Szpital Specjalistyczny im.Starkiewicza w Dąbrowie Górniczej - Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl

Wróć   Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl > Recenzje, testy, opinie > Szpitale położnicze > woj. śląskie
Zarejestruj się Kalendarz Na żywo! Szukaj Dzisiejsze posty Oznacz fora jako przeczytane

Komunikaty

Skomentuj
 
LinkBack Narzędzia recenzji Wygląd

Szpital Specjalistyczny im.Starkiewicza w Dąbrowie Górniczej

Oddział Ginekologiczno - Położniczy

Autor Izabelin
18-12-08
Ocena użytkowników
Opieka lekarska
95%95%95%
9.5
Opieka pielęgniarska
65%65%65%
6.5
Opieka nad dzieckiem
65%65%65%
6.5
Komfort sali
55%55%55%
5.5
Wyżywienie
70%70%70%
7.0
średnia 70% z 2 ocen
Dane kontaktowe
Adres strony internetowej
szpital-dg.pl
Adres
ul. Szpitalna 13

41-300 Dąbrowa Górnicza
Telefon do kancelarii
(032) 262 59 23
Domyślnie Szpital Specjalistyczny im.Starkiewicza w Dąbrowie Górniczej

W tym wątku zamieszczamy opinie i uwagi na temat Oddziału Ginekologiczno – Położniczego Szpitala Specjalistycznego w Dąbrowie Górniczej

Każdy użytkownik może albo wystawić tylko oceny, albo dodatkowo zostawić pisemny komentarz.

W przypadku komentarzy, prosilibyśmy stosować następujący układ:

Podsumowanie zalet: [tutaj najważniejsze zalety]

Podsumowanie wad: [tutaj najważniejsze wady]

[Tutaj pełna opinia]
 
Dodane przez Justyś w dniu 04-12-09, 10:10
Oceny użytkownika
Opieka lekarska
100%100%100%
10
Opieka pielęgniarska
100%100%100%
10
Opieka nad dzieckiem
100%100%100%
10
Komfort sali
60%60%60%
6
Wyżywienie
50%50%50%
5
Średnia 82%
Domyślnie Polecam

ZALETY: Bardzo dobra opieka lekarska, ludzkie podejście do pacjenta, fachowość,zarówno ginekologów, jak i lekarzy od noworodków.

Co do porodu to oceniam pozytywnie mimo tego, ze trwał od odejścia wód licząc 13godz. Nikt mnie nie bagatelizował, przy samym porodzie lekarka jakby mogła to by parła za mnie :) taka pomocna była!!
Położna na którą trafiłam-KOBIETA ANIOŁ!! Jej pomoc przy porodzie jest po prostu nie oceniona!! Chyba ja najmilej wspominam!!Jeszcze po porodzie kilka razy zaglądała do mnie z różnymi pytaniami czy sobie radze np? Gdy synka nie było przy mnie przez ta opisywana noc! pomogła mi masować piersi i odciągać (gdy miałam nawał pokarmu)!!Pocieszała!!! Reszta połoznych z którymi miałam styczność tez wydawała się miła!
DUŻY PLUS ZA NOWE ŁÓŻKO PORODOWE WIELKIE I WYGODNE JAK TRON!! REGULOWANE CHYBA WE WSZYSTKICH MOŻLIWYCH MIEJSCACH!!!

Jeżeli chodzi o lekarzy od noworodków to WSZYSCY bardzo sympatyczni i konkretni. Synek miał bardzo wysoki poziom bilirubiny, zabrali mi go na naświetlanie i kroplówkę na pół dnia i noc, dr gdy przyszła wszystko jasno mi wytłumaczyła, tak, że nie miałam obaw! Bardzo dobra kadra!!!!! przy kilku innych moich wątpliwościach służono radą, przejrzystym i fachowym wyjaśnieniem.
Pielęgniarki od noworodków super!!! W nocy nawet przychodziły spytać czy radzimy sobie z karmieniem i czy przebrać dzieciaki??? Byłam w szoku! poza tym sympatyczne i uśmiechnięte(z małymi wyjątkami)

WADY: HMMMM jak mam się doszukiwać choć nie ma to dla mnie aż takiego znaczenia to mała, ciasna, duszna salka!!! dało się przeżyć ale duchota była, salki 2 i 3 osobowe!
Wyżywienie smaczne ale typowo szpitalne-nie da się najeść zupy sa raczej wodniste a kaszy, ziemniaków czy makaronu trzeba się było mocno naszukać!!! Ale to nie restauracja a rodzina chętnie wspomagała żeby dojeść jak należy!!!!

Ogólnie BARDZO POZYTYWNIE WRAŻENIA, CHOĆ ZAPEWNE KAŻDY OCZEKUJE CZEGOŚ INNEGO! WYGLĄD SALI NIE MA DLA MNIE KOMPLETNIE ZNACZENIA A OPIEKA NAPRAWDĘ BARDZO DOBRA!!!
Odpowiedź z Cytowaniem
  #1 (permalink)  
Dodane przez Królik w dniu 19-07-11, 15:30
Oceny użytkownika
Opieka lekarska
90%90%90%
9
Opieka pielęgniarska
30%30%30%
3
Opieka nad dzieckiem
30%30%30%
3
Komfort sali
50%50%50%
5
Wyżywienie
90%90%90%
9
Średnia 58%
Domyślnie Odradzam!

Nie mogę się zgodzić z moją przedmówczynią w żadnym wypadku. Czytając jej wypowiedź mam wrażenie, że rodziłyśmy w zupełnie innym szpitalu....:(

ZALETY:

- miła obsługa ze strony anestezjologa(jedyna osoba, która była tak miła i długo ze mną rozmawiała, pytając i informując o wszystkim - miałam zaleconą odgórnie cc i pani cierpliwie opowiedziała co i jak i odpowiedziała na wszystkie moje pytania)

- nowe (fajnie wyglądające, bo nie miałam okazji wypróbować) fotele porodowe

- no i jedzenie jak na szpitalne, dość przyzwoite (bardzo miłe panie kucharki, pozdrawiam )

- podziękowania dla dr Klimczyk, za prowadzenie ciąży i opiekę po porodzie. Nie była "opłaconym" lekarzem, a mimo to dziewczyny z sali też to zauważyły i chwaliły, że widać, ze traktowała mnie jednostkowo - po wizycie przychodziła pogadać, pytała o samopoczucie, o cesarkę, itd, doradzić, zainteresowała się komplikacjami na szwach (czego lekarze nie zauważyli). Bardzo Pani dziękuję i do zobaczenia za jakiś tydzień ;)

OBOJĘTNE

- pan ordynator...ja o nim złego słowa nie powiem, choć większość źle o nim mówi. Dziewczyna w przedporodowej mówiła, że jak moją poprzedniczkę badał jeszcze przed porodem, to wróciła z mokrymi oczami i trochę podkrwawiła. Mnie też zabolało podczas badania, ale nie narzekam, bo tak czy siak badanie ginekologiczne to nie jedzenie cukierka - zawsze jest niemiłe

- sale. Leżałam na dwóch poporodowych, trzyosobowych, w obu przypadkach po środku...trochę mało intymności z tego tytułu - na jakim boku się nie położysz, zawsze masz szansę, że ktoś będzie oglądał Twój tyłek. Są jednak długie parawany (prawie na pół sali), co daje nieco prywatności

- przy przewijaniu dziecka pielęgniarki zużywały niemal pół opakowania kremu, co i tak zostawało na pieluszce, która była zasr..., tzn brudna już za 30 min. Nie wiem, czy to akurat dziecku dobrze robiło, bo ja dawałam o wiele mniej (również widoczną warstwę, ale nie w ilości, ze można tym wysmarować całe ciałka dwójki dzieci i jeszcze zostanie)

WADY:

- bardzo przedmiotowe podejście do pacjenta - nikt nie bierze pod uwagę, że każda kobieta inaczej przeżywa poród. Panie jakby nie słyszały o czymś takim, jak depresja poporodowa (byłam świadkiem, jak położna (chyba ta główna od noworodków) wykpiwała z babeczki, która płakała na łóżku obok - mniejsza już o szczegóły, ale sposób w jaki ja potraktowała był karygodny!)

- brak pomocy ze strony personelu (fizycznej jak i psychicznej)- chyba, ze to już ja miałam inne wyobrażenia o tym, jak powinny się zachowywać. Na drugi dzień po cesarce przywieziono mi synka i zostawiono go przy moim łóżku (nie mogłam się praktycznie ruszać - mam 150cm, łóżko nieregulowane - zejście z niego zajmowało mi ok 2-3min z pomocą taboretki, a o wchodzeniu to już nawet nie wspominam...), nikt nie zapytał, czy dam radę(i czy wiem jak) sama karmić piersią (nie dałam rady, źle to robiłam, przez co było co raz gorzej), czy poradzę sobie z przewinięciem (bałam się w ogóle brać małego na ręce, tym bardziej, ze ból był na tyle "niebezpieczny", że obawiałam się, ze mogła bym go upuścić). Nikt nie przyszedł, nie pomógł, nie pokazał niczego - wg nich KOBIETA MA WRODZONE ZACHOWANIA MATCZYNE)

- personel generalnie stawia na własną wygodę (słyszałam i czytałam, wszystkie znajome które rodziły sn potwierdziły, ze krocze nacina się PROFILAKTYCZNIE, bo szybciej idzie poród...)

- po cesarce kazano nam zakupić 10 buteleczek z mlekiem (takie gotowe, w szklanych butelkach). Jak dla mnie, to tak trochę porażka! W zamian za to, ktoś powinien przychodzić częściej z dzieckiem i dostawiać do piersi (a przynajmniej zapytać, czy matce by to odpowiadało, bo jak wiemy, nie każda chce karmić piersią)! Po cc wiadomo, mleka nie ma od razu i w takiej ilości, ale panie tam pracujące chyba powinny wiedzieć, ze im częściej dziecko ssie, tym więcej mleka pierś wytworzy, a im więcej butli podają, tym berbeć nie ma ochoty się męczyć z cycem

Podsumowując - mam bardzo złe zdanie na temat tego szpitala. Teraz znowu jestem w ciąży i mam mieszane uczucia - chcę za wszelką cenę rodzić naturalnie, i jeśli faktycznie będę mogła to NIGDY NIE ZDECYDUJĘ SIĘ NA TEN SZPITAL!!! Poród na leżąco cały czas (w prawdzie można po tej maleńkiej salce pospacerować, "pobawić się piłeczką", ale jak tylko coś zaczyna się dziać, to hop na fotel. Jeśli konieczna okaże się znowu cesarka, to pewnie pójdę tam, bo najbliżej, a poza tym teraz to wszystko czego od nich oczekiwałam, ze mi pomogą, to już wiem i umiem.
Jeśli ktoś jest pewny siebie, nie boi się tego wszystkiego, będzie miał wsparcie bliskich(mój móż pracował, na moje własne życzenie, bo uważałam, ze urlop lepiej wykorzystać, jak już będę w domu - tam więcej pomocy się przyda, mama też pracowała, w prawdzie w tym samym szpitalu, ale nie mogła być przy mnie zawsze wtedy, kiedy była potrzebna) i wie, że da sobie radę, to proszę bardzo. Ale jak ktoś nie wie, czego się spodziewać, jest to pierwszy poród, to lepiej poszukać szpitala bardziej przyjaznego matce i dziecku.
Odpowiedź z Cytowaniem
Skomentuj

  Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl > Recenzje, testy, opinie > Szpitale położnicze > woj. śląskie

Narzędzia recenzji
Wygląd

Zasady postowania
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks are Wył.
Pingbacks are Wł.
Refbacks are Wł.



Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 22:49.