Wojewódzki Szpital Specjalistyczny W Radomiu - Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl

Wróć   Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl > Recenzje, testy, opinie > Szpitale położnicze > woj. mazowieckie
Zarejestruj się Kalendarz Na żywo! Szukaj Dzisiejsze posty Oznacz fora jako przeczytane

Komunikaty

Skomentuj
 
LinkBack Narzędzia recenzji Wygląd

Wojewódzki Szpital Specjalistyczny W Radomiu

Autor Małgosia
08-12-08
Ocena użytkowników
Opieka lekarska
45%45%45%
4.50
Opieka pielęgniarska
80%80%80%
8.00
Opieka nad dzieckiem
77.5%77.5%77.5%
7.75
Komfort sali
75%75%75%
7.50
Wyżywienie
32.5%32.5%32.5%
3.25
średnia 62% z 4 ocen
Dane kontaktowe
Adres
Aleksandrowicza 5
26-600 Radom
Telefon do kancelarii
tel. (48) 361 30 00
Telefon na izbę przyjęć
tel. (48) 361 30 00
Domyślnie Wojewódzki Szpital Specjalistyczny W Radomiu

W tym wątku zamieszczamy opinie i uwagi na temat Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Radomiu

Każdy użytkownik może albo wystawić tylko oceny, albo dodatkowo zostawić pisemny komentarz.

W przypadku komentarzy, prosilibyśmy stosować następujący układ:

Podsumowanie zalet: [tutaj najważniejsze zalety]

Podsumowanie wad: [tutaj najważniejsze wady]

[Tutaj pełna opinia]
 
Dodane przez ola2010 w dniu 16-11-10, 10:56
Oceny użytkownika
Opieka lekarska
10%10%10%
1
Opieka pielęgniarska
50%50%50%
5
Opieka nad dzieckiem
50%50%50%
5
Komfort sali
10%10%10%
1
Wyżywienie
10%10%10%
1
Średnia 26%
Domyślnie moje negatywne odczucia

Niestety Radomski Szpital na Aleksandrowicza jest jednym z najgorszych w jakim dotad miałam przyjemność bywać.
Bylam w 9 miesiacu ciazy z duza cukrzyca ciażowa (do 100 jednostek insuliny dziennie). Rejestracja trwala od 9.00 do 12.00. W tym czasie wiele osób sie zapisywalo, ale kobiety cieżarne nie maja żadnych udogodnień ani praw. Kobieta ze skurczami czekala dokładnie tyle samo i nikt jej nie przejął przed kolejnoscią. Musiała swoje odczekać.
Kobiety na oddziale położniczo-ginekologicznym są traktowane jak "sztuki mięsa". Było mi bardzo niezręcznie jak weszłam do sali, na badanie, na ktorej siedziało 5 lekarzy, musiałam sie przed nimi rozebrac a wywiad z ordynatorem należał do najmniej przyjemnych. Nawet panie położne byly poruszone takim stanem rzeczy. Brak szacunku, nie tylko do kobiety w ciąży, ale rownież do pacjenta.
Nikt nie zapytal o uczulenia, ktore w moim przypadku byly bardzo ważne, ani nie interesowało nikogo jak przebiegała poprzednia ciaża (również na insulinie).
Na pytanie czy mamy prawa odpowiem, tak, ale nie sa egzekfowane. Przy rozmowie z ordynatowrem, dowiedzialam sie, ze nie ważne, ze bylam pod opieka patologii ciaży w Warszawie. Oni mi tutaj powiedzą jak mam życ i co mam robic bo jestem pod ich kontrolą. Moja opinia nie ma tutaj nic do rzeczy a doświadczenia sprzed pierwszej ciąży i wiedza, rowniez. Nie ma rozmowy z "głupim" pacjentem, bo co my wiemy? Przecież jesteśmy tylko pacjentami...Okropność.
Nikt przecież nie chce udowadniać swoich racji, ale chce porozmawiac i podzielić sie swoimi doświadczeniami, ktore moga grać kluczowa rolę w pewnych kwestiach.
Na oddziale ginekologiczno-polożniczym nie bylo papieru toaletowego w ubikacjach, brud, brak mydla i recznikow a prysznice zapuszczone. Jak poprosilam położną o papier toaletowy to zrobiła wielkie oczy i wiecej nie przyszła. Nie mowie juz o takich rzeczach jak widelce , noże, łyzki czy kubki. Nie ma i juz. Jak nie wiedziałaś a przyszłaś to twoje zmartwienie. Nikt nie pomoże, nie pożyczy i koniec dyskusji.
Po zrobieniu badań szpital "przetrzymuje " pacjentki tylko po to by dostac pieniadze z NFZ. Nie ma to nic wspólnego z opieka. Kobiety po operacjach przebywaja na salach z innymi pacjantkami a kwestie higieny, które opisałam, nie przyczyniają sie do ich lepszego samopoczucia.
Mam porównanie nie tylko z innym krajem, ale równiez z innymi warunkami, rownież w innym szpitalu państwowym, w Warszawie. Tam kobieta w ciaży jest pod opieką , to się wie i czuje.
Drogie Panie, jak nie musicie rodzić w takich warunkach i macie możliwosci korzystania z innych szpitali , to szczerze namawiam. Nie polecam radomskiego szpitala i jest mi bardzo przykro, ze tak wyglada służba lecznictwa w moim mieście.
Ostatnio edytowane przez ola2010 : 16-11-10 o 11:04.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #1 (permalink)  
Dodane przez agulcia83 w dniu 16-11-10, 11:11
Oceny użytkownika
Opieka lekarska
90%90%90%
9
Opieka pielęgniarska
90%90%90%
9
Opieka nad dzieckiem
100%100%100%
10
Komfort sali
100%100%100%
10
Wyżywienie
30%30%30%
3
Średnia 82%
Domyślnie

Cytat:
ola2010 napisała Zobacz post
Niestety Radomski Szpital na Aleksandrowicza jest jednym z najgorszych w jakim dotad miałam przyjemność bywać.
Bylam w 9 miesiacu ciazy z duza cukrzyca ciażowa (do 100 jednostek insuliny dziennie). Rejestracja trwala od 9.00 do 12.00. W tym czasie wiele osób sie zapisywalo, ale kobiety cieżarne nie maja żadnych udogodnień ani praw. Kobieta ze skurczami czekala dokładnie tyle samo i nikt jej nie przejął przed kolejnoscią. Musiała swoje odczekać.
Kobiety na oddziale położniczo-ginekologicznym są traktowane jak "sztuki mięsa". Było mi bardzo niezręcznie jak weszłam do sali, na badanie, na ktorej siedziało 5 lekarzy, musiałam sie przed nimi rozebrac a wywiad z ordynatorem należał do najmniej przyjemnych. Nawet panie położne byly poruszone takim stanem rzeczy. Brak szacunku, nie tylko do kobiety w ciąży, ale rownież do pacjenta.
Nikt nie zapytal o uczulenia, ktore w moim przypadku byly bardzo ważne, ani nie interesowało nikogo jak przebiegała poprzednia ciaża (również na insulinie).
Na pytanie czy mamy prawa odpowiem, tak, ale nie sa egzekfowane. Przy rozmowie z ordynatowrem, dowiedzialam sie, ze nie ważne, ze bylam pod opieka patologii ciaży w Warszawie. Oni mi tutaj powiedzą jak mam życ i co mam robic bo jestem pod ich kontrolą. Nie mam prawwa miećswojej wiedzy, ani innego szpitala, ktory sie mną zajmuje( - bo oni wiedza najlepiej - to już moja dygresja).
Na oddziale ginekologiczno-polożniczym nie bylo papieru toaletowego w ubikacjach, brud, brak mydla i recznikow a prysznice zapuszczone. Jak poprosilam położną o papier toaletowy to zrobiła wielkie oczy i wiecej nie przyszła. Nie mowie juz o takich rzeczach jak widelce , noże, łyzki czy kubki. Nie ma i juz. Jak nie wiedziałaś a przyszłaśto twoje zmartwienie. Nikt nie pomoże, nie pożyczy i koniec dyskusji.
Po zrobieniu badań szpital "przetrzymuje " pacjentki tylko po to by dostac pieniadze z NFZ. Nie ma to nic wspólnego z opieka. Kobiety po operacjach przebywaja na salach z innymi pacjantkami a kwestie higieny, którre opisałam nie przyczyniają sie do ich lepszego samopoczucia.
Mam porównanie nie tylko z innym krajem, ale równiez z innymi warunkami, rownież w innym szpitalu państwowym, w Warszawie. Tam kobieta w ciaży jest pod opieką i to się wie i czuje.
Drogie Panie, jak nie musicie rodzić w takich warunkach i macie możliwosci korzystania z innych szpitali , to szczerze namawiam. Nie polecam radomskiego szpitala i jest mi bardzo przykro, ze tak wyglada służba lecznictwa w moim mieście.
Ola wiesz co? Rodzilam tam dwojke moich dzieci i mam zupelnie inne zdanie na temat lekarzy i opieki. Mianowicie to co piszesz o przyjeciach hmm. Z Zuzia pojechalam o 6 rano i od razu poprosili mnie do sali poza kolejnoscia. Pol godz pozniej bylam juz na porodowce. W miedzy czasie zmienila sie ekipa z ktora rodzilam. O 7:35 Zuzia byla juz na swiecie. Opieka superowa. Po kilka razy przychodzily polozne i lekarze do nas na sale pytac czy wszystko ok. To co piszesz o kubkach, sztuccach sory, ale takie rzeczy powinno siesprawdzic co jest potrzebne do szpitala. Przeciez nie daja wszystkiego. A lazienki hmm ciekawe na ktorym bloku bylas, bo tam gdzie ja bylam ani zapuszczone nie byly prysznice ani nic nie brakowalo, a pani sprzatajaca byla 2 razy dziennie.
Poltora roku pozniej rodzilam Kubusia i tak samo milo wspominam. Dzieki jednemu lekarzowi (nie bede pisac nazwiska) oboje z Kubusiem zyjemy i mamy sie dobrze. Mialam takie komplikacje, ze ten lekarz dzieki temu, ze tak szybko zareagowal urodzil sie Kuba cay i zdrowy chociaz bez oddechu. Szybka reanimacja i Kubunio jest okazem zdrowia.
Jedyny minus jaki moge powiedziec to brak pomocy przy dostawianiu do piersi. Tym oto sposobem Zuzia byla na butli, ale z Kubusiem juz mi dziewczyna pokazala i do tej karmi jest karmiony cycem a ma juz 9,5 miesiaca :)
Odpowiedź z Cytowaniem
  #2 (permalink)  
Dodane przez Mila79 w dniu 26-12-10, 23:11
Oceny użytkownika
Opieka lekarska
10%10%10%
1
Opieka pielęgniarska
90%90%90%
9
Opieka nad dzieckiem
80%80%80%
8
Komfort sali
90%90%90%
9
Wyżywienie
40%40%40%
4
Średnia 62%
Domyślnie

Miałam przyjemność rodzić w tym roku w szpitalu na Józefowie. Wcześniej spędziłam 1,5 tygodnia na patologii. Co mogę powiedzieć? Opieka położnych była super, a wyżywienie jak to wyżywienie... jeśli nie pasowało, zawsze można było sobie coś kupić na zewnątrz. Ale z głodu umrzeć nie można było.

Sale... ja byłam na podwójnej i było dobrze. Również później na porodówce było ok. Położne przychodziły i pytały jak się czujesz, a i ja mogłam zapytać, jeśli czegoś nie wiedziałam.

Papier toaletowy, sztućce - faktycznie nie było, ale jakoś nie zwróciłam na to uwagi :) do przeżycia

Jedyny minus to opieka lekarska - faktycznie traktują Cię jak debila i są zaskoczeni, jeśli o coś zapytasz. Ja miałam do nich stosunek olewający... jak się pytał któryś, jak się czuję, to ja na to, że przecież Pan najlepiej wie, to po co Pan pyta :) To wtedy był zdziwiony i chyba trochę zły. Czego nie wolno robić... zachowywać się jak szara myszka i milczeć - bo Cię zdepczą

Ogólnie to można rodzić, no chyba że któraś z Was może sobie pozwolić na rodzenie gdzieś indziej. Ale w Radomiu ogólnie jest ok.
Odpowiedź z Cytowaniem
  #3 (permalink)  
Dodane przez Liziii w dniu 08-04-11, 11:38
Domyślnie

JA co prawda nie rodzilam, ale lezalam na ginekologii, przeszlam caly proces przyjmowania czyli izba przyjec i zlego slowa o traktowaniu ciezarnych powiedziec nie moge. Panie ze skurczami wchodzily poza kolejnoscią, lekarz co 2-3 pacjentki wychodzil z gabinetu na izbie osobiscie sprawdzic czy pojawil sie ktos nowy. Ciezarne ze skierowaniem, bez skurczy, czekaly w kolejnosci ale nie widze w tym zadnego uchybienia.
Oddział był czysty, papier w toalecie był (moze jakos wyjątkowo?) ale dla mnie oczywiste jest ze zabieram z domu kosmetyki, papier rowniez - na wszelki wypadek. Sztucce - coz, o tym nie pomyslalam ale mąż dowiózł :) Z resztą sąsiadka z lozka obok chetnie sie podzieliła swoimi. Pielegniarki - zdarzaly sie milsze i bardziej wyniosle, taki charakter. Nie podobaly mi sie za to te, ktore opiekowaly sie noworodkami - wszechwiedzace, malo pomocne mlodym mamom, rozkrzyczane jakby pozjadaly wszelkie rozumy.
Badania tez nie wspominam najmilej - całe konsylium lekarskie, zero kontaktu z pacjentką tylko mamrotanie miedzy sobą. Ale po to ma sie jezyk zeby zapytac - wiec ja pytalam i czekalam na odpowiedz bo mam prawo poznac informacje dot. mojego stanu zdrowia. Ogolnie narzekac na lekarzy nie moge, procz jednego ktory mi zalazl za skore, sami kompetentni choc troche zabiegani i zapracowani ;)
Odpowiedź z Cytowaniem
Skomentuj

  Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl > Recenzje, testy, opinie > Szpitale położnicze > woj. mazowieckie

Narzędzia recenzji
Wygląd

Zasady postowania
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks are Wył.
Pingbacks are Wł.
Refbacks are Wł.



Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 22:35.