"Ciociu, mam raka"

Po siedmiu latach od zakończenia terapii, rodzice dzieci walczących z rakiem zaczynają oddychać z ulgą. Puszcza powoli żelazna obręcz, która ściskała przy każdych kolejnych badaniach kontrolnych. Gdy po takim czasie słyszą jednak słowo „wznowa”, to grunt usuwa im się spod nóg. Bo przecież nie tak miało być.

Dziewięcioletnia Julia Szeremeta jest niezwykle rezolutna. Przedstawienie w klinice? Ważny gość na oddziale? Proszę bardzo – Julia już na pierwszym planie. Wręcza laurki, recytuje wiersze, śpiewa piosenki.

Polecane wideo:

Ale Julia nie tylko dojrzale reprezentuje maluchy z kliniki onkologicznej Przylądek Nadziei we Wrocławiu. Ona też doskonale zdaje sobie sprawę z tego, jak ciężko jest chora. Ale mimo to uśmiecha się od ucha do ucha, jakby na przekór chorobie. Neuroblastomie, która życie jej i rodziców postawiła na głowie już drugi raz.

Julka wszystko rozumie. Nie pozwala wychodzić mamie na korytarz, gdy ta chce porozmawiać na osobności z lekarzem. Domaga się pełnej informacji. Chce wiedzieć, co ją czeka, jak specjaliści oceniają jej stan.

Nie da się nic przed nią ukryć – opowiada mama dziewczynki, Aneta Bencar. – Ona potrafi nawet wyłapać, gdy lekarze zmieniają jej chemię i zaczynają podawać nowe leki. Od razu zaczyna dopytywać, dlaczego, co się stało.

Julka chce wiedzieć

Dziewczynka wszystko chce wiedzieć, ale nie protestuje przeciwko leczeniu. Mama mówi, że to, że Julia jest taka bystra, pomaga w terapii. Gdy tylko uda się ją przekonać dobrym argumentem, na wszystko się zgadza. Łyka tabletki, godzi się na bolesne kłucie. Wie przy tym doskonale, z jak trudnym przeciwnikiem się zmaga. Wie, że to rak.

Ostatnio odwiedziła nas moja siostra, która przyjechała do Julki specjalnie z Wielkiej Brytanii. A ona ją powitała od progu słowami „Ciociu, ja mam raka” – opowiada pani Aneta. I choć w jej oczach błyszczą łzy, to widać w niej ogromną determinację. Już drugi raz stają razem do ogromnie trudnej walki.

Julia ma dziś 9 lat. Pierwszy raz zachorowała na raka, gdy miała 9 miesięcy. Była malutka, więc nie mogła powiedzieć, że coś ją boli. Ale z dnia na dzień słabła, a brzuszek robił się coraz większy. Wtedy mieszkała w Wielkiej Brytanii i leczyła się w Londynie. Po roku udało się pokonać chorobę. Na długi czas.

Walczą drugi raz

Najtrudniejszych jest pierwszych pięć lat po zakończonej terapii. To wówczas rak może wrócić w każdej chwili. Gdy mija ten czas, to w rodzicach wszystkich dzieci walczących z rakiem, rodzi się nadzieja, a czasem i pewność, że tą straszną historię mają już za sobą. I tak też było w przypadku Julii. Minęło ponad 6,5 roku, gdy koszmar zaczął się od początku, a przecież dziewczynka była cały czas pod opieką lekarzy.

Raz w roku była dokładnie badana. Podczas ostatniej kontroli wszystko było w porządku. Wyniki były wzorcowe. A potem, z dnia na dzień, sytuacja zmieniła się diametralnie. Najpierw Julkę zaczął boleć brzuch. Wtedy rodzicom nawet przez myśl nie przeszło, że znów uderzyła neuroblastoma. Choć pani Aneta czuła, że dzieje się coś złego. Nie dawała jej spokoju gorączka, która nagle dopadała Julię oraz ostry ból brzuszka.

Pewnego dnia zadzwonili do mnie ze szkoły, że Julia bardzo źle się czuje. A potem wszystko potoczyło się błyskawicznie. Kolejne badania: USG, tomograf i pierwsza wzmianka o tym, że to chyba wznowa. Była jeszcze chwila nadziei, bo po biopsji wynik był niejednoznaczny. Ale niestety powtórka badania pokazała, że choroba znów rozgościła się w naszym życiu – opowiada mama dziewczynki.

Bransoletki na raka

Teraz najważniejsza jest operacja. Przy diagnozie guz miał ponad pięć centymetrów średnicy. Rósł błyskawicznie i szybko okazało się, że nie da się go od razu usunąć. Teraz Julka przechodzi bardzo ciężką chemioterapię, która ma zmniejszyć guza tak, żeby chirurdzy mogli go bezpiecznie usunąć. Najprawdopodobniej nie uda im się uratować prawej nerki.

Ale najważniejsze, żeby mieć już tą operację za sobą – mówi jej mama. Potem dalej będą planować leczenie ze specjalistami. Wiedzą, że czeka ich nie tylko długa, ale i bardzo kosztowna walka. Dlatego już teraz zaczęli zbierać pieniądze, żeby mieć oręż do walki z chorobą. Za nimi stoi cała armia dobrych dusz, które wspierają ich na każdym kroku.

W akcję na rzecz Juleczki zaangażowali się nawet nasi byli sąsiedzi z miasteczka w Wielkiej Brytanii. Pamiętali o nas i zaczęli działać. W polskich sklepach sprzedają bransoletki, a cały dochód z nich trafi na rzecz Julii – opowiada wzruszona mama.

O dziewczynce pamiętają też jej koleżanki ze szkoły. Na przerwach między lekcjami dzwoni do szpitala nauczycielka Julii i po kolei oddaje słuchawkę przyjaciółkom z klasy. Chichotom i opowieściom nie ma końca, a Julii aż rumieńce wracają na buzię, gdy może wrócić choć na chwilę do szkolnej rzeczywistości.

Dziewczynka marzy o tym, żeby wyjść ze szpitala i już nigdy do niego nie wracać. Jednak żeby było to możliwe, potrzebna jest pomoc każdego z nas. Wystarczy w swoim zeznaniu podatkowym wpisać KRS 0000086210 i pomóc Julii i innym dzieciom chorym na raka wygrać z chorobą. Łatwy w obsłudze program do rozliczenia PIT można znaleźć na stronie 1procent.naratunek.org/program-pit.

Komentarze

DYSKUSJE NA FORUM

Artykuły Dziecięce choroby
Dziecięce choroby

Sprawdź, czy masz alergię pod kontrolą

Sprawdź, czy masz alergię pod kontrolą

Jak rozpoznać, że nie kontroluję alergii? Robisz wszystko, a wciąż masz objawy alergii? Przedstawiamy 10 oznak, które świadczą o tym, że nie kontrolujesz swojej alergii. Notoryczne pocieranie nosa ręką Jeśli odkurzasz dom za pomocą filtra HEPA, przesiadujesz...

Dziecięce choroby

5 symptomów zaburzeń psychicznych u dziecka

5 symptomów zaburzeń psychicznych u dziecka

psychicznym. Jednak zbyt często powtarzające się zwroty w zachowaniu mogą maskować poważne oznaki choroby psychicznej. Zdrowie psychiczne dzieci (...) rodzicielskiej. Główne choroby psychiczne, takie jak schizofrenia...

Dziecięce choroby

Niezwykła sesja dzieci z zespołem Downa

Niezwykła sesja dzieci z zespołem Downa

? Bratanek Laury uświadomił jej, jak wygląda życie dziecka z zespołem Downa i jakie ograniczenia stawia choroba. Kilgus swoją sesją chciała podnieść (...) . Chciała, aby dzieciaki oderwały się na chwilę od swojej codzienności i bawiąc...

Dziecięce choroby

Sześć najczęstszych zimowych chorób u dzieci

Sześć najczęstszych zimowych chorób u dzieci

Zima - sezon na choroby Katar, zatkany nos, kaszel, ból gardła, gorączka - rodzice doskonale znają te objawy. Drobnoustroje chorobotwórcze czają (...) . W przypadku wcześniaków i dzieci o obniżonej odporności, wrodzonych wadach serca...

Dziecięce choroby

Choroby zakaźne wieku dziecięcego

Choroby zakaźne wieku dziecięcego

-40 st. C) u niemowlęcia. Ospa wietrzna to choroba zakaźna przenoszona drogą kropelkową. Charakterystyczna jest dla niej plamista wysypka, zmieniająca (...) się rzadko. Na początku choroby występują charakterystyczne...

Dziecięce choroby

Naturalne sposoby na ból brzucha u dziecka

Naturalne sposoby na ból brzucha u dziecka

Ból brzucha u dziecka Ból brzucha u dzieci może mieć charakter łagodny, ostry bądź skurczowy. Często wynika z zatrucia pokarmowego, nieodpowiedniej diety, stresu oraz gwałtownego wzrostu organizmu dziecka. Istnieją naturalne sposoby, aby go uśmierzyć....

Dziecięce choroby

Piramida żywienia

Piramida żywienia

Ryc. VII.1. Konsekwencje zdrowotne otyłości. (Źródło: Instytut Żywności i Żywienia 2009)

Dziecięce choroby

Choroby, o które bardzo łatwo latem

Choroby, o które bardzo łatwo latem

warzyw i owoców. Są jednak choroby, które zdecydowanie częściej diagnozowane są latem. Wówczas najwięcej pracy mają dermatolodzy, do których zgłaszają (...) się pacjenci z chorobami skóry. Stanowią one problem niezwykle...

Dziecięce choroby

Poznaj powszechne przyczyny wysypki u dzieci

Poznaj powszechne przyczyny wysypki u dzieci

Podrażnienia skóry wywołane kremem przeciwsłonecznym Kremy z filtrami UV zapewniają ochronę przed szkodliwymi promieniami, ale niektóre składniki w nich zawarte mogą powodować problemy, jeśli dziecko ma wrażliwą skórę. Wybieraj te produkty, które nie...