MIESZKANIE, ŚLUB, PRACA czyli co zrobić żeby dzidzi było dobrze... - Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl

Wróć   Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl > Przyszli rodzice > W oczekiwaniu na bociana
Zarejestruj się Kalendarz Na żywo! Szukaj Dzisiejsze posty Oznacz fora jako przeczytane

Komunikaty

W oczekiwaniu na bociana (dla tych, którzy myślą o ciąży i starają się o dziecko)

Odpowiedz
 
LinkBack Narzędzia wątku Wygląd
Stary 17-06-09, 19:20   #1 (permalink)
Osesek
 
przyszła mama :)

Zarejestrowany: 17-06-2009
Miejscowość: woj. śląskie
Posty: 44
Nastrój:
2 podziękowań w 2 postach
Question MIESZKANIE, ŚLUB, PRACA czyli co zrobić żeby dzidzi było dobrze...

Witam wszystkie forumowiczki :)

Słowem wstępu - właśnie do Was dołączyłam, a znalazłam się tutaj z zamiarami zapewne takimi jak każda z Was :)
Myślę, że to dobre miejsce do podjęcia tego tematu, więc do rzeczy:

Jesteśmy z partnerem ze sobą już dosyć długo (ponad 3 lata), niedługo kończymy studia, i... w ostatnim czasie (od ok. roku) obudził się w nas bardzo silny instynkt macierzyński. Oboje bardzo chcemy dzidziusia, BARDZO na niego czekamy! Myślimy o tym już jak wspomniałam od dłuższego czasu, jest to decyzja przemyślana.

Pytanie do bardziej doświadczonych: jak to ze sobą wszystko "pożenić", bo o dzidziusia najchętniej staralibyśmy się od zaraz (tzn. od sierpnia, bo wtedy minie 3 miesiące od szczepienia p. różyczce - dodam, że wykonałam już za wczasu szczepienia p. różyczce i 3 fazy szczepienia p. żółtaczce, od 4 miesięcy biorę już kwas foliowy i jest to nasza bardzo świadoma decyzja).

Żeby wszystko było po "bożemu" to powinien być najpier ślub, ale to jest jednak sporo formalności i czasu na załatwienie wszystkiego i nie wiem czy na wrzesień/październik byśmy się wyrobili... (a partner nawet powiedział, że wolałby najpierw mieć dzidziusia, bo to jest najważniejszy dar od losu, a w razie czego ślub zorganizujemy potem).
Jesteśmy też dopiero przed podjęciem pierwszej pracy (jakby z dzidzią się udało, to byśmy pracowali od września/października). No i chyba najważniejsze, bo mieszkanie?? Trzeba coś wynająć a to też kosztuje... (teraz mieszkamy u swoich rodziców).

Wiem, że to wszystko jest jeszcze nie połapane, ale z drugiej strony - jeśli tak bardzo pragnie się mieć dziecko, to czy to nie jest NAJWAŻNIEJSZE???? Wiem, że jakby dzidziuś miał przyjść na świat, to dzięki temu szybciej byśmy się zmobilizowali do takich życiowych decyzji. Jak widzę matki z brzuszkiem albo ze swoimi maleństwami to aż mnie w serduchu ściska... :)
Myślicie, że lepiej iść za ciosem i zacząć powoli starania (jak pomyślę, że niektóre pary czekają miesiącami, albo latami, to aż.. :( Czy lepiej wszystko poukładać na spokojnie, i zacząć próbować za rok, 1,5 roku... ? Ale to jeszcze tyle czasu trzeba czekać... :(

BARDZO WAS PROSZĘ KOCHANE O PORADY :* POZDRAWIAM.
misia86 is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 17-06-09, 19:34   #2 (permalink)
Biegacz
 
rachotka's Avatar
 
www.majeczka.aguagu.pl

Zarejestrowany: 26-02-2009
Miejscowość: Swarzędz
Posty: 1 048
Nastrój:
622 podziękowań w 417 postach
Wyślij wiadomość przez Gadu Gadu do rachotka
Domyślnie

Hej Fajny wątek, tylko co ja mam Ci doradzić. Niby się mówi, że najpierw ślub, praca potem dziecko i to nie tylko dlatego, że tak wypada, ale teraz jest ciężko. Nie tyle z dzieckiem co w ogóle.Mieszkania drogie, płace malutkie. U mnike było tak Wzięłam ślub, pracę miałam, mąż też. Dziecka nie planowaliśmy, bynajmiej na tamten czas. Mieszkaliśmy w jednym pokoju w domu teściów. Było ciężko. Potem pojawiło się dziecko. Wtedy zmobilizowaliśmy się i ciach. Mąż znalazł lepszą pracę, wynajeliśmy mieszkanie. Póki co siedzę w domu z moim Skarbusiem i nie żałuję niczego. Praca będzie lepsza a jak nie, to nic się nie stanie, bo dla mojego dziecka najważniejsze jest to, że to ja z nim jestem. Nie ukrywam jest ciężko. Mieszkanie kosztuje, rachunki, zakupy, pieluszki, zupki, mleczka... ale dajemy radę. Powiem tak: wszystko zależy od tego czego oczekujesz od życia i co jest dla Ciebie najważniejsze
__________________

rachotka is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 17-06-09, 22:13   #3 (permalink)
Osesek
 
jestem sobie ogrodniczka :)

Zarejestrowany: 12-06-2009
Posty: 15
Nastrój:
4 podziękowań w 1 poście
Domyślnie

Powiem tak, w tym temacie to jak rozważać nad ważnoscią Swiąt Bożego Narodzenia nad Wielkanocą...
Każdaz kwestii ma swoje argumeny za i przeciw.Najpier slub potem dziecko? najpierw praca czy slub? Najpierw kariera i mieszkanie czy rodzina ?
Zgadzam sie z moja poprzedniczka rachotką - "wszystko zależy od tego czego oczekujesz od życia i co jest dla Ciebie najważniejsze ".
Misia86 musisz postawić sobie kilka waznych pytań.
Jesteś młoda osobą , kończącą studia- jak to sie mówi masz czas na założenie rodziny, choc wiem ze instynkt jest bardzo silny. jednak dziecko potrzebuje opieki nie tylko uczuciowej , ale prozaicznie finansowej- to jest jednak inwestycja- choc to moze strasznie brzmi.
Może wart sprawdzic sie w zyciu, nie mówie tu o robieniu karery,ale moze pracai etat, który zapewni stabilnośc finanswoa ? W obecnych czasach jest cięzko, ale płynnśc finansowa zapewnia bezpieczeństwo, szczególnie kiedy sie jest odpowiedzialnym za małego człowieka.
Rok czy 1,5 to wydaje sie długo, ale kiedy przygotujesz sobie przyszłosc Ty i Twój parner czy mąz bedziecie sie cieszyc w spokoju powiekszajaca sie rodziną.
Następna kwestia zarabiacie - możecie byc na swoim- nie musze mówić jak to jest wazne dla młodego małżęństwa...
Jest też kwestia znalezienia pracy po urodzeniu dziecka- rynek jest brutalny kiedy nie ma sie etatu przed , potem trudno sie wdrozyć , znaeść itd. Kiedy praca jest , po urodzeniu mozn powierzyc opieke babciom opiekunce itp ale jest- zazwyczaj " do czego wracać- mówie tu o pracy z umowa na stałe( to wrian optymistyczny)
Moje zdanie co do ślubu- jest XXI wiek, czasy sie zmieniły, nie wszytsko musi byc po bożemu, zalezy od waszego podejścia.
Mozna by tak rozpartywac wiele wątków z tym związanych.

zadaj sobie pytanie, czego chcesz od życia? co chcesz osiągnąc? co dla ciebie jest wazne?

Kazda z nas , musi to przerobic w swojej głowie :))


Pozdrawiam i najlepszego zyczę
Aga
aqoosia is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Parenting wspiera:
Stary 17-06-09, 22:37   #4 (permalink)
Pierwsze kroki
 

Zarejestrowany: 6-06-2009
Posty: 391
142 podziękowań w 123 postach
Domyślnie

dziewczyny napisały wszystko to co każda z nas pomyśli czytając Twoje rozmyślania.
Ja dodam od siebie: pomyśl tez co chcesz dać swojemu dziecku! Powołując je na świat w pełni świadoma późniejszych tego konsekwencji musisz pamietać że lepiej będzie jeśli dacie sobie radę z zapewnieniem mu jak najlepszych warunków niż jak będziecie uważać, że jakoś to będzie.... inni mają mniej a dają sobie radę
Nie mówie o kolejnej niepotrzebnej zabawce czy o markowym ciuchu bo bez tego każdy moze sie obejsć ale o tym że lepiej dla Was będzie jak nie będziecie się zamartwiać czy starczy wam do pierszego jak kupicie kolejną paczkę pampersów.....
niektórzy powiedzą że może jestem pesymistką albo ze to już liczygrosik ale ja poprostu jestem realistką! taki świat
__________________
tysia is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 17-06-09, 23:47   #5 (permalink)
Osesek
 
przyszła mama :)

Zarejestrowany: 17-06-2009
Miejscowość: woj. śląskie
Posty: 44
Nastrój:
2 podziękowań w 2 postach
Domyślnie

Witam Was kochane :)
Dziękuję Wam za Wasze przemyślenia, to fakt, sprawa wymaga spokojnego przeanalizowania wszystkich za i przeciw.

Zgadzam się z Wami, że niestety sama miłość, chociaż to BARDZO wiele, nie wystarczy, bo zawsze pozostaje jednak aspekt finansowy... Niestety nie mieszkamy jeszcze razem, nie pracujemy jeszcze i nawet ciężko stwierdzić mi na ile mogłoby nas stać, na ile bylibyśmy stabililni finansowo, ile zostaje nam na ręke po odliczeniu opłat co miesiąc... Wiem, że to nie takie proste, ale mam takie chyba życiowe podejście na pograniczu realistki z dużą dozą optymistki, i jednak wierzę bardzo mocno w to, że taka wyjątkowa okoliczność bardzo by nas zmobilizowała do tych życiowych działań, tzn podjęcia pracy. Myślę, że nie powinien być to jakiś wybitnie niemożliwy do wykonania cel, działamy w branży budowlanej - przyszli inżynierowie więc praca powinna się znaleźć.

Moglibyśmy mieszkać u moich rodziców albo rodziców partnera, ale szczerze mówiąc każdy dzisiaj woli być jednak na swoim i jest to zupełnie zrozumiałe.

A ślub? Fajnie by było, oboje byśmy chcieli, może nawet bardziej ja, bo mam jednak takie przekonanie, że chciałabym żeby w moim życiu wszystko miało swój czas, swój porządek i rozsądek, żeby nie było rzeczy przypadkowych, nieplanowanych (wiadomo, czasem może być to fajne, ale nie w kwestiach o tak wielkiej wadze). Chyba miałabym jeszcze większe poczucie spełnienia, i nie chodzi tu o jakieś papierki, formalności, rodzinę, przymus czy obowiązek. Jestem chyba w tych sprawach tradycjonalistką. Nie chciałabym nieplanowanej ciąży, zaskoczenia, to powinno być zrobione wszystko z głową. Chciałabym mieć rodzinę od A do Z, kochającego męża i gromadkę zdrowych i radosnych dzieci (niezłe marzenia, co ;)? Stąd też moje tak wczesne przygotowania, szczepienia, kwas foliowy (choć nie planuję ciąży na już, to wiem że mi on nie zaszkodzi, a lepiej być przygotowaną na każdą okoliczność). Już chyba wszystkie portale o ciąży i o dzieciach przeczytałam, o przygotowaniach do ciąży, więc tak naprawdę tak jak zauważyłyście brakuje tylko tej kwestii finansowej ;/

Wiem też, że mój wiek pozwala jeszcze na spokojne podjęcie decyzji, ale tak jak napisała Aqoosia, zawsze można rozważać czy najpierw kariera czy rodzina, czy ślub czy dziecko... Ale powiem Wam, że mam takie wrażenie, że im dłużej odkłada się decyzje o macierzyństwie, tym trudniej ją potem podjąć, zresztą im szybciej, tym lepiej znosi się ciążę, lepsza sprawność fiz., a potem zawsze będzie coś... a bo jeszcze z rok kariery, bo będą lepsze płace, a potem dom zaczniemy budować i tak w nieskończoność... Tak sobie myślę, że najlepiej popracować min. parę miesięcy, żeby mieć umowę o pracę, żeby móc spokojnie dostać macierzyński i jak coś to potem wychowawczy. Dobrze myślisz Tysia, bo jednak to zabezpieczenie jest ważne, żeby nie żyć od pierwszego do pierwszego, a taki macierzyński dużo pomoże, bo są 2 wypłaty a nie 1.

Rachotka, fajnie że stanęliście na nogi, że zmobilizowaliście się i poszliście na swoje, lepiej czasem pooszczędzać, a jednak być niezależnym :) (a Maja jest śloczna! i te jej piękne duże niebieskie oczka... :)

I jeszcze jedno: tak czasem planujemy sobie to życie i planujemy, a czasem los zupełnie inaczej zadecyduje, niż byśmy myśleli :) Więc czasem może warto dać sobie luzu, nawet w tym moim (czasem chyba obsesyjnym ) planowaniu, i myśleć, że jakoś to życie musi nam się ułożyć. Mamy kochających partnerów, mężów, mamy miłość, jej owocem jest dzidziuś, a jeśli go jeszcze nie ma, to napewno niedługo się pojawi :)

Dobranoc i bardzo mocno Wam dziękuję za rady :)
misia86 is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 18-06-09, 18:12   #6 (permalink)
Osesek
 
przyszła mama :)

Zarejestrowany: 17-06-2009
Miejscowość: woj. śląskie
Posty: 44
Nastrój:
2 podziękowań w 2 postach
Domyślnie

Witam Was,
mam takie pytanie - ile mniej więcej trzeba pracować żeby dostać urlop macierzyński, ale też żeby tej pracy nie stracić i po urlopie móc do niej wrócić (czyli żeby mieć stabilną pozycję w firmie)? Po jakim czasie pracy mogę spokojnie poinformować pracodawcę o spodziewanym dziecku i w którym miesiącu ciąży?
Jak to było w Waszym przypadku?
Pozdrawiam ciepło :)
misia86 is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 18-06-09, 19:41   #7 (permalink)
Mistrz
 
Ardhara's Avatar
 
ta wredna zazdrośnica co mężowi za okno wyglądać nie daje ;)

Zarejestrowany: 12-11-2007
Posty: 5 742
Nastrój:
521 podziękowań w 380 postach
Moja galeria: Zobacz galerię użytkownika Ardhara
Domyślnie

nigdzie nie dostaniesz 100% pewnosci ze wrocisz na stanowisko - zeza miesiac,dwa nie powiedza papa

niestety
__________________






Ardhara is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 22-06-09, 00:05   #8 (permalink)
Osesek
 
przyszła mama :)

Zarejestrowany: 17-06-2009
Miejscowość: woj. śląskie
Posty: 44
Nastrój:
2 podziękowań w 2 postach
Domyślnie

Witam wszystkie Forumowiczki :)
Wczoraj byliśmy z partnerem na ślubie naszych dobrych znajomych. I choć to tylko znajomi, to był to najpiękniejszy, najbardziej podniosły i wzruszający ślub na jakim w życiu byłam :') było naprawdę cudownie! kameralna atmosfera, ale pełna miłości, takiej szczerej życzliwości i radości. Oni zawsze eleganccy, pełna klasa, i tym razem wyglądali olśniewająco! A ich wzajemne uczucie pełne miłości dało się wyczuć na każdym kroku, w każdym najmniejszym geście... I tak sobie wczoraj myślałam, że to naprawdę nieliczne chwile w życiu, na które naprawdę WARTO czekać :) Bardzo chciałabym móc przeżyć kiedyś to, co czuli ci najbardziej w tym dniu szczęśliwi :) choć i ja byłam mega wzruszona
już Wam pisałam, że ja jednak wole wszystko poukładane, żeby było pokolei, żeby wszystko w życiu miało swój porządek. I tak mam dopiero niecałe 23 latka, to jeszcze z rok mogę na dzidziusia poczekać :) chociaż "czasem" tak bardzo go już chce
Wy też miałyście taki instynkt macierzyński w takim wieku jak ja? Bo raczej teraz się odchodzi od wczesnego macierzyństwa, dopiero niby ok. 30stki? Czy coś się w Waszym życiu szczególnego stało, że zapragnęłyście mieć dziecko?
Pozdrawiam ciepło na dobranoc :)

PS. Troszkę (ale tak szczerze, od serca) Wam zazdroszczę, że Wy już macie to wszystko za sobą... ślub, dzieci... Ale czekanie kiedy to się spełni jest chyba jeszcze bardziej... podniecające ;)
misia86 is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 23-06-09, 15:07   #9 (permalink)
Biegacz
 
ariadnaa's Avatar
 
Ola- Lola :*

Zarejestrowany: 19-06-2009
Miejscowość: Śląsk
Posty: 1 832
Nastrój:
748 podziękowań w 472 postach
Domyślnie

co się specjalnego stało?

... pokochałam wspaniałego mężczyznę, wyszłam za niego jest nam razem dobrze i chcieliśmy dziecka - owocu tego wspaniałego uczucia...

Instynkt... sprawa indywidualna. Nie ma takich samych ludzi, każdy jest inny i czuje inaczej.

Nawiązując do tego o czym pisałaś. Moje zdanie jest takie, że aby być z kimś - mieszkać trzeba mieć jak się utrzymać. I nie mam tu na myśli kariery.. Nie wyobrażam sobie aby to rodzice czy teściowie utrzymywali mnie i męża (i do tego jeszcze moje dzieci). Owszem rożnie się dzieje w życiu- mogą pomóc ale nie utrzymywać.
A dziecko to ogromne wyzwanie, które wiele od nas potrzebuje.
__________________


ariadnaa is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Stary 23-06-09, 15:40   #10 (permalink)
Mistrz
 
na środku kupa po kotku ;)

Zarejestrowany: 1-05-2009
Posty: 6 726
Nastrój:
762 podziękowań w 590 postach
Wyślij wiadomość przez Gadu Gadu do yasmelka
Domyślnie

wiesz...ja miałam 23 lata jak poznałam swojego męża....w styczniu poznaliśmy się na gg......w marcu poznaliśmy się na żywo...w maju były zaręczyny i wynajęta sala - chociaż wszyscy po jego stronie byli przeciwni...bo ja z miasta on ze wsi.....ja bez hektarów...on z....i znajomść 2 miesiące przed nasz miłością to dla nich coś nienormalnego.....na wrzesień był zaplanowany slub...a my chcieliśmy odrazu wszystko...wiedzieliśmy że damy ade jak tylko się zobaczyliśmy.....na początku lipca byłam w ciąży......dla wszystkich było oczywiste ze z tego wzgledu się pobieramy.....a my pobieraliśmy się ze wszystkich możliwych wzgledów.....nie było dla nas ważne co inni powiedzą....ja majac te 23 lata tak bardzo chciałam dzieka że trudno to opisać......mój maż również.....i urodziła nam się wspaniała córeczka.....byłonam bardzo ciężko na początku ale nie chcielśmy żeby nam ktoś pomagał....to nasza decyzja...i wiesz....to zdziałała miłość....sama zobaczysz......a prawda czekanie na to wszystko jest bardzo podniecające.....
__________________



yasmelka is offline   Odpowiedź z Cytowaniem Do góry
Odpowiedz

  Ciąża, poród, wychowanie - serwis dla rodziców Parenting.pl > Przyszli rodzice > W oczekiwaniu na bociana

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady postowania
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is Wł.
UśmieszkiWł.
kod [IMG] jest Wł.
kod HTML jest Wył.
Trackbacks are Wył.
Pingbacks are Wł.
Refbacks are Wł.



Czasy w strefie GMT +2. Teraz jest 21:02.