|
|||||||
| Komunikaty |
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia recenzji | Wygląd |
Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej Szpital Specjalistyczny w Puławach |
||||||||||||||
|
||||||||||||||
|
|
||||||||||||||
|
Dodane przez
Emi621
w dniu
31-01-09, 18:33
|
||||||||||||||||||||||
|
Nie polecam tego szpitala!!!!! Położna wogóle się nie interesowała moim porodem. Dobrze że był ze mną mój mąż! To od niego otrzymałam wsparcie.
Położna nie pomogła mi, kiedy miałam parte bóle i w końcu musieli zrobić mi cesarkę bo ustały skurcze. Oczywiście, na sali porodowej wisi napis, że pomagają rodzić po ludzku itd , ale to bzdura, wogóle to bardzo kiepski szpital i naprawdę nie polecam! Trzymajcie się z daleka od tego szpitala!!!!! |
|||||||||||||||||||||
|
Ostatnio edytowane przez Anulka : 01-02-09 o 01:39.
|
||||||||||||||||||||||
|
Dodane przez
Aivon
w dniu
22-03-09, 17:49
|
||||||||||||||||||||||
|
Polecam ten szpital, co prawda jeszcze je rodziłam , ale byłam już 3 razy na obserwacji (obecnie jestem w 39 tc). Napewno bede tam rodzić, gdyż personel jest fachowy, można nawet z nimi pożartować;) i nigdy nie bagatelizują żadnych naszych bolączek. Jedyny minus to niestety same pacjentki, mamusie bądź ciężarne które zatruwają zycie, pomijając najważniejsze czyli swoim dzieciom,ale również wszystkim dookoła paląc papierosy w łazience,,,
POLECAM TEN SZPITAL Jak któraś chce rodzić w wyłącznym zaaferowaniu personelu medycznego jej osobą to proponuję moze jakąś prywatną klinikę? Położne mają pełne ręce roboty gdy np rodzą 3 kobiety, wiec trudno wymagać aby siedziały tylko przy jednej :) |
|||||||||||||||||||||
|
Ostatnio edytowane przez Aivon : 22-03-09 o 17:53.
|
||||||||||||||||||||||
|
Dodane przez
pawel
w dniu
16-07-09, 21:51
|
||||||||||||||||||||||
|
witam serdecznie. Moja żonka jeszcze nie rodziła w tym szpitalu (termin na 30 sierpnia 2009) ale z powodu drobnych komplikacji przebywa na oddziale położniczym oboje jesteśmy zadowoleni z opieki lekarskiej i pielęgniarskiej. Polecam panią Korzeniowska prawdziwy fachowiec w swoim zawodzie. Na temat samego porodu wypowiem się na na początku września. Przyszłym mamom polecam przyszpitalną szkołę rodzenia prowadzoną przez panią Bielecką.
![]() |
|||||||||||||||||||||
|
Ostatnio edytowane przez pawel : 16-07-09 o 21:54.
|
||||||||||||||||||||||
|
Dodane przez
agataczech
w dniu
26-04-10, 11:48
|
||||||||||||||||||||||
|
Mojego synka Michałka urodziłam w puławskim szpitalu 6 lutego 2010r. Poród był naturalny i przebiegł bez żadnych komplikacji. Oczywiście nie było by to możliwe bez nieocenionej pomocy Pań położnych. Były przy mnie od samego początku do końca porodu. Obecność męża też mi bardzo pomogła jednakże to położne mobilizowały mnie kiedy trzeba, udzielały wskazówek i przede wszystkim były bardzo cierpliwe. Sama sala porodowa jest wyremontowana, czysta i posiada wszelki niezbędny sprzęt do porodu.
Chciałabym napisać o oddziale noworodków- gdzie spędziłam nastęne 4 dni po porodzie. Do dnia dzsiejszego nie jestem w stanie wyrazić jak ogromne wrażenie zrobiła na mnie praca i poświęcenie pań pilęgniarek pracujących na tym oddziale prowadzonym przez Siostrę Oddziałową Panią Grażynę Ziemianek. Pomoc po porodzie jest dla kobiety naprawdę czymś nieocenionym- są to momenty trudne pełne emocji, sprzecznych uczuć po tak ważnym przeżyciu jakim jest poród. Pielęgniarki z oddziału noworodków są tego w pełni świadome- na ich pomoc, radę oraz dobre słowo można liczyć o każdej porze dnia i nocy- w dosołownym tego znaczeniu. Za każdym razem kiedy prosiłam o pomoc przy karmieniu synka ( co sprawiało mi ogromny problem)- służyły pomocą, pokazywały różne sposoby karmienia, pozycje wygodne dla mnie i dla synka a oprócz tego wspierały ciepłym słowem, uśmiechem- co też jest bardzo ważne. W nocy kiedy byłyśmy z innymi mamami bardzo zmęczone- przychodziły po naszych synków i opiekowały się nimi, tak żebyśmy mogły odpocząć choć przez 2 godziny. DLa mnie osobiście ich postawa, zaangażowanie i profesjonalizm były i są godne podziwu. Ludzie nie zdają sobie sprawy jak ciężka jest ta praca- jak bardzo odpowiedzialna i trudna, dlatego też jestem wszytkim Paniom pielęgniarkom dozgonnie wdzięczna! nie wahałabym się rodzić w tym szpitalu raz jeszcze- właśnie ze względu na personel pielęgniarek i położnych. Muszę też podziękować Paniom salowym, które naprawdę dbają o czystość w szpitalnych salach. Jeśli chodzi o opiekę lekarską- trudno mi coś powiedzieć, ponieważ moim lekarzem prowadzącym był lekarz z Lublina. Jednakże bardzo pozytywne wrażenie robi doktor Barański, który jest wysokiej klasy fachowcem i człowiekiem bardzo konkretnym i uprzejmym. Po porodzie opiekowała się nami doktor Korzeniowska- bardzo miła i kompetentna doktor. Szkoda, że tak rzadko bywa w naszym szpitalu doktor Brzeziński- świetny lekarz. Natomiast reszty kadry lekarskiej nie znam a Ci których miałam okazję poznać i posłuchać- cóż!!!może powinni brać przykład z personelu pielęgniarskiego oraz położniczego. Podsumowując- drugie dziecko również chciałabym urodzić w puławskim szpitalu. Serdecznie pozdrawiam Panie Pielęgniarki z Oddziału noworodków! |
|||||||||||||||||||||
|
Dodane przez
Oliwa
w dniu
12-09-10, 15:24
|
||||||||||||||||||||||
|
Urodziłam w czerwcu 2010r. jestem niezadowolona z opieki położnych przy moim porodzie,który zakończył się cc. Wiedziałam, że poród nie należy do lekkich chwil, ale uważam, że teksty położnych w stylu "nikt za panią nie urodzi", czy "ta pani lubi sobie tak poprzeć" (w chwili gdy lekarz chce sprawdzić co się dzieje) są zbędne! Kiedy już było po wszystkim okazało się że to dopiero początek dziwnych docinek pielęgniarek. Przez piec dni nie miałam pokarmu, synek strasznie płakał a one z łaska, oczywiście najpierw musiałam się naprosic zeby go nakarmily mialam zastrupiale brodawki od dostawiania dziecka (malutki nie umilal ssac) jednak twierdzily ze go nie dostawiam, usłyszałam nawet ze dziecko mnie nie chce.... a gdy pytałam o sprawy zwiazane z pielegnowaniem noworodka dziwnie sie usmiechały NIC nie moglam powiedziec. Jestem młodą mama mam 20 lat ale to nie oznacza ze mam byc w ten sposob traktowana. Po drugie jezeli lekarze nakazuja ze po cc trzeba LEZEC z cewnikiem to z jakiej racji pielegniarki przychodza i kaza wstawac?
Typowa sytuacja: spie, 3 rano jeszcze z cewnikiem a tu przychodzi pielegniarka i chce mi dac dziecko. Fajnie z tym ze ja nie moglam sie ruszyc i nic zrobic nawet sie przekrecic. Za nia przybiegła inna pielegniara i nakrzyczała na nia ze to przesada, nagle uciekla. Musze konczyc poniewaz synek domaga sie cysia :):) ogolnie jestem nie zadowolona NIGDY nie chce rodzic w Puławach. To tyle na ten temat pozdrawiam |
|||||||||||||||||||||
![]() |
|
| Narzędzia recenzji | |
| Wygląd | |
|
|