|
|||||||
| Komunikaty |
![]() |
|
|
LinkBack | Narzędzia recenzji | Wygląd |
Szpital Bielański im. ks. Jerzego Popiełuszki SP ZOZ w Warszawie |
||||||||||||||
|
||||||||||||||
|
|
||||||||||||||
|
Dodane przez
IngaMS
w dniu
28-01-09, 09:54
|
||||||||||||||||||||||
|
Witam, Rodziłam w bielańskim 13 listopada 2008, jednak przed porodem leżałam m-ąc na patologi i było OK. Opieka dobra.
Na sali porodowej było super, nie miałam opłaconej położnej, a i tak się czułam jakbym jej dobrze zapłaciła. Opieka rewelacyjna. Pomoc, pełny komfort. Znieczulenie płatne, na żądanie. A teraz ciut wad:( akurat mój poród przypadł na jakiś felerny dzień gdzie były same porody i nie było miejsc na położnictwie. Dobę leżałam z synkiem na porodówce. Potem niestety ja trafiłam z powrotem na patologię, a mój synek na noworodki. Dołączyłam do niego po jednym dniu. Cały pobyt po porodzie trwał 3 dni. I niestety położnictwem bardzo się rozczarowałam, zero pomocy ze strony położnych, może przez to, że tam tyle dzieci było, nie wiem, ale w sumie cieszyłam się, że leżałam tam tyko jeden dzień:) Pobyt w tym szpitalu z perspektywy czasu oceniam rewelacyjnie, w końcu trochę tam poleżalam. Ogolnie: patologia - dobrze porodówka - rewelacja położnictwo - kiepsko:) |
|||||||||||||||||||||
|
Dodane przez
magan23
w dniu
27-04-10, 13:33
|
|
Piszę, aby przestrzec osoby które chciałyby tu rodzić swoje maleństwa...
Moja siostra właśnie tu rodziła swoją córeczkę tydzień temu... BURDEL to mało powiedziane!! Po pierwsze jednej dziewczynie wpisali do karty zamiast grupy krwi ARH+, ARH- szok!! Dziewczyna poszła do pielęgniarki, żeby szybko to poprawili to tamta jej mówi, że nie poprawi bo to nie ona pisała!! Moja siostra dostała kartę wypisu, że niby rodziła 6h, wody przejrzyste itd a miała CC!! A u synka jednej dziewczyny dopiero w 3 dobie się zorientowali i to przypadkiem że maluszek miał zrośnięty odbyt!! Wiecie gdyby nie przypadek to ja nie wiem... Przy obchodzie mały był lekko cieplutki i miał zauważalną arytmię serduszka, więc wzieli go do zmierzenia temperatury i poprostu termometr nie wszedł!! A wiecie co było w tym najtragiczniejsze, że w karcie było wpisane, że smółka została oddana, co była totalną nieprawdą - nawet lekarz to stwierdził po fakcie... Szpital mówił że znajdą tego kogoś kto to wpisał, ale tam nie było żadnego podpisu, więc raczej powiedzieli to na odczepnego... Właśnie w ten sposób zmarł synek brata męża i też zorientowali się dopiero w 3 dobie... Echhh żeby wszystko było dobrze... |
|
Dodane przez
Agacia1980
w dniu
02-02-11, 21:44
|
|
Ja w Bielańskim rodziłam synka w lipcu 2006 roku. Najpierw zamknięto sporo szpitali (dezynfekcja). Znalazłam się na patologii ciąży, choć to nie było konieczne. Wieczorem powiedziano mi, że mam nie jeść, bo rano będą jakieś badania, a rano przyszły po mnie pielęgniarki na cesarkę. Po wszystkim (miałam to szczęście) znalazłam się na pooperacyjnej - nastęne po mnie już nie miały tego luksusu - brak miejsc. Mąż wywiózł synka do mnie z oddziału położniczego i nikt nie widział, że zginęło dziecko. Oczywiście z braku miejsc zamiast na poporodową trafiłam na patologię ciąży. A do tego na konsultację neurologiczną, która trwała może 5 minut, czekałam 4 dni.
Przy drugim porodzie - również cesarka - lekarz w małym szpitaliku złapał się za głowę i zapytał "Kto pani taki bałagan w środku zostawił?" Tak Szpital bielański jest zdecydowanie SUUUPER!!!!!!!!!! |
![]() |
|
| Narzędzia recenzji | |
| Wygląd | |
|
|