|
|||||||
| Komunikaty |
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia recenzji | Wygląd |
SP ZOZ Zespół Szpitali Miejskich w Chorzowie |
||||||||||||||
|
||||||||||||||
|
|
||||||||||||||
|
Dodane przez
Marti1986
w dniu
16-03-09, 22:22
|
||||||||||||||||||||||
|
Oddział ginekologiczno-położniczy nie przyciąga wyglądem.Przydałby sie remont.Opieka pięlegniarska niezbyt dobra.Rodziłam pierwszy raz i nie potrafiłam właściwie przystawic dziecka do piersi.Wielokrotnie prosiłam pielęgniarki aby pomogły mi ale jak już przyszły to robiły to na odczepnego i na dodatek z wielką łaską-dziecko nadal płakało bo było głodne a one wychodziły.Doszło do tego że płakało dziecko i ja razem z nim bo czułam sie złą matką,że nie potrafie go nakarmic.Po wielu moich samotnych próbach przystawiania dziecka do piersi,które kończyły sie niepowodzeniem na granicy wytrzymałości zarządałam żeby nakarmiono moje dziecko mlekiem modyfikowanym.Myślałam że zostane ukamienowana-słyszałam:'"jak to?przecież matka powinna karmic piersią?!"-to do cholery czemu mnie tego nie nauczono tylko zbywano. Potraktowano mnie jak wyrodną matke a w ksiązeczce zdrowia mojego synka napisano wielkimi literami: "Matka odmawia karmienia piersią"-upokorzenie.Zawsze jak otwieram książeczke synka to widze ten napis.Dodam że było to 2,5 roku temu więc może obecnie coś sie tam zmieniło na lepsze.
|
|||||||||||||||||||||
|
Dodane przez
KATARZYNKA78
w dniu
20-06-09, 11:16
|
||||||||||||||||||||||
|
Rodzilam tam w 2005 i w 2008 jestem bardzo zadowolona z personelu medycznego rodziło mi sie super nienażekam. Jedynie remoncik by sie przydał.
|
|||||||||||||||||||||
|
Dodane przez
Bożena
w dniu
07-08-09, 23:18
|
||||||||||||||||||||||
|
Ja rodziłam tam w 2006 i teraz 10.06.2009 i jestem bardzo zadowolona.Za drugim razem przyszłam do szpitala z 4,5 cm rozwarciem o 9 rano ,nie zdążyłam zjeść śniadania w domu i położna jak to usłyszała to stwierdziła że nie mogę rodzić bez śniadania bo to duży wysiłek i przyniosła mi kanapki.Poleciła też żebym się rozlużniła i żeby mi w tym pomóc włączyła radio w swojej komórce.Przez cały czas porodu prawie w ogóle nie leżałam na łóżku tylko położna wymyślała coraz to nowe pozycje żeby poród był krótszy ,lżejszy i mniej bolesny.I żeczywiście urodziłam już o 11 bez strasznych bóli a pomagało mi oddychanie o którym przypominała mi położna.wszystkie położne są tam bardzo miłe a ta która ze mną rodziła Iwona Majka jest wyjątkowa.Po porodzie pielęgniarki od noworodków pomogły mi przystawić córkę do piersi ale niestety córka cały czas płakała bo się nie najadała,więc pielęgniarka kilka razy przychodziła w nocy a to przystawić do piersi póżniej przyszła z glukozą i w końcu sama przyniosła butlę i kazała przychodzić na dokarmianie kiedy uznam za stosowne.Dodam że z pierwszym dzieckiem miałam ten szm problem i w efekcie dziecko traciło na wadze ja nieświadoma wtedy karmiłam piersią aż syn z niedojedzenia dostał silnej żółtaczki i 2 tygodnie byliśmy w szpitalu dziecięcym na Truchana.przydałby się remont ale opieka jest tak dobra że na resztę nie zwracałam uwagi
|
|||||||||||||||||||||
|
Dodane przez
KATARZYNKA78
w dniu
08-08-09, 09:31
|
|||||||||||||||||||||||
|
Cytat:
|
||||||||||||||||||||||
![]() |
|
| Narzędzia recenzji | |
| Wygląd | |
|
|