Swoja coreczke rodzilam w tym wlasnie szpitalu i jestem mega zadowolona. Porod byl bardzo dlugi. Lacznie lezalam na porodowce 14h a ogolnie ze skorczami co 5min 39h. Przez caly czas na porodowce ktos przy mnie byl. Pani polozna pomagala dojsc pod prysznic i ogolnie doradzala co robic zeby poszlo latwiej. Podawala wode, telefon itp. Caly czas trzymala za reke. Lekarz na poczatku nie pojawial sie za czesto. No ale jak rozwarcia nie bylo to i po co? Po porodze(w trakcie zszywania) byl bardzo mily i caly czas ze mna rozmawial. Mial bardzo dobre poczucie humoru czym rozladowywal jakiekolwiek napiecie. Pozniej wszyscy w dyzurce zrzucili sie na posilek dla mnie bo nie jadlam nic przez 30h. a o 23 kuchnia byla zamknieta. Smiali sie ze w nagrode za to ze nie krzyczalam.
Trafila sie co prawda jedna pani doktor ktora w trakcie "przegladu" na drugi dzien po porodze chlusnela mi w rane woda tak ze myslalam ze sie posikam z bolu i ogolnie nie byla ani troche delikatna. Ale to tylko jedna osoba i dlatego nie bede pprzez nia psula opinii ogolu.
Sale byly bardzo czyste. I caly czas mialam malutka przy sobie(chociaz zaraz po porodzie cala noc byla na oddziale zebym mogla odespac ciezki porod). Jedyny minus dla mnie to lozeczka dla maluchow. Byly to stelaze na ktorych zawiazany byl material w ktory kladlo sie dziecko. Dla mnie nie wygladalo to solidnie dlatego mala byla caly czas w moim lozku.
Panie pielegniarki na oddziale noworodkow chetne do pomocy. I mimo ze mialy mnostwo pracy bo urodzilo sie w tym czasie bardzo duzo dzieciaczkow to znajdowaly czas zeby porozmawiac z kazda z nas. Wolaly mamy do kapieli. Namawialy zebysmy pod ich nadzorem probowaly to zrobic same. Byly przy pierwszych przewijaniach itp. Naprawde byly niezastapione.
Wyzywienie... Jak to w szpitalach bywa. Nic specjalnego. Ale panie ktore podawaly posilki byly bardzo mile. Przynosily nam do lozek zebysmy nie musialy chodzic.
Ogolnie jestem bardzo zadowolona i polecam ten szpital na pierwszy kontakt z ukochana istotka.
|