|
|||||||
| Komunikaty |
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia recenzji | Wygląd |
Wojewódzki Szpital Specjalistyczny W Radomiu
Autor Małgosia
08-12-08 |
||||||||||||||
|
||||||||||||||
|
|
||||||||||||||
|
Dodane przez
ola2010
w dniu
16-11-10, 10:56
|
||||||||||||||||||||||
|
Niestety Radomski Szpital na Aleksandrowicza jest jednym z najgorszych w jakim dotad miałam przyjemność bywać.
Bylam w 9 miesiacu ciazy z duza cukrzyca ciażowa (do 100 jednostek insuliny dziennie). Rejestracja trwala od 9.00 do 12.00. W tym czasie wiele osób sie zapisywalo, ale kobiety cieżarne nie maja żadnych udogodnień ani praw. Kobieta ze skurczami czekala dokładnie tyle samo i nikt jej nie przejął przed kolejnoscią. Musiała swoje odczekać. Kobiety na oddziale położniczo-ginekologicznym są traktowane jak "sztuki mięsa". Było mi bardzo niezręcznie jak weszłam do sali, na badanie, na ktorej siedziało 5 lekarzy, musiałam sie przed nimi rozebrac a wywiad z ordynatorem należał do najmniej przyjemnych. Nawet panie położne byly poruszone takim stanem rzeczy. Brak szacunku, nie tylko do kobiety w ciąży, ale rownież do pacjenta. Nikt nie zapytal o uczulenia, ktore w moim przypadku byly bardzo ważne, ani nie interesowało nikogo jak przebiegała poprzednia ciaża (również na insulinie). Na pytanie czy mamy prawa odpowiem, tak, ale nie sa egzekfowane. Przy rozmowie z ordynatowrem, dowiedzialam sie, ze nie ważne, ze bylam pod opieka patologii ciaży w Warszawie. Oni mi tutaj powiedzą jak mam życ i co mam robic bo jestem pod ich kontrolą. Moja opinia nie ma tutaj nic do rzeczy a doświadczenia sprzed pierwszej ciąży i wiedza, rowniez. Nie ma rozmowy z "głupim" pacjentem, bo co my wiemy? Przecież jesteśmy tylko pacjentami...Okropność. Nikt przecież nie chce udowadniać swoich racji, ale chce porozmawiac i podzielić sie swoimi doświadczeniami, ktore moga grać kluczowa rolę w pewnych kwestiach. Na oddziale ginekologiczno-polożniczym nie bylo papieru toaletowego w ubikacjach, brud, brak mydla i recznikow a prysznice zapuszczone. Jak poprosilam położną o papier toaletowy to zrobiła wielkie oczy i wiecej nie przyszła. Nie mowie juz o takich rzeczach jak widelce , noże, łyzki czy kubki. Nie ma i juz. Jak nie wiedziałaś a przyszłaś to twoje zmartwienie. Nikt nie pomoże, nie pożyczy i koniec dyskusji. Po zrobieniu badań szpital "przetrzymuje " pacjentki tylko po to by dostac pieniadze z NFZ. Nie ma to nic wspólnego z opieka. Kobiety po operacjach przebywaja na salach z innymi pacjantkami a kwestie higieny, które opisałam, nie przyczyniają sie do ich lepszego samopoczucia. Mam porównanie nie tylko z innym krajem, ale równiez z innymi warunkami, rownież w innym szpitalu państwowym, w Warszawie. Tam kobieta w ciaży jest pod opieką , to się wie i czuje. Drogie Panie, jak nie musicie rodzić w takich warunkach i macie możliwosci korzystania z innych szpitali , to szczerze namawiam. Nie polecam radomskiego szpitala i jest mi bardzo przykro, ze tak wyglada służba lecznictwa w moim mieście. |
|||||||||||||||||||||
|
Ostatnio edytowane przez ola2010 : 16-11-10 o 11:04.
|
||||||||||||||||||||||
|
Dodane przez
agulcia83
w dniu
16-11-10, 11:11
|
|||||||||||||||||||||||
|
Cytat:
Poltora roku pozniej rodzilam Kubusia i tak samo milo wspominam. Dzieki jednemu lekarzowi (nie bede pisac nazwiska) oboje z Kubusiem zyjemy i mamy sie dobrze. Mialam takie komplikacje, ze ten lekarz dzieki temu, ze tak szybko zareagowal urodzil sie Kuba cay i zdrowy chociaz bez oddechu. Szybka reanimacja i Kubunio jest okazem zdrowia. Jedyny minus jaki moge powiedziec to brak pomocy przy dostawianiu do piersi. Tym oto sposobem Zuzia byla na butli, ale z Kubusiem juz mi dziewczyna pokazala i do tej karmi jest karmiony cycem a ma juz 9,5 miesiaca :) |
||||||||||||||||||||||
|
Dodane przez
Mila79
w dniu
26-12-10, 23:11
|
||||||||||||||||||||||
|
Miałam przyjemność rodzić w tym roku w szpitalu na Józefowie. Wcześniej spędziłam 1,5 tygodnia na patologii. Co mogę powiedzieć? Opieka położnych była super, a wyżywienie jak to wyżywienie... jeśli nie pasowało, zawsze można było sobie coś kupić na zewnątrz. Ale z głodu umrzeć nie można było.
Sale... ja byłam na podwójnej i było dobrze. Również później na porodówce było ok. Położne przychodziły i pytały jak się czujesz, a i ja mogłam zapytać, jeśli czegoś nie wiedziałam. Papier toaletowy, sztućce - faktycznie nie było, ale jakoś nie zwróciłam na to uwagi :) do przeżycia Jedyny minus to opieka lekarska - faktycznie traktują Cię jak debila i są zaskoczeni, jeśli o coś zapytasz. Ja miałam do nich stosunek olewający... jak się pytał któryś, jak się czuję, to ja na to, że przecież Pan najlepiej wie, to po co Pan pyta :) To wtedy był zdziwiony i chyba trochę zły. Czego nie wolno robić... zachowywać się jak szara myszka i milczeć - bo Cię zdepczą Ogólnie to można rodzić, no chyba że któraś z Was może sobie pozwolić na rodzenie gdzieś indziej. Ale w Radomiu ogólnie jest ok. |
|||||||||||||||||||||
|
Dodane przez
Liziii
w dniu
08-04-11, 11:38
|
|
JA co prawda nie rodzilam, ale lezalam na ginekologii, przeszlam caly proces przyjmowania czyli izba przyjec i zlego slowa o traktowaniu ciezarnych powiedziec nie moge. Panie ze skurczami wchodzily poza kolejnoscią, lekarz co 2-3 pacjentki wychodzil z gabinetu na izbie osobiscie sprawdzic czy pojawil sie ktos nowy. Ciezarne ze skierowaniem, bez skurczy, czekaly w kolejnosci ale nie widze w tym zadnego uchybienia.
Oddział był czysty, papier w toalecie był (moze jakos wyjątkowo?) ale dla mnie oczywiste jest ze zabieram z domu kosmetyki, papier rowniez - na wszelki wypadek. Sztucce - coz, o tym nie pomyslalam ale mąż dowiózł :) Z resztą sąsiadka z lozka obok chetnie sie podzieliła swoimi. Pielegniarki - zdarzaly sie milsze i bardziej wyniosle, taki charakter. Nie podobaly mi sie za to te, ktore opiekowaly sie noworodkami - wszechwiedzace, malo pomocne mlodym mamom, rozkrzyczane jakby pozjadaly wszelkie rozumy. Badania tez nie wspominam najmilej - całe konsylium lekarskie, zero kontaktu z pacjentką tylko mamrotanie miedzy sobą. Ale po to ma sie jezyk zeby zapytac - wiec ja pytalam i czekalam na odpowiedz bo mam prawo poznac informacje dot. mojego stanu zdrowia. Ogolnie narzekac na lekarzy nie moge, procz jednego ktory mi zalazl za skore, sami kompetentni choc troche zabiegani i zapracowani ;) |
![]() |
|
| Narzędzia recenzji | |
| Wygląd | |
|
|