmianę trasy.

Stomatolodzy i co bardziej zainteresowani ginekolodzy apelują, by wyleczyć wszystkie ubytki w zębach, usunąć kamień nazębny i zadbać o dziąsła jeszcze przed poczęciem.

Z przeprowadzonych badań wynika, że aż 18 proc. porodów przedwczesnych i urodzeń dzieci z niską wagą ma związek właśnie z chorobami przyzębia oraz stanami zapalnymi w jamie ustnej.

Chyba nie ma sensu ryzykować, tym bardziej, że zarówno wcześniejszy poród, jak i niska masa urodzeniowa pociągają za sobą przeróżne komplikacje.

2. Hormony w ciąży

To one odpowiadają za zmiany w organizmie kobiety, które często skutkują pojawieniem się problemów w obrębie jamy ustnej. Najczęściej jest to tzw. ciążowe zapalenie dziąseł. Dotyka ok. 50 proc. kobiet, pomiędzy 2. a 8. miesiącem ciąży.

Może mieć charakter miejscowy lub uogólniony. Jest to bardzo przykra dolegliwość, choć na ogół sama przechodzi w kilka tygodni po porodzie. Zaczyna się dość niewinnie przekrwieniem dziąseł, które początkowo nie jest bolesne. Następnie pojawia się rozpulchnienie i bolesność.

Często mówi się o tzw. „objawie różowej szczoteczki”, gdyż w trakcie mycia dochodzi do krwawienia. Niestety, na ogół właśnie wtedy ciężarne rezygnują z właściwej higieny jamy ustnej, ograniczając szczotkowanie zębów. A to poważny błąd.

Na brudnych zębach i dziąsłach będą namnażały się bakterie. Będzie to potęgowało stan zapalny (mogą pojawić się owrzodzenia itp.) i rozwój próchnicy. Gdy tylko zauważysz jeden z wymienionych objawów lub pojawi się wrażliwość zębów na słodkie, zimne i ciepłe, nie zwlekaj z wizytą u dentysty.

3. Poranne nudności

Nie tylko uprzykrzają życie, ale i fatalnie wpływają na zęby. Kwas żołądkowy niszczy szkliwo, co ułatwia rozwój próchnicy. Wpływ na wymioty ciężarna ma raczej mały.

Drobna przekąska przed wstaniem, herbatka z imbiru lub imbirowe ciasteczko czasem osłabią nudności. Na ogół jednak kiedy już poranne mdłości przypadną ciężarnej w udziale, musi się ona z nimi zmagać przez kilka tygodni, bez względu na to, co zrobi.

Zęby przechodzą wtedy chrzest bojowy. Niestety, i tu na ogół kobieta nie trafia z metodą zaradczą. Odruchowo chwyta za szczoteczkę i szoruje zęby, skutecznie rozprowadzając i wcierając kwas żołądkowy. Błąd. W tym wypadku zamiast lepiej wypłukać jamę ustną specjalnym płynem.

4. Dieta w ciąży

Kolejny raz okazuje się, że właściwe żywienie ma kolosalne znaczenie dla organizmu człowieka w ogóle, a organizmu w ciąży w szczególności. Zła, niewłaściwie zbilansowana dieta oznacza niedobór m.in. takich składników jak wapń, fluor, fosfor, magnez.

Dziecko sobie poradzi, bo wszystko co trzeba wyciągnie z zapasów mamy. Z ciężarną będzie gorzej. I chociaż płód wapnia nie pobiera z matki zębów, jej biały promienny uśmiech i tak na tym ucierpi. Nie bez wpływu na stan uzębienia pozostają ciążowe zachcianki.

Słodycze dostarczają bakteriom super pożywki, kiszone ogórki niszczą szkliwo. Jedno i drugie sprzyja rozwojowi próchnicy. Również bezustanne podjadanie ma taki efekt.

Nikt oczywiście nie sugeruje przyszłej mamie restrykcyjnej diety, lepiej jednak, drogie panie, cukierka zastąpić owocem, kiszoniaka surową marchewką, a jak na takie marne zamienniki nie mamy ochoty, koniecznie wyszorujmy zęby po jedzeniu, nawet jeśli było to tylko małe „co nieco”.

By zmniejszyć ryzyko chorób dziąseł i próchnicy, trzeba dbać o właściwą higienę jamy ustnej. Bez regularnego szczotkowania (co najmniej rano i wieczorem, przez co najmniej 2 minuty) oraz nitkowania ani rusz.

Przyda się dobra pasta i płyn do płukania jamy ustnej. Nawet gdy nic się nie dzieje, raz w trymestrze trzeba odwiedzić gabinet stomatologiczny.

5. Leczenie zębów w ciąży

A co wówczas, gdy leczyć trzeba? Wtedy bez paniki. Obecnie wizyta u dentysty nie przypomina tej sprzed 20 lat. Nie dość, że zrobiło się nowocześnie, wygodnie, mniej boli, to jeszcze jest bezpiecznie. Wystarczy poinformować lekarza o swym odmiennym stanie. Nie ma też potrzeby heroicznej walki z bólem.

Dentyści dla przyszłych mam mają bezpieczne znieczulenie, pozbawione środków obkurczających naczynia. W razie potrzeby mogą zaordynować antybiotyki z grupy penicylin i cefalosporyn, które nie zagrażają maleństwu.

Coraz więcej lekarzy stoi na stanowisku, że RTG zęba, wykonany nowoczesnym aparatem i zgodnie z zasadami, nie stanowi zagrożenia dla dziecka. Nie ma również powodu, by nie usunąć z zębów kamienia. Odradza się tylko metodę ultradźwiękową. Jeżeli więc jesteś w ciąży i boli cię ząb, nie zastanawiaj się długo, tylko idź do dentysty.

Polecane dla Ciebie

Pomocni lekarze

Szukaj innego lekarza

Podoba Ci się ten artykuł? Chcesz więcej? Polub
i bądź na bieżąco!