|
|||||||
| Komunikaty |
| Zakupy (promocje , ciekawe oferty sklepów, porady co warto kupić ) |
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia wątku | Wygląd |
|
|
#1 (permalink) |
|
Mistrz
|
Chciałam was zapytać o wasze opinie o tym sklepie.
Do tej pory kupowałam tam głównie rzeczy dla dzieci, od niedawna udało mi się znaleźć tam kilka ciekawych rzeczy dla siebie. Ostatnio jednak moje odczucia zmieniły się o 180 stopni co do tego sklepu. Posiadam kartę stałego klienta i oczywiście dostaję smsy przy okazji promocji. Sweter który sobie wybrałam miał oberwany guzik i dziurę w tym miejscu.... Zgłosiłam to przy kasie i dostałam tylko informację, że mogą mi tego nie sprzedać wcale albo skorzystam z promocji (zniżki jaką mam w smsie od nich). Na rabat z racji wady liczyć nie mogłam. Nie chciałam, aby dali mi 50 % rabatu, mogli go nie dawać w ogole, ale podejście "zlewacza" mnie oslupiło. Liczyłam, ze firmie zależy na dobrej relacji z klientami. Może za dużo wymagam:( Robię też zakupy w Niemczech kiedy jestem u mojej siostry- tam Klient jest szanowany, liczy się z jego zdaniem i oczekiwaniami. Być może za dużo wymagam od sklepów w Polsce i od obsługo klienta. Taki mój mały wywód ;) |
|
|
|
|
|
#2 (permalink) |
|
Guest
|
jesli chodzi o sam sklep i asortyment,to tak jak w kazdym innym mozna cos upatrzec
![]() nie wiem czemu zdziwila Cie reakcja sprzedawcy-skoro wadliwy produkt,znaczy nie do sprzedazy(byc moze "poki Co" )takiego produktu nie mozna juz zareklamowac,oddac jak sie klient rozmysli (chyba juz teraz coraz mniej sklepow w Pl ma "po odejsciu od kasy reklamacji nie przyjmujemy" )ja kupilam dwa razy cos wlasnie wadliwego,na wlasne ryzyko ![]() (typu zaciagniete oczko-ktore bez trudu mozna naprawic) byly one juz z obnizona,banalna cena,z karteczka inf. co jest z rzecza nie tak,noi babka przy kasie powiedziala,ze nie moge tego zwrocic,zareklamowac-miejsce akcji Szwecja ![]() |
|
|
|
#3 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
Zarejestrowany: 6-06-2009
Posty: 391
142 podziękowań w 123 postach
|
a mnie się wydaje ze wszystko zależy od podejścia sprzedającego!
sama swego czasu pracowałam w h&m w W-wie i ze swojego doświadzenia wiem ze takie rzeczy są umowne. Swego czasu zdarzyło mi się kupić w sklepie LINDEX sukienke ubrudzoną na maxa (jedyny egzemplarz w moim rozm. a strasznie chciałam ją mieć) dostałam rabat i na rachunku ekspedientka dopisała ze jak plamy nie zejda po praniu moge ja oddać!!! |
|
|
|
| Parenting wspiera: |
|
|
|
|
#4 (permalink) |
|
Mistrz
|
Kupując w Tatum sweterek, zauważyłam przy kasie, że jest zaciągnięty (a był już ostatni)
miła Pani sprzedawczyni dała mi zniżkę, przepraszając. Oczywiście nie musiałam kupować ani tam ani tu- chodzi mi tylko o samo stanowisko sprzedawcy który jest wizytówką firmy ;) Nie ma guzika, trudno przyszyjemy i wywiesimy a ty babo idz sobie do domu ;) Może właśnie za często mam do czynienia ze sklepami i sprzedawcami, którzy są mili i wyrozumiali dla klientów -tu trafiłam na pana, który chyba miał zły dzień |
|
|
|
|
|
#5 (permalink) |
|
Guest
|
to przede wszystkim
![]() mnie denerwuja tacy sprzedawcy,co wlasnie mysla ze to oni sa wazni, a nie klient ![]() pozostajac w krytyce ![]() nie cierpie,jak mi sprzedawca na "dzien dobry" z grzecznym usmiechem mowi: "w czym moge pomoc" ![]() Tysia co z plama ![]() |
|
|
|
#6 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
Zarejestrowany: 6-06-2009
Posty: 391
142 podziękowań w 123 postach
|
ja lubie te *sieciowe* sklepy bo tam sprzedający dostaje stałą określoną pensje i ma głeboko w nosie czy towar schodzi czy nie, a takie małe prywatne sklepy czesto płacą pracownikom ruchome pieniążki w zależności od utargu.
Pamiętam jak w czasach szkoły średniej kupiłam spodnie w jakimś takim małym sklepiku i umówiłam się z babką ze jak zmienie zdanie to tego samego dnia bede mogla je oddac, i tak chcialam zrobic w sumie po ok 4 godzinach wróciłam do sklepu a tam niespodzianka! kobieta gupa pali że takiej rozmowy nie było! ![]() Musiałam się nieźle napocić zeby postawić na swoim |
|
|
|
|
|
#7 (permalink) |
|
Pierwsze kroki
Zarejestrowany: 6-06-2009
Posty: 391
142 podziękowań w 123 postach
|
|
|
|
|
|
|
#8 (permalink) | |
|
Mistrz
|
Cytat:
Oczywiście od razu jak weszła musiało być "dzień dobry"... Ja z kolei nie cierpiałam bab , które nie odpowidały... Wtedy specjalnie, głośniej mówiłam drugi raz... I takiej już nie dałam np próbek... A jak przyszła klientka, która już na samym wejściu krzyczała do nas "dzień dobry" to aż miło się doradzało i w ogóle, i próbek od razu dostała całą stertę i jeszcze diagnostykę skóry jej zaproponowałam ,albo jakiś gadżecik Także "my" sprzedający również chcielibyśmy żeby klienci byli nieco milsi... A już w ogóle nienawidzę typowych "gwiazd" , które wchodzą właśnie jak do obory , zero uśmiechu i każą się traktować jak królowe... Najśmieszniejsze jest to, że większość takich klientek myśli , że sprzedawca w galerii to jakiś nieuk po podstawówce, któremu tylko taka praca chyba została A większość ma magistrów ,albo kończy studia. |
|
|
|
|
|
|
#9 (permalink) |
|
Guest
|
ja zawsze mowie/odpowiadam ladnie "dzien dobry":)
i tez ladnie "do widzenia"-no chyba ze cos mi sprzedawca nie spasuje ![]() ![]() |
|
|
|
#10 (permalink) |
|
Mistrz
|
Małgosiu to co powiesz o sytuacji w której znalazłam się z dziećmi ostatnio.
S szukał koszulek na wieszaku w sklepie Scotch&Soda. Ja oczywiście biegałam za dziećmi, bo jak każdy wie (ten kto ma dzieci) one nie usiedzą, nie ustoją w jednym miejscu. W pewnym momencie podchodzi do mnie Pani i mówi: Proszę wyjść ze sklepu z dziećmi bo mamy licznik wejść i wyjśc a dzieci biegają i już kilkakrotnie wyłapała je fotokomórka. Powiedziałam jej, że ma problem w takim razie. S odłożył koszulki i wyszlismy ![]()
__________________
|
|
|
|
![]() |
|
| Narzędzia wątku | |
| Wygląd | |
|
|