|
|||||||
| Komunikaty |
| Zdrowie i pielęgnacja (wszystko co wiąże się ze zdrowiem i pielęgnacją) |
| Zobacz wyniki ankiety: Do palących... Czy chcesz pozbyc się tego nałogu? | |||
| TAK! |
|
3 | 50.00% |
| Nie, dobrze mi z tym że palę |
|
0 | 0% |
| Nie wiem/Boję się/Nie potrafię |
|
3 | 50.00% |
| Sonda z wielokrotnym wyborem Głosujących: 6. Nie możesz głosować w tej sondzie | |||
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Sprinter
|
Witam
zastanawialam sie czy taki wątek tu ma sens bo wstyd sie przyznac ze kopci sie w ciazy czy przy dzieciach ale założyłam dla tych wszystkich co chcą rzucic co chcą sie pozbyc tego smrodu kaszlu i tej "piekniej" perspektywy wielu choróbsk ![]() ja jakos nie planowałam rzucic.... przynajmniej nic konkretnego.... myslalam ze nei bede umiala i sama mysl o rzuceniu palenia powodowała że podpalałam papierosa ze stresu ![]() Mąż od jakiegos czasu powtarzal mi pół-żartem pół-serio ze pale do końca roku ale obśmiewalam go za każdym razem przeciez bede robic to na co bede miala ochote i nikt mi nie zabroni .... mam 18 lat i moge palic wkurzaly mnie jego gadania bo on uzalezniony nie jest.... palił bardzo duzo i tak poprostu przestał... nie ciągnie go nawet... no nic... i stekał mi ciagle ze to takie proste ![]() a dla mnie takie proste nie było ![]() w Nowy Rok siedząc przy komputerze jak zwykle grzebałam w necie no i mimochodem zaczełam chodzic po stronach o Nicorette Niquitin itp.... niestety nie wierze w terapie nikotynową bo to dla mnie jak leczcenie alkoholizmu wódką no więc szperałam i szperałam i znalazlam jakis wątek gdzies na jakims portalu o rzuceniu palenia i tam znalazlam link do książki Allana Carra "Łatwy sposób na rzucenie palenia" ściągnełam odrazu z racji tego ze ciekawska ze mnie bestia plik jest w PDFie wiec wieczorem jak polozylam dzieciaki otworzylam i zaczelam czytac czytalam chyba do polnocy.... niby to tylko 42 strony ale czytanie z monitora to kiepska zabawa.... drugą częśc przeczytalam 2.01 zaraz jak tylko polozylam małego spac ok 10 w miedzyczasie latalam na fajka na korytarz no i nadszedł moment wypalenia ostatniego papierosa... specjalni wypalilam 2 strony pozniej.... a zeby jeszcze sobie odsunąc ten moment.... raczej sceptycznie do tego podeszłam książkę skończyłam czytac przed 15-stą i co? i więcej nie zapaliłam ! nie bardzo moge w to uwierzyc i caly czas czekam na jakis moment ze sie obudze , złamie, no cokolwiek.... i nic ![]() ![]() ![]() ![]() :Święto :wiem ze to nie długo ale biorąc pod uwage ze w ciagu tych 3 dób było juz min 10 okazji w ktorych nie bylo mowy zebym sie wczesniej powstrzymala. to naprawde cos w tym jest Poszlam do sklepu. mialam jeszcze jedną nieotwartą paczke... wzielam ją w kieszen, na wszelki wypadek... jako koło ratunkowe, bo wiedzialam ze jak mi sie zachce to nie wytrzymam i jak nei bede miala przy sobie to kupie następną paczkę (do tego stopnia bylam uzalezniona ze wpadalam w panike i furie nie majac przy sobie papierosow) idąc do sklepu wypalilabym min. 2 papierosy a nie wypalilam zadnego najpierw na wszelki wypadek nie wierząc w moc ksiązi powtarzalam sobie ze jak tylko dojde do sklepu kupie sobie jakąs fajną gazetkę w nagrode i kupilam potem kupilam Marwitki na droge powrotną... znowu na wszelki wypadek.... pochrupalam chyba tak na "zaś" bo nawet mnie nie ciągnęło no nie chciało mi sie palic z automatu tylko wsadzilam reke w kieszen "po zapalniczke" , nie chcialam palic.... poprostu tak sie przyzwyczailam ze odrazu wychodzac z bloku sklepu itp siegalam odrazu po papierosa, ze ręka juz sama wykonywala ten ruch.... ![]() wróciłam dumna do domu... wieczorem mialam kryzys ![]() wmawialam chyba sama sobie ze potrzebuje tego papierosa siedzialam przy kompie zeby rece zając, potem poszydelkowalam..... bardziej bylam wkurzona ze juz nie mam tej swojej ulubionej chwili spokoju... nie chcialo mi sie palic... chcialam poprostu tych kilku minut zapomnienia nastepnego ranka juz wszystko było ok nie ciągnie mnie znalazlam puszeczke i wrzucam do niej kaske którą zaoszczedzilam.... bede miala na jakąś przyjemnośc dla siebie :-) ![]() książke można sciągnąc stąd: Chomik moslamawe w folderze "książki" lub stąd RapidShare: Easy Filehosting mam nadzieje ze komuś jeszcze pomoże 95% ludzi ktorzy przeczytaja ksiazke poprostu przestaje palic bez silnej woli bez stresu bez zadnego problemu czy to nie cudowne ? ![]() ![]() ![]() ![]() jeśli chcecie rzucic palenie to przeczytajcie tą książkę nie szukajcie wymówek nie mowicie ze potem, nie teraz, moze jutro to tylko strach ze mozecie stracic cos cennego a tak przeciez nie jest nic nie stracicie mozecie jedynie zyskac pachnące ciało i ubrania różowiutki i gładziutki język (tymi dwoma rzeczami delektuję się od rana) mnostwo zdrowia energii czasu i pieniędzy !!!! a jeśli znacie kogoś kto ma problem z rzuceniem, podsuńcie mu tą książkę nakłońcie do przeczytania. pod koniec książki jest rozdzial dla osob ktore chcą pomoc innym rzucic. Liczę ze ktos sie odezwie w tym temacie i bede miala z kim liczyc niewypalone papierosy i zaoszczędzone złotówki :-) ![]() Ostatnio edytowane przez mrs_szaya : 05-01-09 o 18:30. |
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Guest
|
Ja nie palę... ale mój małż niestety tak
Przeczytałam to co napisałaś i jestem pod wrażeniem! Muszę mu to pokazac... Życzę wytrwałości i SERDECZNIE GRATULUJĘ samozaparcia Trzymam kciuki za to aby udało Ci się skończyc z tym "śmierdzącym" nałogiem :ok: Pozdrawiam serdecznie ![]() |
|
|
|
#3 (permalink) |
|
Sprinter
|
Pooh dzięki ze ktos sie odezwał :-)
Książka jest krótka ma tylko 42 strony moze twoj mężczyzna bedzie chcial ją przeczytac warto spróbowac :-) |
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#4 (permalink) |
|
Guest
|
Mrs Szaya nie mogę Ci niestety obiecac, że mój P książkę przeczyta... ale możesz byc pewna, że na pewno spróbuję Go do tego przekonac
A jak jeszcze uda Mu się rzucic ten paskudny nałóg (dzięki temu) to będę Ci dozgonnie wdzięczna :36_2_46: |
|
|
|
#6 (permalink) |
|
Spacerowicz
|
Spadłaś mi z nieba:)
Właśnie zabieram się za czytanie tej ksiązki. Ciekawa jestem wniosków ,ktore wyciągne po tej lekturze ponieważ oboje z mężem chcemy rzucić to swiństwo... |
|
|
|
|
|
#7 (permalink) |
|
Sprinter
|
jak miło ze ktos odpisal
tak myslalam ze maly ruch bedzie na watku mam nadzieje ze ci ksiazka pomoze mi pomogla Nie palę już 11 dni (+ 21g24m27s). Ilość niewypalonych papierosów: 95. Będę żyć dłużej o 0 dni (+ 17g26m29s)! Zaoszczędzone pieniądze: 42,81 zł! |
|
|
|
|
|
#8 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
La Dolce Vita...
Zarejestrowany: 14-01-2009
Miejscowość: to tu to tam
Posty: 490
Nastrój:
71 podziękowań w 51 postach
|
hej :) dzięki za temacik, właśnie podjęłam walkę z nałogiem mojego męża
używam różnych technik, najczęściej "Oddaj paczkę" lub "palenie powoduje zmiejszenie żywotności plemników książki raczej nie przeczyta, tabletek, gum, tudzież plastrów nosić nie będzie ;/ najważniejsze, że sam dochodzi do wniosku, że chyba czas rzucić ... |
|
|
|
|
|
#9 (permalink) |
|
Spacerowicz
|
Przeczytałam.
Od deski do deski. Zapaliłam ostatni raz ...wczoraj o 11.30 ![]() W domu wszyszcy żyją:) I nawet lepiej ich widać;-) Teraz kolej na męża,ale u niego sprawa się komplikuje. Po przebytej odmie opłucnej nie może rzucić z dnia na dzień,a szkoda... Myśle jednak,że sam dobrowolnie zredukujue ilość wypalanyh papierosów. mrs_szaya myśle,że korzyści z założenia tego wątku będą większe niż Ci się wydaje. ;D;D |
|
|
|
|
|
#10 (permalink) |
|
Sprinter
|
bianka "książki raczej nie przeczyta" ??
no nie ma takiej rozmowy wogole. jesli chce rzucic to ksiazke przeczyta boi sie ze anuż sie uda ? przekonaj go Pozytywka gratuluje :-) tu jest polski programik ktory pokazuje ile czasu nie palisz (co do sekundy) o ile przedluzylas sobie zycie, i ile kaski wiecej masz w portfelu :-) bardzo polecam ja codziennie sie w niego gapie i dumna jak paw jestem :-) MooQoo Rzuć palenie! |
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|